Wrocławskie food trucki – sezon 2015


Sezon food truckowy czas zacząć. Już za tydzień pierwszy z kilku zaplanowanych na ten rok zlotów food trucków, większość aut powróciła na ulice po zimowej przerwie, o ile oczywiście właściciele taką pauzę zaordynowali. Dalej w porównaniu choćby do Warszawy, nasze miasto znajduje się na samym początku drogi rozwoju ulicznego jedzenia wprost z aut. Nowych trucków raczej nie przybywa, ale całkiem dobrze ma się znana od zeszłego sezonu ekipa, pomimo tego, że władze miejskie – delikatnie rzecz ujmując – nie ułatwiają im życia.

IMG_0246

Zapraszam na krótkk przegląd wszystkich food trucków stacjonujących w naszym mieście.

Bratwursty – bracia od wurstów i smażonego sera poszli krok dalej i uruchomili stacjonarny punkt na Szewskiej. Na szczęście food truck Bratwurstów także prężnie działa, dzięki czemu możemy podjadać pyszne buły z dodatkami przez 365 dni w roku, w dodatku od niedawna w dwóch lokalizacjach. Obecnym stałym punktem postoju auta jest parking przy Domarze na ul. Braniborskiej. Poza tym, Bratwursty są obecne na większości zlotów. Możliwe, że w lecie ponownie zameldują się pod Halą Stulecia.

bratwursty11

Nasze relacje z Bratwurstów znajdziecie tutaj i tutaj.

FB | Braniborska 14

Pasibus – właściciele Pasibusa, podobnie jak Bratwursty, także mogą się już pochwalić własnym lokalem stacjonarnym. Do tego w użyciu są  dwa auta, aczkolwiek to stojące pod Arkadami stanowi już stały element krajobrazu, raczej bez planów poruszania się. Pasibus od początku działalności serwuje świetne burgery. Standardowe, a także sezonowe, dostosowane do pory roku i dostępnych produktów.. Zdecydowanie warto.

Pasibus_3

Relacja z Pasibusa do przeczytania w tym miejscu, a także tutaj.

FB | Powstańców Śląskich 5 | menu | Legnicka 51/53

Nienażarty – jedna z zagadek. Food truck, którego jeszcze nie sprawdziłem. Menu dość standardowe – burgery. Podczas minionych wakacji auto stacjonowało w Jastarni, a do stolicy Dolnego Śląska powróciło dopiero we wrześniu. Poza zlotami można spotkać Nienażartego niedaleko siedziby IBM na ulicy Traktatowej.

FB | Traktatowa

66 American Burger – osobiście nie miałem okazji u nich zjeść. A bo to nie otworzyli na czas, a bo kolejka podczas zlotu była za długa. Właśnie – kolejki, zaskakujących rozmiarów podczas każdego z dotychczasowych festiwali food trucków. Albo serwują tak dobre burgery, albo działa psychologia tłumu. Postaram się sprawdzić w najbliższym czasie, zwłaszcza, że pod koniec poprzedniego roku właściciele obiecali stałą miejscówkę, w której będzie można zjeść burgery z ich auta przez cały tydzień.

IMG_3924

EDIT: Burgera z 66 American Burger spróbowałem podczas Wrocław StrEAT Food truck festiwal. Może nie wywołał wielkiego WOW, ale był całkiem niezły. Do dopracowania zdecydowanie dodatki.

FB | Most Uniwersytecki

Byczy Burger – jeden z moich ulubionych wrocławskich food trucków. Zespół pozytywnych chłopaków, których rozwój z przyjemnością obserwowałem w poprzednim roku. Krótkie menu, kilka burgerów z niezłym mięsem i smaczną bułką. O to chodzi, a do tego wokół ich auta często słychać mój ukochany Dżem.

strefa-5

Nasze relacje z Byczego Burgera przeczytacie tu i tu.

FB | Dworzec PKS

Happy Little Truck – kolejny z moich faworytów. Pizza z HLT spokojnie może rywalizować z tymi z najlepszych restauracji. Placki z pieca opalanego drewnem smakują wybornie, a jedyne do czego można się przyczepić, to dość słaba organizacja podczas zlotów.W menu znajdują się zazwyczaj trzy pizze w bardzo przystępnej cenie. Karta ograniczona do minimum, za to z maksimum przyjemności. Happy Little Truck na co dzień stacjonuje pod barem Marynka, Piwo i Aperitivo.

Nasza relacja z HLT.

FB | Kazimierza Wielkiego 39

Bud-K – nie tyle truck, co przyczepa, w której można zjeść naleśniki. Do tej pory zrobiłem jedno podejście – podczas festiwalu Wrocławscy Ulicożercy. Podejście zakończyło się fatalnie, bez udanego zakończenia. Na jedzenie czekałem 2,5 h, aż w końcu podziękowałem. Do czekania podczas zlotów jestem przyzwyczajony, ale to była przesada. Czekam na większe ogarnięcie.

FB | Hubska 44

Foodszak – food truck specjalizujący się w przygotowywaniu naleśników. Zarówno tych na słodko, jak i słono. O ile smakowo było w tamtym roku nieźle, tak zaproponowane ceny – iście warszawskie. Stałego miejsca nie odnotowałem, fanpage Foodszaka także specjalnie nie informuje na temat bieżących lokalizacji.

strefa-41

Nasza relacja do przeczytania w tym miejscu.

FB |

Osiem Misek – kolejny truck niespodzianka, rzadko widywany w naszym mieście. W poprzednim sezonie ciężko było spróbować ich makaronów, zimę spędzili w Szklarskiej Porębie. Mam nadzieje, że w nowym sezonie na stałe zagoszczą na ulicach Wrocławia. Póki co zostaje nam zapowiedź z Facebooka Ośmiu Misek, że niebawem poznamy nową miejscówkę.

IMG_4010

EDIT: Zdecydowanie najwięksi wygrani festiwalu Wrocław StrEAT. Zaskoczyli wszystkich swoją bułą maślaną z pulled porkiem, która podbiła serca chyba wszystkich gości. Genialny pomysł w swej prostocie. Poza tym miałem okazję spróbować ich Pad Thai i był to jeden z lepszych tego typu makaronów w moim życiu.

FB | ul. Borowska

Relacja z wizyty w ośmiu miskach do przeczytania tu i tu.

Taho Cafe – wrocławscy weterani, obskakujący głównie Bazar Smakoszy oraz wszelkiego rodzaju imprezy plenerowe. Mało co tak orzeźwia, jak pyszna lemoniada z Taho Cafe. W zimniejsze dni zostaniemy ugoszczeni świetną kawą, a także domowymi tartami.

FB |

Shakewave – sąsiedzi Bratwurstów z parkingu  pod Domarem. Jeśli lubicie mleczne napoje, to Shakewave jest miejscem dla was.

IMG_3909

FB | Braniborska 14

Good Luck Grill Food Truck – menu dość niestandardowe, dalekie od wszechobecnych burgerów. W Good Luck Grill Food Truck zjecie grillowaną kiełbasę, ale nietypowo, bo po teksańsku, zawiniętą w tortillę, a daniem popisowym jest wieprzowina po portugalsku, czyli Casoila.

IMG_3912

FB | ul. Krakowska (Selgros)

Mobile Burgers Wrocław – burgery, a właściwie „burgery”. Sorry, o tym aucie więcej do napisania nie mam. Więcej możecie wyczytać tutaj.

FB | Legnicka 56

PizzaMobile – na zlotach ich pizzy nie zjecie, a to z prozaicznego powodu – auto PizzaMobile od dawna nie jeździ i stacjonuje pod halą Tęcza. Taki trochę oszukany food truck, ale zdecydowanie warty odwiedzenia. Świetna pizza w dobrej cenie.

Relacja z PizzaMobile.

FB | Bajana 1

StreetFoodGrill – podobnie jak Pizzamobile, to raczej punkt stacjonarny, tyle, że zorganizowany w przyczepie pod Halą Strzegomską. A szkoda, bo ich burgery na pewno znalazłyby swoich nabywców podczas zlotów food trucków.

Tutaj przeczytacie relację ze StreetFoodGrill.

FB | Strzegomska 206

Naan Tandoori&Grill – food truck, a dokładniej przyczepa, w której można zjeść bardzo oryginalne, niespotykane wcześniej zestawienia smakowe na indyjskich naanach. Świeżo wypiekane placki naan, kurczak z pieca i świeżutkie dodatki.

naan 10

FB | ul. Zawalna

Relacja z Naan Tandoori w tym miejscu.

Bagiety z Furgonety – ekipa bez stałego miejsca postoju. Obecni podczas Bazarów Smakoszy oraz licznych eventów. Bagiety z Furgonety serwują nam świeże bagietki z niestandardowymi dodatkami.

FB |

Spoko Bus – food truck, który zadebiutował podczas Wrocław StrEAT, ale sam nie wiem co o nim sądzić. W ofercie znajdowały się kiełbaski w bułce i kaszanka, ale widać było sporo braków organizacyjnych, a donoszenie bułek z Lidla lekko mnie zaskoczyło.

FB |

Jeśli o kimś zapomniałem, dajcie znać w komentarzach. Kilka wrocławskich food trucków prezentuje już dobry poziom, rozwija się bardzo miarowo, co bardzo cieszy. Niestety, są także takie mobilne bary, u których widać debiutancką tremę. Sporo jest jeszcze do poprawienia, ale mam nadzieję, że rok 2015 będzie dobrym rokiem dla naszych, miejscowych food trucków, bo kto nie lubi spróbować smacznego streetfoodu.

Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments