Bar Misz Masz, czyli gdzie ten smak?


Moją miłość do barów z niedrogim jedzeniem pewnie już znacie. Odwiedzam co jakiś a to nowe, a to oddalone od centrum miasta miejscówki, które przynajmniej z założenia maja karmić tanio i domowo. Niestety nie zawsze za słowem tanio idzie jakość, choć na szczęście coraz więcej małych barów próbuje trzymać poziom. Jednym z takich miejsc, które stale polecacie mi komentarzach, jest bar Misz Masz, sąsiadujący blisko ze znanym wszystkim Misiem. Misz Masz zawsze wydawał mi się pozostawać nieco w cieniu. 

IMG_4795

Miejsce jest typowo studenckie, zewsząd uderzają w nas informacje na temat dostępnych promocji, zestawów za 9,90 zł z piwem gratis. Lista dostępnych potraw jest dość szeroka, ale większość z nich znajduje się w bemarach, do szybkiego podania. Są tradycyjnie pierogi, naleśniki, placki ziemniaczane z mrożonki, kilka zup, dania mięsne, niektóre nawet chyba w zamyśle orientalne, no i oczywiście sporo opcji warzywnych. Ceny rzeczywiście ustawione mocno pod studentów, jedynie nieznacznie wyższe od tych w barach mlecznych. 

Zamawiam dwie zupy – pieczarkową (3,50 zł) oraz pomidorową (3,50 zł), o tego naleśnika z serem (2,90 zł), pierogi ruskie (8,89 zł) i zestaw z filetem drobiowym w płatkach kukurydzianych (13,19 zł). Do obu zestawów otrzymuję napój w cenie.

IMG_4567 IMG_4791

Jedynym wyróżniającym się smakiem zupy pomidorowej jest kwaśny, pochodzący od przecieru pomidorowego. Zero przełamania, zero zagęszczenia, właściwie niejadalna. Smakowo coś świta w zupie pieczarkowej, choć wyglądem bardziej przypomina rosół z dodatkiem pokrojonych podsmażonych pieczarek. Jest jednak progres w porównaniu z pomidorową. Sporo warzyw, aromat grzybowy i dość tłusty wywar, choć bez dodatku glutaminianu podczas gotowania raczej się nie obeszło.

IMG_4569

Nie sądziłem, że kiedyś zdarzy mi się nie rozróżnić smaku kurczaka i ziemniaków. Gdyby nie tekstura, to mógłbym mieć problemy. To tak w formie żartu, ale kompletny brak przypraw, a do tego pewnie kilkanaście minut w bemarze zrobiło swoje. Typowo barowe danie, ale ciężkie do przełknięcia z powodu braku smaku, ale także gumowej struktury mięsa i suchych ziemniaków. Jeśli można mówić o ratunku dla tego zestawu, to takie próby podjęła surówka z białej kapusty. Świeża, chrupiąca i słodka.

IMG_4792

Naleśnik również swoje odstał, ale w tym wypadku ciężko mówić o dramacie. Gładki i słodki ser, chrupiący naleśnik posypany jeszcze cukrem pudrem. Tego nie da się zepsuć.

IMG_4793 IMG_4794

Na koniec pierogi ruskie, które o dziwo wypadły najlepiej. Niczego sobie porcja, składająca się z ośmiu sztuk. Ciasto tradycyjnie w tego typu barach zbyt grube, ale farsz znośny, pieprzny i ze sporą ilością twarogu. Całość posypana prażoną cebulką. Najbardziej studenckie danie ratuje trochę niezbyt pozytywny obraz tego miejsca.

Właściwie w 100% spełniły się moje oczekiwania względem baru Misz Masz. Dania przetrzymywane  w bemarach tracą już na starcie, z automatu, a jeśli jeszcze są niedoprawione, eliminują się same. Jakość przygotowywanych tu potraw do najwyższych nie należy i nie chodzi o to, że w Misiu czy Jacku i Agatce do produkcji dań używane są lepszej jakości składniki. Nie, tam jednak czuć ich smak, doprawienie. Nie warto działać na zasadzie – student i tak zje wszystko, byle tanio. Warto to zmieniać i zaproponować smaczne jedzenie, które choć trochę mogłoby przypominać domowe obiady. 

ranking2

Bar Misz Masz

Nożownicza 14/16

facebook.com/barmiszmasz
Bar Misz Masz Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Total 6 Votes
4

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments