Parish, czyli Pasaż Pokoyhof po prostu smakuje


Gastropub, niezwykle popularna w ostatnim czasie nazwa, wydaje mi się nieco naciągana, ale chyba do niewielu lokali pasuje tak dobrze jak do znajdującego się w Pasażu Pokoyhof Parish. Otwarty w lipcu 2015 lokal doskonale wpisuje się w klimat najpopularniejszego miejsca ostatnich miesięcy we Wrocławiu. Podobnie jak u sąsiadów w DOJUTRA i Charlotte można tu zjeść, ale i spokojnie usiąść na kawę, a także napić się czegoś mocniejszego.

IMG_9830 IMG_9825

Do pubu Parish trafiłem dwukrotnie. Przy pierwszej okazji Wrocław skąpany był w ostrym słońcu, a ja na spokojnie mogłem zjeść na dziedzińcu Pasażu Pokoyhof. Druga wizyta wiązała się już z koniecznością wejścia do środka z powodu przenikliwego, wczesnojesiennego mrozu. Wnętrze łączy w sobie wrocławską klasykę, czyli czerwone, ceglaste ściany z bardziej modernistycznymi szarościami oraz barem wyłożonym falowaną blachą. Jest sporo zieleni, są typowo jadalne stoły, ale i będące ich kompletnym przeciwieństwem babcine foteliki, w sam raz do przystanięcia na kawkę.

Ok, ale w końcu nie przyszedłem tu posiedzieć, a coś zjeść. Nie było mi dane zapoznać się bliżej z pozycjami ze standardowego menu, wśród których znajduje się m.in. tajskie curry, piadina z kozim serem, ale i burger. Dla każdego coś dobrego. Ja skupiłem się na opcjach lunchowych, które pojawiają się w Parish w cyklu tygodniowym. Przez cały tydzień można zjeść specjalnie przygotowane na tę okazję dania, podzielone na dwie opcje – standard i premium, a do tego zupa. Wersja standard w zestawie z zupą to koszt 20 zł, premium 25 zł.

IMG_9824 IMG_9826

Krem z pieczonej papryki z kozim serem stanowi bardzo przyjemny wstęp do lunchu. Imponuje pięknym kolorem, a także sporą mieszanką smaków. Przez słodkość i lekko dymny posmak papryki przebijają się z tyłu wyraziste nuty koziego sera, który tak naprawdę podkręca całość, powodując, że krem na pewno można zapamiętać i zamówić przy kolejnej okazji.

IMG_9828 IMG_9829

Zawodzi za to danie premium – domowe gnocchi z masłem szałwiowym i parishiutto. Niewątpliwie wielki plus należy się ekipie, która przygotowuje samodzielnie długo dojrzewającą szynkę, zwaną w tym wypadku parishiutto. Jej aromatyczne kawałki stanowiły najmocniejszy punkt dania, czego nie można niestety powiedzieć o podsmażonych kluseczkach, które rozpadały się i mocno nasiąkły tłuszczem. Nie dało się tego uratować ani szynką, ani parmezanem.

IMG_0566

Staram się jednak nie oceniać miejsca zaledwie po jednej wizycie, chyba, że faktycznie dostaję do jedzenia świństwo. Pierwszy lunch w Parish był nierówny, dlatego też w kolejnych tygodniach czaiłem się na ciekawe propozycje, aż w końcu trafiłem na dania, których musiałem spróbować.

Kremowi z białych warzyw nie zaszkodziłoby użycie większej ilości przypraw, ale bardzo odpowiadała mi jego tekstura i nadający odpowiedniego balansu do nieco mdłych warzyw, kwaskowy sos chimichurri. Nieźle, choć zastanowiłbym się nad dodaniem na talerzyku obok jakiejś grzanki.

IMG_0570

Za to druga część lunchu wynagrodziła wszystkie wcześniejsze niedociągnięcia. Za 22 zł otrzymałem całkiem solidną porcję odpowiednio zgrillowanego antrykotu, który znalazł się na kremowym risotto z grzybami i zielonym groszkiem. Owszem, nie była to długo sezonowana wołowina, ale bardzo dobrze przygotowane, soczyste i różowe wewnątrz mięso, którego smaku nie przykryło delikatne risotto.

Właśnie takie miejsce przychodzi mi na myśl, kiedy mam ochotę wyskoczyć na szybki obiad w trakcie pracy. Bez zadęcia, ale z odpowiednią jakością. Bez powalających na kolana cen, na luzie i szybko, bo sprawne działanie kucharzy i kelnerów to mocny punkt Parish. Nie jest to kuchnia wybitna, ale ciekawa, trafiająca do mnie, a dodatkowo zyskuje dzięki położeniu. Do hipstera mi daleko, ale Pasaż Pokoyhof ma w sobie coś takiego co wciąga, a jedzenie smakuje tu jakby lepiej.

ranking4

Parish Gastropub

Św. Antoniego 2/4

facebook.com/parish.gastropub
Parish Gastropub Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Total 5 Votes
3

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments