Hola Burrito & Taco – tex-mex na Wagonowej


Ostatnio popełniłem pewien tekst na temat food trucków, martwiąc się nieco zastojem, jaki zapanował w tej prężnie rozwijającej się do pewnego momentu gałęzi gastronomii wrocławskiej. Słoneczne październikowe dni sprawiły jednak, że postanowiłem dać jeszcze jedną szansę przedstawicielom streetfoodu we Wrocławiu i wybrałem się na Wagonową do stosunkowo nowego auta, czy też przyczepy, Hola Burrito&Taco. Sama nazwa wskazuje, w którym kierunku podąża ich kuchnia, a że jestem fanem tex-mexowego jedzenia, nie mogłem odmówić sobie jednego i drugiego.

Hola Burrito&Taco przystanęło w mocno uczęszczanym, choć znajdującym się nieco na uboczu, miejscu, gdzie korek aut wydaje się nigdy nie kończyć, a liczba studentów na metr kwadratowy przekracza wszelkie normy. Ale to dla właścicieli przyczepy dobrze, bo rzeczywiście dookoła kręci się wielu potencjalnych gości, których zachęcić mogą bardzo rozsądne ceny. Dwie sztuki taco w najdroższej wersji kosztują 12 zł, z kolei cena za burrito waha się pomiędzy 16 a 21 zł. Do tych dwóch specjałów ogranicza się menu, ewentualnie każdy może zostać ugoszczony dodatkową porcją papryczek habanero.

Powiedzieć, że moje classic burrito (19 zł) jest ogromne, to jakby nic nie powiedzieć. Ogromną tortillę naładowano składnikami na maksa, ale całość zaskakująco dobrze się trzymała podczas jedzenia. Minimalnie przeszkadza mi nieco gumowaty placek, ale wnętrze przyjemnie atakuje nozdrza od pierwszego ugryzienia. Wyczuwalny jest kumin, pojawia się kolendra, ilość mięsa w stosunku do ryżu układa się na poziomie 1 do 1, a ważną rolę odgrywa słodkość czarnej fasoli. Słuszna porcja, nieźle doprawiona, choć z trochę denerwującą tortillą. W zestawie z burrito otrzymujemy limonkę, którą można podbić smak. W trakcie jedzenia miałem z tyłu głowy myśl, że czegoś mi brakuje, ale dopiero wracając do domu zorientowałem się czego – nie domówiłem guacamole. Chipotle chicken taco (12 zł) otrzymało sporą dawkę wody z fasoli, przez co lekko podmokło od spodu, ale na szczęście nie stanowiło to problemu podczas spożywania. Dużo jest wspomnianej fasoli, sporo soczystego kurczaka i mnóstwo kolendry, ale pośród wszystkich dodatków gdzieś zaginęła mogąca wpłynąć odświeżająco salsa. Trochę zabrakło mi w tym wypadku właśnie tej lekkości, choć samo mięso zostało przygotowane zgodnie ze sztuką.

Jak na debiut, Hola Burrito&Taco wypada pozytywnie. Zastanowiłbym się nad innymi tortillami, bo te sprawiają pewne problemy w trakcie jedzenia. Pojawiają się małe niedociągnięcia, chciałoby się w menu zobaczyć opcję wołową, ale to niezłe miejsce na szybką przekąskę po czy w trakcie pracy lub wykładów. Nie jest to najlepsze tex-mexowe jedzenie w mieście, zdecydowanie, ale prezentuje uczciwy, przyzwoity poziom.

Hola – Burrito & Taco

ul. Wagonowa 5

FB

Total 6 Votes
2

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments