Buddha Lounge, czyli pyszna kuchnia indyjska


Walentynki sa dniem, w którym największe oblężenie przeżywają kina oraz włoskie restauracje, w których pary zakochanych pragną spędzić romantyczne chwile rodem z „Zakochanego kundla” nad porcją parującego spaghetti. My dla odmiany postawiliśmy na smaki Dalekiego Wschodu i odwiedziliśmy Buddha Lounge.

Wnętrze przywitało nas cichą muzyką, pastelowymi kolorami oraz orientalnymi akcentami. Spodziewaliśmy się eksplozji barw, świateł i cekinów, co nie oznacza, ze ten minimalizm nie przypadł nam do gustu.
Buddha 1 Buddha 3
Karta dań jest dość obszerna. Królują w niej specjały kuchni indyjskiej oraz tajskiej. Po namyśle zdecydowaliśmy się na Vegetables Samosa (12 zł), Chicken Kashmiri (30 zł) dla mnie oraz Lamb Madras (35 zł) dla Bartka.
Buddha 2 Buddha 6
Vegetables Samosa zostały podane po około 15 minutach. Kruche stożki nadziewane warzywami menu traktuje jako przystawkę, ale są one tak syte, że z powodzeniem można zamawiać jedną porcję na dwie osoby. Chrupiące z zewnątrz, aromatyczne w środku. Na pierwszy plan przebijało się curry, ale dało się wyczuć również inne przyprawy. Podano nam do tego dwa sosy – miętowy ostry oraz słodko-kwaśny tamaryndowy, który moim zdaniem był tu strzałem w dziesiątkę.
Buddha 5 Buddha 7
Chicken Kashmiri wprawił mnie w zachwyt, bo w końcu trafiłam we Wrocławiu na smaki, które pamiętam z wizyt w indyjskich restauracjach Londynu. Kruche mięso, delikatny sos pomidorowy, w którym wyczuwa się słodki posmak owoców dodanych do dania. Wszystko to oprószone płatkami nerkowca. Poezja. Domówiłam do tego placek pszenny, który chyba trochę za mocno się podpiekł, ale do wyjadania sosu z miseczki nadał się idealnie.
Buddha 8 Buddha 10
Lamb Madras, czyli baranina w sosie curry, którą zamówił Bartek, oznaczona jest w menu jako pozycja „bardzo ostra”. Podchodziliśmy do tego z rezerwą, ale po spróbowaniu okazało się, że faktycznie tak jest. Dania pikantne raczej omijam szerokim łukiem i nie odważyłam się spróbować, ale Bartek ocenił je na 5+.
Buddha 9
Na deser zamówiłam napój jogurtowy Mango Lassi (14 zł). Delikatny, lekko słodki. I powiem Wam, że lepiej nie zamawiać go na początku, bo jest tak dobry, że istnieje ryzyko domówienia kolejnego, a wtedy już nie będzie siły na jedzenie.
Buddha 4
Buddha Lounge to klimatyczne miejsce na spotkania z przyjaciółmi lub rodziną. Akceptowalne ceny i przede wszystkim smaczne jedzenie, które zabiera nas w orientalą podróż smaku. Zdecydowanie wrócimy tam ponownie.
Buddha Lounge 
ul. Rzeźnicza 28/31
Ela z bloga Zdjęcia Smaku

 

Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments