Mlekiem i Miodem, czyli kraina burgerami płynąca


W słoneczną sobotę mieliśmy wybrać się gdzieś do centrum na obiad, niestety obowiązki w pracy przetrzymały mnie nieco dłużej. Po powrocie do domu zwyczajnie nie za bardzo chciało mi się ruszać z powrotem. Nie myśląc za długo, zerknęliśmy z żoną na siebie – jedziemy do Mlekiem i Miodem, w końcu z Zakrzowa do Kiełczowa mamy rzut beretem.

Mlekiem i Miodem to niewielka restauracja położona tuż za granicami Wrocławia, ale nie na tyle daleko, żeby dojazd do niej stanowił jakiś wielki problem. Dotarliśmy w kilka minut, naszą uwagę zwróciła drewniana dobudówka przed budynkiem, dzięki czemu ilość miejsc dla gości uległa znacznemu zwiększeniu. Wchodzimy jednak do środka, a dokładniej na parter, gdzie dzieciaki mogą zająć się przez chwilę sobą w kąciku przeznaczonym specjalnie dla nich. My tymczasem przeglądnęliśmy dobrze znaną nam kartę, rzuciliśmy okiem na dania dnia i, zdecydowaliśmy się na… burgery. Tak, dość dawno ich nie jedliśmy, więc nadarzyła się ku temu dobra okazja.

mlekiem 1 mlekiem 4Ostatnimi czasy usłyszeliśmy od kilku znajomych, którym poleciliśmy MiM, że jedzenie w tym miejscu się pogorszyło, a najbardziej w dół poszybowała jakość burgerów. Dlatego też, nieco na przekór, postanowiliśmy to sprawdzić. Na początek jednak – krem z kalafiora (10 zł).

Aksamitny krem z kalafiora z dodatkiem oliwy z suszonymi pomidorami, sezamem i migdałami zamówiliśmy głównie z myślą o naszym Kaziku. Delikatna zupa, nie za mocno doprawiona, z przyjemnym, lekko słodkawym smakiem kalafiora. Dobry początek.

mlekiem 5 mlekiem 6Żona postawiła tradycyjnie na klasykę, a więc Bułę hamburgera (18,90 zł). Ogórek kiszony, sałata, pomidor, czerwona cebula, a to wszystko ukoronowane sporej wielkości burgerem i sosem aioli. Kolejny raz mogę tylko pochwalić bułkę, jedną z lepszych burgerowych jakie miałem okazję jeść. Delikatnie krucha, a zarazem mięciutka w środku i leciutko zgrillowana, dzięki czemu sosy nie wsiąkają za szybko w jej wnętrze. No i mięso, wysmażone idealnie na medium, wyraziste i nieginące w tłumie dodatków.

mlekiem 7 mlekiem 8 mlekiem 10Buła Czecha (21 zł) to jedynie sałata i ogórek kiszony z dodatków oraz dwa składniki główne – burger i smażony ser w panierce, czyli moja wielka miłość. Jest to pozycja obowiązkowa podczas moich wizyt w Mlekiem i Miodem. Doskonale ciągnący się ser podczas wylewania z panierki łączy ze sobą wszystkie dodatki przez co nie mam mowy o zaburzeniu całej konstrukcji. Mięso różowe, do tego świetna bułka. Ciężko chcieć więcej.

mlekiem 9Na koniec jeszcze genialnie czekoladowe brownie, które zjedliśmy ostatkiem sił.

Kolejna wizyta w Mlekiem i Miodem, i kolejne pochwały. Tym razem wpadliśmy jedynie na burgery, ale nawet przy tym streetfoodowym daniu nie ma się za bardzo czego czepić, pomimo dochodzących do nas głosów. Uważam wręcz, że te burgery były najlepszymi jakie jedliśmy w MiM. Bułka jest dopracowana w 100%, mięso, które wcześniej zdarzało się przesuszone, teraz było idealne. Jest dobrze, a my będziemy ciągle stałymi gośćmi, nie tylko ze względu na lokalizację.

ranking5

Mlekiem i Miodem

Kiełczów, ul. Wrocławska 31

facebook.com/MiMFood

Click to add a blog post for Mlekiem i Miodem on Zomato

Total 5 Votes
1

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments