Chief’s, czyli szkoda czasu na picie kiepskiej kawy


Swoje ulubione miejsca, te, do których chętnie wpadam na śniadania opisałem już trochę wcześniej, ale nie zaniechałem poszukiwań i dalej śledzę lokale, gdzie można posilić się z rana. Duży nacisk kładę na okolice Ronda Reagana, tak, aby mieć blisko do pracy. Któregoś dnia, jadąc ulicą Szczytnicką wypatrzyłem, że na parterze ekologicznego budynku Green Day mieści się mała restauracyjka Chief’s. Na pierwszy rzut oka wygląda nieźle, wystrój może nie powala, ale jest czysto, trochę plastikowo, z niezbędnymi ostatnio elementami bieli i drewna.

IMG_6433 IMG_6430Wielkim fanem stołówek pracowniczych, a taką jest Chief’s, nie jestem, ale przyciągnęła mnie oferta śniadaniowa. Niezbyt wymyślna, ale niedroga, no i w dobrej lokalizacji.

IMG_6237 IMG_6429Niepokoić mogą pustki. Poza mną w sporym lokalu znajdowały się może jeszcze dwie osoby. Mimo to zamawiam. Frankfurterki śniadaniowe (7 zł) oraz jajecznica z dwóch jajek (7 zł) plus dodatkowa frankfurterka (2 zł) i kawa za złotówkę.

Przygotowanie zestawu zajęło maksymalnie pięć minut, po czym zostałem poproszony o jego odbiór.

IMG_6235 IMG_6236 IMG_6432Oba zestawy mocno minimalistyczne. Ot, kajzerka, nawet nie taka mała porcja jajecznicy, no i frankfurterki. Te ostatnie niezbyt wysokich lotów, potwornie twarde. Ilość dodatków nieco załamuje. Nikt by chyba nie zbiedniał od posypania jajecznicy szczypiorkiem lub dodania jeszcze plasterka pomidora. Te dwie cząstki ogórka i jakiś odrzut pomidora nie zachęcają. Przywołują raczej myśli, że ktoś tu robi te śniadania na siłę i pod przykrywką niskiej ceny chce nam wcisnąć niby coś fajnego, co tak naprawdę jest marnym ochłapem.

Najlepsze jednak przed nami.

IMG_6431

Sam pomysł dodania kawy za złotówkę do każdego śniadania pochwalam w stu procentach. Podobną metodę stosuje się w jednym z moich ulubionych miejsc z tanim jedzeniem – Bistro Długosza. Tam kawa jest po prostu w cenie niedrogiego śniadania i właściwe można do nich wpadać tylko na poranne espresso. Pyszna kawa z ekspresu, aromatyczna i mocna.

W Chief’s dostajemy napój kawopodobny z ekspresu przelewowego. Jak to mawiał mój dziadek – lurę. Niesmaczna, rozwodniona, fatalna.

Wyszedłem z myślą, że w Chief’s nie traktuje się poważnie klientów. Nie wróżę wielkiej przyszłości, wracać nie będę. Na taką kawę nie ma sensu.

Chief’s

Szczytnicka 9

Total 3 Votes
1

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments