Pierogarnia Kubiel, czyli daleko do ideału


Co tu dużo pisać, pierogi mógłbym jeść właściwie codziennie. Takie zboczenie z dzieciństwa, kiedy bardziej niż mięsożercą, byłem fanem dań jarskich, w tym wszelkiego rodzaju pierogów, klusek i placków. Przyzwyczajenia pozostały do teraz, przez co otrzymuję sporo informacji od czytelników, że za często zamawiam właśnie pierogi. Cóż, kiedy tylko wpadam do jakiegoś baru zawsze staram się je zamówić i porównać do tych idealnych, babcinych, ale także zbliżających się do ideału, pierogów z baru Domowe Obiady.

Dlatego też, kiedy tylko jeżdżąc po Wrocławiu, zauważę szyld z napisem Pierogarnia, zapala mi się lampka i na szybko skręcam, aby przetestować. Moim najnowszym odkryciem jest znajdująca się na Oporowie Pierogarnia Kubiel.

IMG_5365 IMG_5357Parkuję na niewielkim, mieszczącym trzy auta parkingu i wchodzę do środka, gdzie panuje spory ruch. Co chwilę ktoś wchodzi, inni klienci wychodzą, a kolejni odbierają zamówienia na wynos. Szybkie zerknięcie na menu i zamawiam – pół porcji pierogów ruskich i pół z mięsem, w końcu jestem w pierogarni. Rachunek wyniósł 11,50 zł, a na talerz ze swoim jedzeniem czekałem niespełna pięć minut.

IMG_5359 IMG_5360Porcja ugotowanych, sporych, uczciwie wypchanych farszem pierogów wyglądałaby nieźle, gdyby nie jedna rzecz, która potrafi doprowadzić mnie do rozpaczy. Dlaczego bar nazywający się pierogarnią nie może polać moich pierogów świeżutko usmażoną, chrupiącą cebulką? Tego nie wiem. W zamian otrzymuję jakąś paćkę cebulową, która na patelni lub w garnku spędziła pewnie kilka godzin, a jej pierwsza, druga, a nawet trzecia świeżość już dawno przeminęła.

IMG_5364Rozpoczynam od mięsnych pierogów. Muszę przyznać, że wypadają więcej niż przyzwoicie. Ba, są bardzo smaczne. Ciasto delikatne, sprężyste i dość cienkie, a wołowy farsz z mięsa z bulionu został dobrze doprawiony, jest pieprzny i lekko majerankowy. Duży plus, a gdyby całość została podana z chrupiącą cebulką, byłoby świetnie.

IMG_5363Pierogi ruskie miłym zaskoczeniem już nie są. Ciasto, podobnie jak w mięsnych, właściwie idealne, bez żadnych zastrzeżeń. Gorzej z farszem. Fakt, nie jest jedynie ziemniaczany jak w dużej części tego typu miejsc. Proporcje sera i ziemniaków to na pierwszy rzut oka pół na pół, a i cebulki znalazło się w środku całkiem sporo. Czego więc brakuje? Ano przypraw, głównie pieprzu, ale i soli. Przez to pierogi smakują jakby były przeznaczone na oddział szpitalny dla osób z lekką dietą. Szkoda, bo niedoprawione pierogi, to niestety słabe pierogi.

Kolejny raz przekonuję się, że pierogarnie, specjalizujące się w podawaniu jednej potrawy, w większości nie potrafią przygotować swojego dania popisowego. Czy tak ciężko jest usmażyć świeżą cebulkę, czy ciężko podać dobrze doprawiony farsz? Widocznie tak. Na plus pierogi z mięsem, na minus brak przypraw w ruskich i cebulka. Dramatu oczywiście nie ma, ale znam przynajmniej kilka miejsc, w których można zjeść lepsze pierogi ruskie, w dodatku w lepszej cenie.

ranking2

Pierogarnia Kubiel

Solskiego 28

facebook.com/Pierogarnia-Kubiel

Click to add a blog post for Pierogarnia Kubiel on Zomato

Total 1 Votes
1

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments