od koochni bistronomia – nowe rozdanie, stary dobry smak


To już trzecia odsłona od koochni, trzecia ciekawa, nieco odmienna od poprzedniego, ale w głębi zachowująca klimat bistro prowadzonego od lat przez Anettę Pacułę-Podemską. Na początku był lokal na Oleśnickiej, potrawy gotowane codziennie przez innego Szefa Kuchni, później nastąpił etap 1/7 od koochni i codziennie inne zestawy składające się z siedmiu różnych potraw, a obecnie, po przeprowadzce, to pewnego rodzaju powrót do początkowej idei, tyle że ze stałą obsadą za palnikami. Bistro przeniosło się kilka ulic dalej, na Cybulskiego, zmieniło nazwę na od koochni bistronomia i w końcu otworzyło się na siedmiodniowy tydzień pracy.

W zamyśle wszystko wygląda w ten sposób, że od poniedziałku do piątku pojawia się zmienna karta lunchowa, obejmująca zupę, danie główne mięsne, danie wege oraz deser. Ceny wahają się od kilkunastu do dwudziestukilku złotych, co przy znanej z poprzedniej lokalizacji jakości, nie wydaje się zawyżoną wartością. Weekendowo natomiast wchodzi oferta specjalna, obszerniejsza, oparta w dużej mierze o sezonowe składniki.

Lokal przejęty od Karmnika, zajmowany wcześniej przez Dobrą Karmę, nie zmienił się nadmiernie poza kilkoma meblami oraz kolorem ścian. W dalszym ciągu wnętrze jest dość surowe, idealnie wpasowuje się w klimat Nadodrza i komponuje z kilkoma innymi knajpkami w tej okolicy.

Kiedy zjawiam się w od koochni bistronomia pierwszy raz, w moje ręce wpada nieskomplikowany, rozgrzewający krem z pomidorów. Gładki, aromatyczny, kwaśno-słodki, urozmaicony kuszącym chipsem z parmezanu. Kolendrowe pesto znika mi trochę z radarów, ale przyznam, że właśnie takiego smaku spodziewałem się zamawiając tę zupę, która utwierdziła mnie, że od koochni obrało kierunek na proste połączenia, a jak wiadomo, proste rozwiązania są zazwyczaj najlepsze. W trakcie trzeciej wizyty zostałem poczęstowany konfitowanym w smalcu polikiem wieprzowym z wypiekanym na miejscu chlebem żytnim. Niespecjalnie lekka, ale bardzo udana przystawka. Niedzielny rosół to tylko potwierdzenie wcześniejszych przemyśleń. Klasyka, niezwykle poprawna klasyka, głęboki smak, domowy dwujajeczny makaron i niech to wystarczy. Zdecydowanie potrafią tu w standardy.

Policzki wieprzowe w cydrze z puree ziemniaczany, palonym masłem i warzywami glazurowanymi w miodzie gryczanym są moim osobistym hitem. Raz jeszcze czuję domowy smak delikatnego mięsa złączonego z puszystym, kremowym puree. Poliki właściwie rozpływają się w ustach, są wytrawne, a kontrę dla nich stanowią słodkawe warzywa – marchewka i pietruszka. Doskonałe wykonanie, szkoda więcej gadać, to trzeba zjeść. Swoją złożonością zaskakują mnie weekendowe cytrynowe kluseczki (24 zł) z musem dyniowym, grzybami z patelni, orzechami i kolendrą. Kluseczki mają zwartą strukturę, ale są przy tym miękkie i rzeczywiście gdzieś w tle pojawia się cytrusowa nuta, uzupełniona przez odświeżającą kolendrę. Kurki z rydzami wprowadzają charakterystyczny leśny aromat, a idealną partnerką dla nich wydaje się w tym wypadku słodkawa dynia. Bardzo kompleksowe, świetnie złożone danie. Najmniej do gustu przypada mi kurczak panierowany w orzechach z pieczonymi frytkami i kolorową sałatką coleslaw. O ile samo mięso jest soczyste, coleslaw przyjemnie chrupie, tak frytkom przydałoby się nieco oliwy i soli, a panierce kilka sekund mniej w tłuszczu. Nie myli się jednak ten, co nic nie robi, a bilans od koochni wypada zdecydowanie na ich korzyść.

Wydaje mi się, że po zachłyśnięciu się kuchniami świata – żeby nie było, w dalszym ciągu lubię tex-mex czy Azję – jeszcze bardziej cenimy nasze proste smaki, oparte na tradycyjnych polskich i sezonowych składnikach. Właściwie każda odsłona menu, z którą się tutaj do tej pory spotkałem, skłania mnie do powrotu. Osobiście trzymam mocno kciuki za pozytywną ekipę z Cybulskiego przynajmniej z dwóch względów. Po pierwsze, lubię ich jedzenie, po drugie bardzo cenię fakt, iż przetrwali pewne zawirowania i utrzymują się na rynku właściwie od momentu jeszcze przed wybuchem wielkiego boomu gastronomicznego w stolicy Dolnego Śląska. od koochni bistronomia, Oby tak dalej!

od koochni bistronomia

ul. Cybulskiego 17/1 A

FB

Total 10 Votes
2

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments