Le Chef, czyli pyszne przekąski wieczorową porą


Jakiś czas temu natknęliśmy się ze znajomymi na dopiero otwarty lokal zaraz przy Burger Love, który od początku wzbudził nasze zainteresowanie, głównie ze względu na menu oraz lokalizację. Wtedy jednak nie za bardzo mogliśmy usiąść z powodu braku czasu, ale obiecaliśmy sobie, że w najbliższym czasie na pewno się tam udamy. W kolejnych dniach niestety także dość ciężko było nam trafić do Le Chef, a o tym, że w końcu spróbowaliśmy czegokolwiek z ich menu zadecydował przypadek, ponieważ wybraliśmy się do Rynku w innym celu, ale przechodząc obok, nie mogliśmy nie wstąpić.

le chef 1

Le Chef to malutka knajpka, położona w jednym z najbardziej klimatycznych miejsc we Wrocławiu, przy ulicy Więziennej. Gwarną atmosferę, znaną choćby z hiszpańskich uliczek, doskonale obrazują wystawione przed lokalami stoliki wraz z leżakami, przy których właściwie zawsze zasiada komplet klientów. Jak dla mnie, jedno z fajniejszych miejsc w naszym mieście.

10593163_254716871383712_3230131019787966851_n

Przejdźmy jednak do menu, ponieważ przyszliśmy w końcu spróbować czegoś do jedzenia.

le chef 2 le chef 3

Już po pierwszym zerknięciu w kartę, wiedziałem, że moim wyborem będzie jedna z bardzo ciekawych kanapek. Mój wybór padł na Philly Cheese Steak z wolno pieczonym rostbefem, ale jak się okazało, przyszliśmy za późno. Sandwiche wydawane są tylko w godzinach od 8 do 16 czego nie doczytaliśmy. Jako że nie byliśmy nastawieni na duży obiad, postanowiliśmy wybrać trzy przystawki. Pierwszym wyborem okazały się placuszki kukurydziane za 8 zł. Poza tym domówiliśmy kalmary w cieście i prosciutto crudo po 10 zł. Ceny bardzo przystępne, zwłaszcza w tak klimatycznym miejscu.

Dobrym rozwiązaniem jest także możliwość zamówienia do stolika z Le Chef burgerów z Burger Love. Dzięki temu, przychodząc w kilka osób, każdy może popróbować potraw z totalnie innych kulinarnych światów.

Obsługa jest przyjaźnie nastawiona do klientów, działa bardzo sprawnie, za co wielkie brawa mając na uwadze niewielki jeszcze staż Le Chef na wrocławskim rynku gastronomicznym. Nasze tapas zostały podane w przeciągu kilku minut, napoje trafiły na stolik jeszcze szybciej, więc pozostało nam tylko przystąpić do jedzenia.

le chef 4 le chef 7

Placuszki kukurydziane w liczbie trzech zostały podane na drewnianej desce oblane śmietaną oraz z egzotyczna salsą, w której wyczuliśmy mango, szalotkę, pietruszkę, czerwoną cebulę i prawdopodobnie miętę. Salsa okazała się genialna, doskonale orzeźwiająca podczas upałów panujących w stolicy Dolnego Śląska. Słodkość świetnie komponowała się lekką ostrością cebulki oraz kwaskowatą śmietaną. Niestety, nieco gorzej było z placuszkami. Okazały się zbyt twarde. Gdyby były bardzie delikatne, z chęcią skusiłbym się na to danie kolejny raz. Na szczęście to była ostatnia wpadka w Le Chef.

le chef 6

Kalmary podane zostały na identycznej desce jak poprzednia przystawka. Owoce morza nie okazały się typowymi krążkami, a zostały pokrojone w paski, które otoczono delikatną panierką. Obok, jako dodatki, zaserwowano ćwiartkę cytryny do skropienia oraz miseczkę dipu miętowo-ogórkowego. Otrzymaliśmy sześć sztuk soczystych kalmarów z doskonale chrupiącą panierką i naprawdę pysznym sosem. Kalmary nie były twarde ani gumowe, i to one był głównym bohaterem, a nie nadmiernie gruba panierka, której nieco się obawialiśmy. 10 złotych za taką przystawkę to naprawde promocja.

le cheff 5

Kolega zamawiający Prosciutto Crudo okazał się największym wygranym wieczora. Danie tak jak doskonale wyglądało, tak też smakowało. Spora porcja cieniutko pokrojonej szynki, skropionej sosem balsamicznym oraz obsypanej serem Grana Padano oraz rukolą. Właśnie dodatki wyciągnęły jeszcze więcej walorów smakowych z i tak niezwykle aromatycznej i lekko słonawej szynki. Można powtórzyć raz jeszcze – 10 zł za to cudo, to zwyczajnie promocja.

Nie udało nam się w Le Chef zjeść kanapek ani obiadu, ale wyszliśmy bardzo zadowoleni. Tapas okazały się idealnym pomysłem na spędzenie miłego wieczoru w centrum miasta przy pysznym jedzeniu oraz – do wyboru – piwie lub Prosecco. Za taki klimat można oddać wiele, a jeśli w dodatku jest on połączony z dobrym jedzeniem, naprawdę niewiele potrzeba więcej do szczęścia. Wyczekujcie kolejnych relacji z Le Chef, ponieważ na pewno nie odpuścimy sobie okazji do spróbowania kanapek i ryb z menu.

 

Le Chef

ul. Więzienna 31

facebook.com/chefwroclaw

Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments