7 najlepszych polskich restauracji we Wrocławiu


Ciężkim zadaniem jest zakwalifikować kogoś do zakładki zatytułowanej restauracja polska. No bo cóż ona tak naprawdę oznacza? Czy takim mianem może szczycić się miejsce serwujące tylko dania wywodzące się z rdzennych terenów Polski, a może za takie uchodzić mogą pierogarnie, przedstawiające paletę wzorowanych na domowych pierogów. Może w końcu wystarczy wziąć pod uwagę restauracje, w których Szef Kuchni i właściciele przykładają szczególną uwagę do pochodzenia produktów, sposobu ich produkcji i lokalności? Jak widzicie, temat jest dość zawiły, kiedyś w podobnej dyskusji z Robertem Makłowiczem, tyle że na temat kuchni wrocławskiej, pojawił się niezwykle ciekawy wątek, który wydaje się być najbliżej prawdy. Otóż kuchnia wrocławska czy też polska, to po prostu odłam tworzony przez osoby będące i czujące się mieszkańcami danego regionu w danym momencie. Bo o ile sięganie do historii jest ciekawe, to kuchnię tworzą ludzie. Ludzie, którzy żyją i starają się ją rozwijać, gotujący, uprawiający warzywa i hodujący zwierzęta. Jeśli robią to z pewnym uszanowaniem tradycji i produktu, to jeszcze lepiej. Kuchnia polska to świadomość bogactwa naszej ziemi, historii, ale i umiejętności. Dlatego też mam dla Was totalnie subiektywny przewodnik najlepszych miejscówek, w których można zjeść polską kuchnię we Wrocławiu. Jeśli macie inne pojmowanie pojęcia kuchni polskiej, dajcie znać w komentarzach.

W jaki sposób dobierałem poszczególne miejsca? Starałem wybierać się te, których menu nie reprezentuje całego przekroju składników kuchni świata. Mile widziane są selekcjonowane produkty od zaufanych dostawców, a na talerzach zarówno klasyki znane z babcinego domu, jak i nowe aranżacje dla polskich składników. Smacznego!

Restauracja JaDka

Jeśli miałbym wyłonić tę naj, mój wybór padłby na pewno na restaurację dowodzoną przez Justynę Słupską-Kartaczowską. Królowa wrocławskiej gastronomii – mam nadzieję, że nie obrazi się za to określenie – stworzyła Jadkę od zera, na własnych zasadach i na spokojnie można powiedzieć, iż rozbiła bank, ucierając jednocześnie nosa wszystkim pseudo polskim, rynkowym restauracjom z jedzeniem na poziomie podrzędnego baru mlecznego z prowincji. Szefowa Kuchni porzuciła swoje poprzednie, finediningowe wcielenie, odgrzebała staropolskie receptury, dobrała odpowiednie produkty i stworzyła restaurację bazującą na polskich podstawach, na zdecydowanie światowym poziomie. Karta ulega modyfikacjom wraz ze zmiennością pór roku, ale pewne filary karty pozostają w niezmienne, jak choćby gotowany ozór, wędzony karp na przystawkę czy pierogi z baraniną. Jadka to miejsce, do którego śmiało możecie przyprowadzić gościa zza granicy, żonę na randkę czy wpaść z kumplami, aby do kolacji skosztować całej gamy alkoholi z polskim rodowodem.

Rzeźnicza 24/25 | FB

Gluten Appetit

Zestawiać Gluten Appetit z Jadką, powiecie. Jak tak można? Uważam, że jak najbardziej wypada, choć oba miejsca występują w innych kategoriach i tak je rozpatrujmy. Bistro na Grunwaldzie to z jednej strony przepięknie urządzony lokal, z drugiej pysznie skomponowane menu, oparte na jednym filarze – glutenie. Tutejsze pierogi i pyzy swoim smakiem, kompozycją i teksturą ciasta, potrafią przypomnieć najlepsze produkcje naszych babć, a niedzielny rosół wprawi w zakłopotanie każdego, kto uważa, że robi najlepszy wywar na świecie. Jeśli nie potrzebujecie obsługi w koszuli, dostojnych wnętrz, a jednocześnie szukacie luzu i prawdy na talerzu, Gluten Appetit będzie miejscem dla Was.

Szczytnicka 54/1 B | FB

Restauracja Jasna

Jasna należy do miejsc, które polecam najczęściej, kiedy ktoś pyta o kuchnię polską. Menu w tej hotelowej restauracji stanowi pyszną wycieczkę przez polskie smaki w atrakcyjnych przestrzeniach przeszklonej sali położonej tuż nad miejską fosą. Tatar z grzybami i wędzoną słoniną zachwyca, intrygująco przedstawia się przekrój przez różnorodne gatunki dziczyzny – comber z jelenia, pierogi z dziczyzną czy poliki z dzika, a dla tradycjonalistów przygotowano m.in. wywar z kaczki, soczystą pierś z kaczki lub gołąbki. Kolorytu każdej potrawie dodaje wspaniała oprawa wizualna talerza oraz uśmiechnięta i zorientowana obsługa.

Włodkowica 18 | FB

Menu Motto

Beata Śniechowska nie tylko wygrała Master Chefa, ale w zaledwie w rok od otwarcia stworzyła z Menu Motto miejsce chętnie odwiedzane zarówno przez miejscowych miłośników dobrego jedzenia, jak i poszukujących lokalnych smaków turystów. Autorska kuchnia właścicielki Menu Motto to połączenie nowoczesnych trendów z klasyką, zapierających dech aranżacji dań oraz ponadczasowych zestawień smakowych. Ciężko przejść obojętnie już obok samych przystawek – marynowanego tatara z sarny lub kanapki z sercem wołowym, ale im dalej w las, jest jeszcze ciekawiej. W zestawie z barszczem pojawiają się uwielbiane przeze mnie w dzieciństwie tłuczone ziemniaki, w rosole lądują lane kluski, a pierogi, choć w azjatyckim formacie, zaskakują fenomenalnie mięciutkim farszem. Menu Motto jest restauracją dla kulinarnych estetów, przywiązujących wagę do szczegółów, jakości produktu i złożonego smaku.

Hubska 54 | FB

Mama Manousch

Przyznam, że momentami trochę mi głupio, bo zdarza się, że przy różnego rodzaju okazjach czy poleceniach zapominam wspomnieć o Mama Manousch, a to lokal, o którym pamiętać należy bezwzględnie. Karta nie reprezentuje ortodoksyjnego przywiązania do polskich tradycji, za to Szef Kuchni Marcin Knop z wielkim szacunkiem obchodzi się z wysokiej jakości krajowym produktem. Dlatego też w zestawieniu dań nowego menu znalazło się miejsce m.in. dla skomponowanego z chrzanem, olejem rzepakowym i rozmarynem, ozora wołowego, a także hitowych – polędwicy ze świni złotnickiej, ragout z jelenia lub aromatycznej biodrówki jagnięcej. Lokalizacja Mamy to tylko jeden atut, ponieważ podstawowymi są smak i klasa produktu.

Świdnicka 4 | FB

Malarska 25

Historia restauracji Malarska 25, mieszczącej się tak naprawdę przy ulicy… Odrzańskiej, rozpoczyna się od wątku… włoskiego. Na samym początku jej działalności w menu królowała wypiekana w usytuowanym w sercu lokalu piecu, pizza, a także makarony. Jedynie sezonowo pojawiały się jakieś pojedyncze dania z polskim sznytem. W miarę działalności Malarska zaczęła przechodzić krok po kroku metamorfozę, a jej ważnym elementem był pozytywnie zakręcony na punkcie kiszonek, Szef Kuchni Arkadiusz Dziakowski. Od pierwszej połowy 2017 roku Malarska przekształciła się w miejsce bardzo śmiało spoglądające w stronę polskich smaków, co wyszło jej na pewno na dobre. Pizza była niezła, ale to choćby filet z suma z kremowym puree powoduje u mnie ślinotok na samą myśl o tym daniu. Ważnym elementem działalności Malarskiej jest dbałość o produkt, najlepiej taki, którego pochodzenie wiąże się z regionem. Nikt tutaj nie komplikuje prostych dań, na talerzach lądują słuszne porcje w przyzwoitych cenach i zadowalającej jakości.

Odrzańska 24/29 | FB

Browar Stu Mostów

Michał Czekajło umiejętnie bawi się polskimi produktami, z niemalże rzemieślniczym zacięciem tworząc nieoczywiste połączenia smaków we wnętrzach wielkiego obiektu zajmowanego przez browar. Szef Kuchni sprytnie wykorzystuje składniki używane do produkcji piwa, paruje je z warzonymi na miejscu wywarami, a także funduje nam smakowity slalom pomiędzy nieczęsto stosowanymi składnikami. Stąd na porządku dziennym obecność w menu pubu Browaru Stu Mostów koźliny, ozorów czy królika, ale i sezonowanej na miejscu wołowiny z polskich hodowli, a z drugiej strony odtworzonego sprzed lat precla słodowego lub absolutnie porywającej… pieczonej kapusty. O ile cenicie sobie niebanalne składniki oraz niestandardowe podejście do produktu, będzie Wam ciężko wyjść bez przetestowania całej karty, a musicie pamiętać, że miejscowe piwo też potrafi zwrócić na siebie uwagę.

Długosza 2 | FB

 

Total 23 Votes
7

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments