PANda Ramen, czyli Wrocław się doczekał


Jeśli do tej pory, myśląc o kuchni japońskiej, automatycznie do głowy wpadała wam nazwa sushi, musicie nieco zmienić myślenie. Oto we Wrocławiu pojawił się pierwszy bar nastawiony na serwowanie ramenu, a więc niezwykłego bulionu wprost z Japonii, który w ostatnich latach opanował cały świat, tylko Wrocław omijał szerokim łukiem. Bulion to za mało powiedziane, bo ramen to pełnowartościowy obiad, zastępujący i zupę, i danie główne.

Czym tak naprawdę jest ramen? Pokrótce, przed kilkudziesięcioma laty był głównym dostarczycielem białka dla biednej warstwy społecznej w Japonii. Obecnie to jedno z najpopularniejszych dań typu fastfood na świecie, a znany chyba wszystkim David Chang wprowadził ramen na salony, sprawiając, że miseczka wypełniona bulionem, makaronem i ogromem dodatków stałą się ogólnoświatowym hitem.

PANda Ramen rozpoczęła swoją działalność pod koniec maja w lokalu będącym pozostałością po barze Gryz.li. Wnętrze niewielkie, na cztery stoliki i spory bar. Na ramen przychodzę już pierwszego dnia, nie mogąc się doczekać nowych smaków na wrocławskim rynku, a także niedługo potem, aby skosztować popołudniowego lunchu.

IMG_6639

Wchodzę do lokalu, natrafiam na uśmiechnięte i tłumaczące zasady obowiązujące wewnątrz kelnerki. A zasady są jasne – wchodzisz, do stolika zabierasz kartę i długopis, wypełniasz zamówienie i dostarczasz je do baru. Po takim procesie pozostaje już tylko czekać na zamówienie. W tej swoistej ankiecie chodzi o zaznaczenie rodzaju wybranego bulionu, makaronu oraz ilości dodatków.

Zamawiam bulion wołowo-wieprzowy z makaronem jajecznym oraz trzy niepłatne dodatki – groszek cukrowy, czerwoną cebulę z czosnkiem i chili oraz daikon. Istnieje także możliwość domówienie kolejnej porcji mięs, z której szybko zrezygnowałem, kiedy rozglądnąłem się po stolikach obok i zobaczyłem ogromne porcje. 

IMG_6630

Na swoje zamówienie, warte 25 zł, bo pierwszego dnia wszystkie rameny kosztują właśnie tyle, czekam około 40 minut. Sporo, ale widać debiutancką tremę i brak zrozumienia, co jest oczywiste do wytłumaczenia, więc czytam gazetę i czekam. 

Mój ramen robi ogromne wrażenie. Porcja już przy pierwszym kontakcie wzrokowym wysyła informację – ciężko będzie zjeść całość. Ramen jest esencjonalny, słony jak trzeba i z dodatkiem jajka, wewnątrz którego przyjemnie uśmiecha się do mnie płynne żółtko. Co tam jajko, miseczkę wypełnia, po brzegi, cały ogrom długo pieczonego, rozpływającego się w ustach boczku. Chociaż chwila, skoro ten boczek rozpływa się w ustach, to co powiedzieć o plastrach chashu, a więc duszonej z imbirem, czosnkiem i sosem sojowym wieprzowiny. Te kawałki zwyczajnie znikają zaraz po wejściu do jamy ustnej. Niesamowite jest to granie smakami. Przełamywanie słonego bulionu słodkim groszkiem i marynowanym daikonem oraz uzupełnienie całości doskonałym mięsem.

FullSizeRender (2) IMG_6640

Zachęcony pierwszą wizytą, wyruszam niedługo potem na kolejne testy, tym razem menu lunchowego, które obowiązuje od otwarcia lokalu do godziny 16. Z dwóch dostępnych opcji – wege i mięsnej, wybieram ta drugą.

W tym wypadku obsługa się nie obija, a talerz z całym lunchem trafia do mnie po zaledwie kilku minutach. Na początek kimchi, któremu jednak brakuje charakteru, a ostrość jest bardziej dostosowana do dziecięcych podniebień, aniżeli fanów kuchni azjatyckiej. Świetne za to są pierożki gyoza. Lekkie, odpowiednio skontrowane ostro-słodkim sosem.

W zestawie otrzymuję także ramen, drobiowy, niezwykle delikatny, idący bardziej w nasz rosół. Miseczka mniejsza niż poprzednio, ale na spokojnie wystarczająca do zaspokojenia głodu. W środku boczek, kukurydza, papryka, grzyby, sałata i jajko, a więc propozycja uboższa. Po doprawieniu sosem sojowym wywar zyskał, choć to ciągle pozycja do dopracowania, nad czym kucharze z PANda Ramen zapewne ciągle działają.

FullSizeRender (3)

Zapowiada się ciekawie, idźcie czym prędzej, zanim hipsterka zaleje te kilka stolików i trzeba będzie stanąć w kolejce przed lokalem. PANda Ramen po części spełnia moje przepowiednie sprzed kilku miesięcy, mówiące o tym, że ramen będzie kolejnym hitem wrocławskiej gastronomii. Poczekajmy jeszcze chwilę, a podobnych barów będzie zapewne kilka. W PANda robią to dobrze. Nie idealnie, dobrze, na tyle, że warto dać im szansę.

ranking4

PANda Ramen

Białoskórnicza 17/18

facebook.com/PANda-Ramen
PANda Ramen Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Total 17 Votes
1

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments