Kebab House – a kysz, kebabie


Ostatnio sporo zastanawiam się nad dwoma sprawami. Po pierwsze, często piszecie mi, że marzycie o powrocie na WPK większej ilości wpisów o kebabach, barach osiedlowych, ogólnie rzecz ujmując, miejscach nieskażonych obecnością w żadnego rodzaju żółtych przewodnikach. Zgoda, mniej w ostatnim czasie relacji  takich miejsc, przyczyny są przynajmniej dwie. Przede wszystkim dużą większość takich barów już opisałem, a te, które powstają zwyczajnie nie zasługują na odwiedzenie, głównie ze względu na fakt, że nie oferują nic nowego. Bo ile takich samych kebabów czy burgerowni można opisywać? Nie ma też co ukrywać, że po trzech latach prowadzenia bloga w pewien sposób nauczyłem się selekcjonować odwiedzane miejsca i odrzucać te, o których z góry wiem, że musiałbym napisać źle. Nie ma to natomiast nic wspólnego z tym, co często mi zarzucacie – że teraz to już jestem wielki blogier, krytyk, co to nie tyka fastfoodów i je tylko fła gra z piankami. Sorry, ale pomyłka, bo faktycznie, staram się rozwijać i jeść w coraz lepszych restauracjach, natomiast nigdy nie porzucę dobrego obiadku w domowym barze czy kanapki na szybko w food trucku. Co to, to nie, bez obaw.

Po drugie natomiast, właściwie codziennie myślę o stanie wrocławskiej gastronomii. Że się rozwinęła, ba, że w ciągu trzech lat zaliczyła tak ogromny skok do przodu, jak pewnie w żadnym innym mieście w Polsce. To są niezaprzeczalne fakty, wystarczy spojrzeć na moje zestawienia otwieranych każdego miesiąca miejsc. Osobiście także staram się robić miejscowej gastronomii jak najlepszą reklamę, promować ją, opowiadać o niej czasami nad wyraz optymistycznie, bo zdaję sobie sprawę, że klimat dookoła gastronomii, cała otoczka, wpływa także na jakość nowych inwestycji. I ten klimat jest dobry, ale czasami trzeba wlać łyżkę dziegciu do beczki miodu. Z jednej strony mamy tak pięknie rozwijające się projekty jak choćby osiem misek. Ciekawy koncept, prosty, a przede wszystkim praca, praca i jeszcze raz praca nad rozwojem. Na drugim końcu pojawiają się jednak mistrzowie kopiowania, odtwórcy najgorszych schematów – kolejne burgerownie, kolejne pizzerie, kolejne restauracje z menu zawierającym wszystko i nic zarazem. To jest pustka… Pustka proszę, pana… Nic! Absolutnie nic, cytując klasyka. W całym tym rozwoju brakuje mi po prostu większej ilości jakościowych projektów, niekoniecznie gwiazdkowych – to nie wrocławska, w dużej mierze studencka specyfika, autorskich, z jajem, bez kopiowania. Może to kwestia czasu, może ułożenia rynku, odpadnięcia tych nastawionych jedynie na kasę. Zobaczymy, tylko fajnie byłoby, gdyby udało się tego nie spieprzyć, bo potencjał jest spory. W każdym razie trzymam kciuki, a poniżej przestrzegam.

Skoro piszecie, że brakuje Wam relacji z miejsc, w których specjalnie nie trzeba kontemplować posiłku i zastanawiać się jakiej muzyki słuchały krowy, które zaraz będziemy jeść, no to proszę. Jakiś czas temu na Jedności Narodowej, w lokalu po kebabownio-pizzerii Palce Lizać, otworzył się Kebab House, z menu oczywistym. Zaiste, niesamowicie odkrywcze. Jako że akurat załatwiałem coś dosłownie naprzeciwko, zaparkowałem obok, głupio było nie wejść i zobaczyć z czym, czy też, co się tu je.

14714507_1750683131861611_3091162085476794368_n

Na palnikach opiekają się dwa rodzaje mięsa – kurczak i wołowina, blada wołowina. Szacunek za to, że nikt nie wciska nam, że to baranina. Do wyboru kilkanaście pozycji, od kebabu w bułce, przez falafele, aż po sałatkę grecką (!).

Zamawiam kebab wołowy na talerzu z frytkami i surówką, otrzymuję rachunek, w którym jak byk stoi, że to jednak kebab na taleŻu, uiszczam 13 zł plus kolejnych 15 złotówek za falafel w zestawie i zasiadam w oczekiwaniu na wyśniony posiłek. 

Talerz, odziedziczony jeszcze po poprzedniej ekipie, naładowany ponad stan. Mięsa ogrom, pod spodem frytki i surówka. Komfort jedzenia znikomy. Mięso, podobno wołowe, swoją barwą przypomina bardziej jakąś drobiową mieszankę, a jego tekstura każe przypuszczać, że zostało ugotowane, a nie upieczone. Miękkie, w smaku podobne do niczego, naprawdę. Większość kebabów ma przynajmniej jakiś charakter, wyrazistość. Tutaj nie ma nic, podobna pustka, o której pisałem kilka akapitów wyżej. 

img_1754

Po takiej wątpliwej przygodzie, z niemałymi obawami podchodziłem po podobnie skomponowanego zestawu, tyle że rolę kebabu odgrywał falafel. Frytki klasyczne cienkie, do tego trochę białej kapusty, cebuli, pomidora i ogórka, obok fanexowy ciężki sos czosnkowy, co to czosnku na oczy nie widział. No i na to wszystko sześć falafeli. Gdybym miał strzelać, to obstawiam, że kontakt z rękami pracowników Kebab House mają tylko w momencie wyjmowania ich zamrożonych z paczki. Uwielbiam w falafelach to świetne połączenie chrupkiej skórki i mokrego, miękkiego wnętrza, a nade wszystko doskonały aromat ciecierzycowych kulek. W tych falafelach jest wszystko, tylko na odwrót. Są suche w środku, o chrupkości można zapomnieć, a takich przypraw jak kumin czy kolendra w smaku i aromacie nie odnotowano.

img_2025

To nie jest tak, że popieprzyło mnie do reszty, jadam tylko zdrowe, eko, fit, bezglutenowe rzeczy i gardzę fastfoodem. Ba, ja lubię fastfood, lubię kebab, choćby ten znajdujący się na tej samej ulicy Sultan Express. Ale do cholery, właśnie to mnie wkurza w tej naszej gastronomii. Zamyka się jedna dramatyczna kebabownia, za chwilę otwiera druga, w tym samym miejscu. Jeszcze gorsza na dodatek. Zero strategii, zero researchu, zero jakości. Naładujmy ludzi mrożonkami, sprzedawajmy jako super hiper turecki kebab i zamknijmy po miesiącu. Właściciele Kebab House na swoim Facebooku chwalą się, że podają na Jedności „prawdziwą turecką kuchnię”. Tak jada się w Turcji, naprawdę? Wątpię. Dlatego właśnie ograniczam relacje z takich miejsc do minimum, bo przewiduję, bo widzę co się tam sprzedaje, i widzę też, że zanim zdążę napisać o ich otwarciu, już sie zwijają. Taki to trochę smutny obraz wrocławskiej małej gastronomii, stojącej w opozycji do Dinette, Ragu, Pappatore czy Restauracji Jasna, czy skierowanych do podobnego klienta Pasibusa czy Panczo.

ranking1

Kebab House

Jedności Narodowej 110

FB

Total 19 Votes
5

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments