Yume Sushi – rolki z Nadodrza


Skąd popularność sushi barów w Polsce? To rozważania na dłuższą dyskusję, ale przyznam, że trochę sam dałem się ostatnio wciągnąć w zamawianie tego japońskiego specjału, kiedy życie zmusi mnie do opcji jedzenia na dowóz. Jest i wygodnie, i nic się nie wylewa z pojemników, a temperatura odgrywa jakby mniejsze znaczenie. Razem z Wooopit udało mi się już przetestować m.in. KOI, Szajnochy 11 czy Sushi Corner, a od niedawna na platformie do zamawiania jedzenia pojawiło się nowe miejsce – Yume Sushi z ulicy Pomorskiej.

Do menu oprócz standardowych rolek oraz zestawów trafiły również pojedyncze dania romansujące z azjatyckim rodowodem. Właściwie już klasycznie jest zupa tom yum, sajgonki i pierożki gyoza. Ceny niespecjalnie różnią się od tych widywanych u konkurencji, a pewną nowinką jest szansa wyboru opcji dostawy. Od niedawna Wooopit wprowadził możliwość dowożenia jedzenia również przez kurierów zatrudnianych przez same restauracje i z takiej szansy skorzystałem w przypadku Yume. W jaki sposób to wpływa na formę dostawy? Różnica jest właściwie jedna – nie da się śledzić drogi kuriera, natomiast sama procedura składania zamówienia pozostała bez zmian.

Tym razem zrezygnowałem z gotowego zestawu, zamawiając po prostu wybrane przez siebie rolki, i tak w paczuszce znalazło się nigiri z tuńczykiem (16 zł), futomaki z łososiem (19 zł) oraz uramaki z krewetką w tempurze (17 zł). Zanim jednak zabrałem się za ich konsumpcję, przetestowałem inne smaki. Zestawienie sajgonek (11 zł) i wegetariańskich pierożków gyoza (14 zł) to typowo imprezowa rzecz w formie nieskomplikowanej, ale przyzwoitej przekąski. Warzywny farsz jest delikatny, sajgonki nieco chrupią, a pierożki zaliczyły tylko krótki kontakt z fryturą. Natomiast zupa tom yum (15 zł) to propozycja zdecydowanie dla miłośników ostrości, gdyż z każdym łykiem jej poziom zdecydowanie wzrasta, mocno rozgrzewając i podkręcając apetyt przed kolejnymi potrawami. Co mi się nie spodobało? Zdecydowanie obecność mini krewetek, w miejsce których wolałbym jedną, a porządną.

Rolki to raczej opcja więcej ryżu, niż reszty składników, przynajmniej w wypadku uramaki z krewetką, choć przyznać trzeba, iż do kleistości ryżu oraz jego struktury wielkich zastrzeżeń mieć nie można. Do momentu otrzymania zamówienia byłem pewien, że futomaki z tuńczykiem teriyaki przyjedzie w formie surowej, natomiast dane mi było zjeść pieczoną rybę z sałatą oraz awokado. Surowego tuńczyka mój przełyk powitał z kolei w wypadku nigiri. Objętościowo na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to raczej porcja dla jednej osoby, ale udało się zadowolić w sumie dwie osoby.

Yume sushi na pewno ma nad czym pracować, zwłaszcza w kwestii szczegółów, ale sporym atutem jest ich lokalizacja, pozwalająca dowozić jedzenie do północno-wschodnich dzielnic miasta, co nie jest wcale oczywistością w przypadku wielu innych restauracji. 

Yume Sushi Wooopit

Materiał powstał we współpracy z Wooopit.
Total 4 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments