Wrocławska gastronomia o wrocławskiej gastronomii – podsumowanie 2017 roku


Kto mógłby lepiej opowiedzieć nam o wrocławskiej gastronomii, jeśli nie ludzie bezpośrednio z nią związani, właściciele restauracji, Szefowie Kuchni, dziennikarze czy po prostu miłośnicy jedzenia chadzający od jednego do drugiego miejsca. Koniec roku to standardowo czas podsumowań i rankingów, dlatego też zadałem wspomnianym wyżej osobom cztery pytania. Zapraszam do lektury i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami.

1. Ulubione miejsce w 2017 roku.

2. Pozytyw 2017 roku we wrocławskiej gastronomii.

3. Negatyw 2017 roku we wrocławskiej gastronomii.

4. Co czeka naszą gastronomię w 2018 roku?

Agnieszka Szydziak (Have a Bite)

1. Ulubione miejsce w 2017 roku to oczywiście restauracja jadka, która jest nowym, wspaniałym etapem w karierze Justyny Słupskiej Kartaczowskiej. Jej pomysły realizują się w absolutnie piękny i nieskrępowany sposób, co plasuje jadkę w czołówce najlepszych restauracji w Polsce. Każda wizyta tutaj przyniosła mi satysfakcję, dobrze mieć takie miejsce we Wrocławiu!

2. Największym pozytywem okazały się dla mnie prywatnie i zawodowo Gastro Nocki – cudowny letni czas, podczas którego poznałam masę wspaniałych osób i patrzyłam na to, że wrocławskie gastro idąc ramię w ramię może kreować nową jakość i robić rzeczy wielkie!

3. Niestety zazdrość, izolowanie się, zbyt mała ilość kooperacji dla wspólnego rozwoju wrocławskiej sceny gastronomicznej wciąż są na porządku dziennym. A przecież razem moglibyśmy tak wiele!

4. Myślę, że w 2018 we Wrocławiu pojawi się wielu inwestorów, dzięki którym powstanie tu wiele miejsc na naprawdę wysokim poziomie. Przewiduję, że szefowie kuchni wciąż będą eksplorować kuchnię polską, pokrążymy też po odleglejszych krańcach globu – może tym razem Ameryka Południowa? Na pewno będziemy rozwijać swoje kompetencje i profesjonalizować gastronomię.

Paulina Kolondra (Social Vibes)

1. Iggy Pizza. Świetne miejsce, fajna obsługa i rewelacyjna pizza.

2. Pozytywne jest to, że raz na jakiś czas powstają takie miejsca jak np. Gluten Appetit, które pokazują, ze kuchnia i tradycja łączą pokolenia i grupy społeczne.

3. Zalew burgerowni… Wrocław niestety burgerem stoi.

4. Mam nadzieję, że czeka ją rozwój w kierunki kuchni roślinnej. Cały czas mało mamy dobrych wegańskiego miejsc we Wrocławiu…tak samo zresztą jak mało mamy dobrych śniadaniowni.

Paweł Mrówczyński (PANCZO)

1. RAGU,cena i jakość wg. mnie bez konkurencji

2. Rozwój Dzielnicy Czterech Świątyń sporo nowych projektów a z tego co widzę jeszcze kilka powstanie

3. Dowozy -bardzo ciężko zamówić coś naprawdę dobrego z dowozem do domu. Ciężko o dobre dania a naprawdę dobrej pizzy ze świecą szukać.

4. Otwarcie Panczo śniadaniowni na początku roku niedaleko rynku (uśmiech).

Bartosz Florczak

1. Gniazdo/Mała Czarna

2. Wynik kilku miejsc w przewodniku Gault&Millau.

3. Brak miejsc na typowy lunch w centrum.

4. Mam nadzieję, że rozwój.

Tymon Straburzyński (Lot Kury)

1. Po dłuższym namyśle Vertigo Jazz Club & Restaurant – spójna koncepcja, dużo się dzieje, dobre jedzenie bez przesadyzmu i profesjonalne podejście.

2. Rumbar – głównie ze względu na klimat pomimo że fanem owoców morza nie jestem. Jedyne czego mi brakuje to właśnie pozycji bez ryb/owoców morza.

3. Włoska Robota rynek – tutaj bardzo subiektywnie bo z racji braku czasu ostatnio na chodzenie po słabych miejscówkach ta po prostu jako jedyna mi się rzuca z pamięci jako nie najlepsze wspomnienie. Może to wynikać z ogromnego wysypu pizzerii tego typu ale ta po prostu w żaden sposób mnie nie urzekła.

4. Wrocław to pod względem gastronomii najszybciej rozwijający się rynek w Polsce. Dużo restauratorów z innych miast zaczyna się interesować Wrocławiem. Co więcej w przyszłym roku w samym centrum miasta otwiera się przynajmniej 5 hoteli 4* lub wyżej. Mam nadzieję, że nie będzie jakiegoś załamania gastronomicznego bo osobiście uważam, że otwiera się tego nawet trochę za dużo. No i obserwując powoli goście lokali zaczynają być coraz bardziej wyedukowani i zaczynają myśleć samodzielnie doceniając coraz więcej aspektów. Nadal będą modne bao, burgery i pizze. Ewidentnie coraz więcej lokali stara się specjalizować w jednej konkretnej dziedzinie. Co przyniesie 2018? Pewnie jeszcze więcej specjalizacji. Trzymam kciuki żeby jak najmniej z tych miejsc się zamknęło, żeby coraz więcej ludzi jadło na miescie dzięki czemu nrestauratorzy nie będą musieli tak windować cen i oszczędzać na produktach. A moim największym marzeniem jest wśród ludzi odwaga kulinarna i chęć poszukiwania nowych smaków a nie zamykania się w swojej strefie komfortu kulinarnego

Kuba Boski (Sushi Corner i NABE)

1. Ostatnio najwięcej przesiaduje w Cocofli, jeśli chodzi o jedzenie to najczęściej zamawiam z Thali.

2. Mam wrażenie, ze zdecydowane zwiększenie liczby osób, które chodzą do restauracji.

3. Zamkniecie Food Art Gallery – nie wiem czy to negatyw, ale pokazuje, ze Wrocław jeszcze nie chce wydawać większych kwota na doświadczenia fine dining. Mi to akurat bardzo nie przeszkadza, ale dobrze gdyby takie miejsca mogły się jednak utrzymać zwłaszcza z lokalsów, a niekoniecznie z turystów.

4. Zakaz handlu w niedziele, może okazać się zbawienny dla gastro i miejsc kultury, a może się okazać ze ludzie zostaną w domach patrząc w TV. Wydaje mi się jednak i mam nadzieje, ze to pierwsze.

Mateusz Grzęda (Mania Smaku)

1. Mam kilku ulubieńców. Concept Stu Mostów, osiem misek, Splendido, Lviv, Etno Cafe, Shrimp House, Jasna. To pewniaki – idziesz i wiesz, że zawsze jest dobrze.

2. Myślę ze przyrost jakościowych miejscówek i to, że restauratorzy faktycznie chętniej sięgaj po lepsze produkty.

3. Staram się otaczać pozytywami i nie myślę o złych rzeczach.

4. Myślę, że jeszcze więcej debiutów, jeszcze więcej jakości, jeszcze więcej klonów. Sami planujemy trzy otwarcia w przyszłym roku, w tym jedno franczyzowe w Opolu, i to już w marcu.

Piotr Arasymowicz (RAGU)

1. Dla mnie najlepsze jest VaffaNapoli.

2. Ogromny rozwój gastronomii, ale chodzi mi o nas młodszych (Shrimp, osiem misek, Panczo, Pasibus). Pseudo fine dining może mieć nawet pięć czapek w żółtym przewodniku, ale co z tego, jeżeli jest nierentowny.

3. Ściemnianie pseudo szefów. Wszyscy myślą, że ze knajpa to bogactwo (brałem udział w kilku projektach w tym roku i za każdym razem kończyło się tak samo – lepsze mięso po miesiącu zamieniane na gorsze, Pani zmywakowa tylko na weekendy, bo nie ma ruchu.

4. Idzie kryzys w naszej branży. 2017 był bardzo duży boom pod względem otwierania się nowych lokali, ale zauważyłeś sam, że zaczęły się już zamykać także lokale które były po kilkanaście lat.

Aneta Lis (ZZtop)

1. Dinette, Panczo, Tacos Locos, Powoli, Narożnik, Legal Cakes, Nanan.

2. Gastro-nocki, szersza oferta gastronomiczna wegańska/bezglutenowa/ owoców morza.

3. Wzrost cen ogólnie na jedzenie. Problem zatrzymaniem cen w gastro przy zwiększających się kosztach. Wzrost cen na dowóz Wooopita, który wykosił konkurencje i teraz podwyższa stawki.

4. Mam przeczucie, że jest przesyt miejsc. Już nie mam czasu śledzić nowych knajpek i ich odwiedzać – dlatego zaczną się zamykać knajpy.

Krystian Skwierz (był Szef Kuchni restauracji Pappatore)

1. Gastro Nocki, ale sam klimat i atmosfera. Jedzenie mizerne w większości przypadków.

2. Mega duża ilość nowych lokali

3. Żenujący poziom obsługi gości w restauracji, składników dań na talerzu i nieadekwatnej ceny do jakości. Ale o tym już wiemy od lat. Rozwijający się trend związany bardziej z modną restauracją. Widać przewagę od strony bardziej doświadczonych menadżerów niż poziomu wykwalifikowana kucharzy- jest ogromna przepaść. W tym roku to szczególnie jest zauważalne.

4. Więcej luzu i radości z jedzenia- to takie moje życzenie

Kuba Nietubyć (ETNO Cafe)

1.Wszystkie które zamawiają naszą kawę. A tak całkiem szczerze, jest ich kilka i ciężko mi wskazać faworyta, zwłaszcza, że w mojej codziennej pracy poznaje ich bardzo dużo. Jeżeli miałbym wybrać to jedno, to byłaby to Czajownia. Miejsce gdzie mogę się zrelaksować, napić się bardzo dobrej herbaty (coś innego niż kawa!) a wnętrze nie wygląda jak milion dolarów. Miejsce dla mnie bardzo autentyczne z wielu względów.

2. Rozwój lokalności. Właściciele lokali czują potrzebę wspierania innych lokalnych przedsiębiorstw – dostawców (zarówno w kwestii serów, wędlin, warzyw, miodów, piwa czy też … kawy). Patrząc na to z mojej strony (jako dostawca), dzięki takiej postawie ponad 40 osób z centrali naszej wrocławskiej palarni posiada fajną pracę. Dodatkowo pieniądze wydajemy głównie we wrocławskich lokalach. Koło się zamyka i dzięki temu wszyscy się rozwijamy. Dzisiaj to już więcej niż modne hasło, to pełna świadomość i odpowiedzialność.

3. Wszystkie negatywy (kopiowanie pomysłów, udawanie kogoś kim się nie jest, hejtowanie itd.) czeka samozaoranie. Wrocławska historia zna takie przypadki. Nie ma się nad czym rozwodzić tylko korzystać z szerokiej i barwnej oferty gastronomicznej we Wrocławiu.

4. Moim zdaniem dalej rozwijać się będzie lokalność, a także rozwiną się koncepty skupione wokół jednego produktu (jak w przypadku owoców morza Rum Bar, Shrimp House, SeaFood) oraz kuchnia wegetariańska.

Maciej Nowaczyk (właściciel restauracji La Maddalena i Mama Manousch)

1. Napiszę nieskromnie La Maddalena. Za kuchnię (Filip Grajeta wykonał ogromną pracę), serwis (brawa dla Pawła Borejko, managera i całego zespołu) i klimat. Ogródek letni na dziedzińcu Synagogi to jedno z najlepszych miejsc spotkań wrocławian

2. Etno Cafe i Pasibus. Pierwsze, poważne wrocławskie marki z branży gastronomicznej, które stały się z wielkimi sukcesami markami ogólnopolskimi. Kto wie, czy nie za moment europejskimi. Trzymam kciuki za Etno i Pasika w Pradze, Bratysławie, Dreznie czy Berlinie. Why not? O Marche nie wspomnę.

3. Restauracja Pergola. Za bezprecedensowe wręcz niewykorzystanie jednej z najcudowniejszych przestrzeni w tym mieście. Wstyd.

4. Rozkwit. Rynek cały czas jest niedoszacowany. Zwiększa się świadomość Gości, ich oczekiwania i wymagania względem restauracji. To także spowoduje rozwój. Poza tym jest kilka nowych miejsc i postaci je prowadzących, które podnosząc poziom u siebie, będą naciskać inne restauracje, by te nadal się mocno rozwijały. Mowa tu o Campo czy Taszce. Dwa cudowne miejsca, które mają szanse ogromnie namieszać. Trzymam za nie kciuki. Poza tym wielu uznanych restauratorów coraz śmielej spogląda na osiedla. Efekt: będą powstawać jakościowe miejsca na obrzeżach. 

Katarzyna Białończyk (manager restauracji Novocaina)

1. Żyzna, Sorrir i Chleboteka (lubię przyjazne, kameralne miejsca bez zadęcia. A z klubów zdecydowanie Dom Kultury Luksus

2. Coraz więcej małych, kilkustolikowych miejsc (żeby jeszcze ilość przekładała się na jakość). Mam wrażenie, a może to myślenie życzeniowe, że jednak rośnie świadomość – i uczących się na błędach swoich lub cudzych, restauratorów oraz konsumentów. Gastro Nocki na Świebodzkim. Widzę duży potencjał, lubię bardzo takie inicjatywy – to był tego lata taki powiew świeżości wśród gastro imprez.

3. Niezmiennie jarmark świąteczny, niestety. Do tego gastronuda – wyciskanie z jednego pomysłu jak z cytryny, bezmyślne kopiowanie ciekawych koncepcji oraz gastrohejt, a na hejt w każdej postaci mam alergię.

4. To raczej życzenia, niż jakieś prognozowanie, bo niestety gastronomia jest biznesem, który wymyka się jakimkolwiek modelom biznesowym. Myślę, że jest szansa na świadomy gastrorynek – knajpy otwierane przez pasjonatów – ale z głową na karku. Przybywać będzie też,mam nadzieję, świadomych konsumentów, kierujących się smakiem, a nie bezmyślnymi trendami. Oczekuję też większej liczby ciekawych (!) gastro imprez

Kalina Pietrzak (Taszka Wine&Petiscos)

1. Restauracja Jadka.

2. Gastro Nocki.

3. Miliony otwartych pączkarni.

4. Większa świadomość konsumenta, lepsza jakość i więcej gastro wariatów na nowych miejscówkach.

Joanna Aniszczyk (I love to eat)

1. Gluten Appetit.

2. Wracamy do normalnego jedzenia.

3. Prezentacja miejsca poprzez blogerów. Gówno z tego wynika i na pewno nie będę jadła tam gdzie zapraszają np. Lubię wpierdzielać. To jest antyreklama.

4. Czeka nas zastój. Mały kryzys, znudzenie. Będziemy szukać swojego comfort foodu.

Andrzej Błaszczuk (Yemsetu)

1. Mama Manousch.

2. Gastro Nocki.

3. Wymuszanie przez niektórych blogerów kasy od nas za pozytywne recenzje.

4. Mam nadzieje że poprzez takie akcje jak przed świętami (Yemsetu, Asia Aniszczyk i KRASNOLÓD przygotowali obiad dla 50 potrzebujących osób) czeka nas bliższa współpraca i zaczną się bardziej przyjacielskie relacje pomiędzy ludźmi z gastro

Beata Śniechowska (Menu Motto)

1. Streetfood w Bangkoku

2. Gala Żółtego przewodnika we Wrocławiu

3. Oferta Jarmarku Bożonarodzeniowego

4. Mam nadzieję, że Wrocław przywita nową falę małych restauracyjek z kuchnią azjatycką (zupy, pierożki), restauracje i bary z kuchnią polską, dzięki czemu nastąpi powrót do korzeni, ale w bardziej nowoczesnym wydaniu.

Agata Anioł (Slow Food Youth Wrocław, kuchniawformie.pl, Wrocław Restaurant Week)

1. Malarska 25. Serio, odkryte na nowo. Na drugim miejscu nocne życie gastronomii, czyli Nocny Bazar na Tęczowej, a po tym Gastro Nocki. Na plus nowo powstałe miejsca, które świetnie zagospodarowały lukę, m.in. Lviv, Gluten Appetit. Poza tym polska kuchnia w nowym wydaniu – w końcu jest gdzie pójść: Jasna, z nowym szefem kuchni, Malarska 25 ze zmienionym menu, Jadka i Menu Motto.

3. Chyba w każdym negatywie widzę coś pozytywnego. Wrocławska gastronomia nadal się rozwija, a to najważniejsze.

4. Co czeka naszą gastronomię w 2018 roku? Jeszcze większe skupienie na jakości i zero waste. We Wrocławiu dalszy rozkwit kuchni azjatyckiej, wciąż jest kilka niezagospodarowanych obszarów. I dalszy rozwój knajp z rybami i owocami morza, czego początek już nastąpił . W 2017 roku mam wrażenie, że więcej otworzyło się z sukcesem małych konceptów, niż restauracji i to jest też dobry trend (małe wyspecjalizowane miejsca), który będzie kontynuowany w 2018.

Jolanta Jurkowlaniec (Di Cafe Deli i Dinette)

1. Szczerze i z przekonaniem Di Cafe Deli. Proszę wybaczyć

2. Otwieranie się miejsc powstałych z pasji, a nie z chęci zysku.

3. Brak ludzi do pracy, co przekłada się często na jakość.

4. Weryfikacja rynku.

Krzysztof Matuszkiewicz (Plastrami)

1. Kawiarnia w Magnolii i moje ulubione makaroniki.

2. Szarpana wołowina w jednym z food trucków na Gastro Nockach.

3. Niektóre restaurację w przewodniku Gault&Millau oraz jałowe jedzenie w Lviv.

4. Moda na Pastrami.

Maciej Frymar (Shrimp House)

1. Gluten apaetit

2. Dużo nowych miejscówek.

3. Powielanie sprawdzonych modeli.

4. Nic nowego.

Arletta Ziemian (Browar Stu Mostów, Concept Stu Mostów)

1. Nie ma jednego. I to jest bardzo ważne. Sukces wrocławskiej gastronomii to dużo miejsc, które mają na siebie pomysł. Mają klimat i klientów, którzy doceniają ofertę i przychodzą z ciekawością… Wrocławska, Taszka, Targowa, Szynkarnia, Szajba, Panczo, Nadodrze, Monopol, Moa Burger, Malarska, Karavan, Jadka, Jasna, Hilton, Campo. Staram się alfabetycznie 🙂

2. Różnorodność miejsc i otwartość mieszkańców – zapotrzebowanie na nowe, świeże podejście. Są miejsca, które stawiają lub promują jeden styl, np. tylko steki, albo tylko słodkie. Nie boją się ryzyka. No i coraz lepsze zrozumienie piwa i coraz więcej miejsc gdzie świetnie się je łączy z jedzeniem. Foodpairing wzbogaca świadomość smaku, na tym zyskują wszyscy, cała wrocławska gastronomia.

3. Nazwijmy to słabością. Potrzeba mam więcej wiary w siebie. My gościmy bardzo wielu piwowarów z zagranicy. Przez 3 lata było ich ponad 170. Oni są ciekawymi recenzentami, pomijając, że byli wśród nich i tacy, którzy warzą piwo do gwiazdkowych restauracji. Są zachwyceni piwem i polską kuchnią. Mało wiedzą o naszej piwnej tradycji, o wędzeniu, suszeniu czy tak zyskującemu ostatnio kiszeniu, czyli o typowo polskich metodach przygotowywania dań. Słuchając ich opinii, naprawdę, nic nie stoi na przeszkodzie by Wrocław przyciągał kuchnią.

4. Idziemy w kierunku rzeczy prostych. Smacznych, wysokiej jakości. Dojrzała gastronomia to marki, miejsca i ludzie, którzy gwarantują jakość. Nazywajmy to autentyzmem, chcemy czuć i często znać, ludzi, którzy robią nam jedzenie. To samo jest z piwem. Pils warzony we WRCLW smakuje lepiej. A dobry Pils to był początek 🙂 Nasz Barrel Aging da Wrocławiowi w 2018 roku mocny impuls!

 

Total 12 Votes
2

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments