Restauracja Wratislavia – smak festiwalowej radości


Z festiwalem kulinarny Restaurant Week współpracuję właściwie od samego początku jego bytności na wrocławskim rynku i przyznam, że dwa razy do roku, kiedy to RW daje radość miejscowym smakoszom, uśmiecha mi się buzia. Zarówno ze względu na kreatywność, jaką festiwalowe wymagania wydobywają z głów Szefów Kuchni restauracji ze stolicy Dolnego Śląska, jak i na fakt, że RW w rzeczywisty sposób wpłynął na rozwój branży. I choć ktoś może sobie z tego dworować, fakty są dość jednoznaczne. Odpowiedni marketing w połączeniu z przynajmniej przyzwoitą kuchnią sprawiają, że każdorazowo, podczas każdej z edycji, tutejsze knajpki odwiedza spore grono nowych, spragnionych smacznego jedzenia, gości. Osobiście znam przynajmniej kilka osób, które swoje pierwsze poważne i świadome kontakty z restauracyjnym jedzeniem na odpowiednim poziomie notowały właśnie przy okazji festiwalu Restaurant Week.

Dlatego tym bardziej cieszy mnie, że biorą w nim udział nie zawsze topowe restauracje, ale te, które z różnych względów nie były w stanie przebić się w inny sposób, zginęły w zalewie konkurencji, czy po prostu nie zostały zauważone. Mając szansę przetestować menu festiwalowe jeszcze przed rozpoczęciem imprezy, która tym razem potrwa od 18 do 30 kwietnia i weźmie w niej udział niemal 30 lokali z Wrocławia, pierwszy wybór padł na nieco zapomnianą Restaurację Wratislavia.

Jeszcze słówko wytłumaczenia na temat tych tastingów. Często pytacie po co to w ogóle, dlaczego. Otóż śpieszę z wytłumaczeniem. W festiwalu udział biorą restauracje czasami bez doświadczenia w tego typu eventach i wcześniejsze sprawdzenie jakości proponowanych dań jest w pewnym sensie zapewnieniem tego, że to, co trafi ostatecznie na talerz gościa płacącego 49 zł za trzydaniowe doświadczenie, będzie na odpowiednim poziomie. Kilka razy zdarzało się już, że po takich konsultacjach i wnioskach wyciąganych z tastingu, ostateczna forma konkretnych dań ulegała zmianie. Oczywiście z korzyścią dla gości restauracji. Naturalnie nie da się wyeliminować wszystkich wpadek, ale takie działania w dużej mierze minimalizują ryzyko ich występowania.

Sama Wratislavia to miejsce, o którym zapewne w ogóle mało kto wie, a przecież istnieje od kilku dobrych lat. Od dawien dawna należy do Grupy Polmos, stąd jej obecność na ulicy zwanej Monopolową do przypadkowych nie należy. Niegdyś mieściła się tu stołówka pracownicza, teraz restauracja znana głównie z imprez okolicznościowych. Obecni managerowie chcieliby jednak najwyraźniej odkleić tę łatkę i podjęli próbę swego rodzaju promocji poprzez Restaurant Week. O ile moje odczucia względem samego miejsca jeszcze przed przyjściem były mieszane, tak po wyjściu mogę na spokojnie uznać, że to dobry trop.

Na przystawkę otrzymujemy krem z białych warzyw, muśnięty lekko mlekiem kokosowym, podany z fikuśnie zakręconym macerowanym łososiem oraz chrupiącymi orzechami laskowymi. Nie jest najlżejszą zupą świata, pod koniec spożywania czuć jej solidną dawkę, ale to przyjemna w odbiorze pozycja. Bardzo pozytywne wrażenie sprawia kruchy, rozpływający się w ustach i rozpadający na mniejsze kawałki sprężysty halibut z razową kruszonką oraz z puree z ziemniaków truflowych. Prezentacja jest doskonała, a że nie od dzisiaj wiadomo, iż je się oczami, pochłaniamy nasze ryby w tempie ekspresowym. Przeciwwagę dla charakterystycznego w smaku halibuta stanowi orzeźwiający mus oraz pokrojone w kostkę świeże mango, zmieszane z podkręcającym smaki chili. Pozytywna, odświeżająca propozycja. Deser przypadnie do gustu wielbicielom słodkości. Jest konkretny, a wariacje na temat sernika z ricottą oraz białą czekoladą w roli głównej, połączone jeszcze z karmelem, pozostawiają dobry, choć nie przełamany niczym kwaśnym smak.

Trzeba przyznać, że ładnie to wygląda, komponuje się zarówno wizualnie, jak i smakowo, a samo miejsce, położone tuż nad Odrą, w towarzystwie zieleni i kompletnej ciszy, zdecydowanie zachęca do odwiedzin. Po festiwalowych talerzach widać, że we Wratislavii drzemie potencjał nie tylko dla dobrej atmosfery, ale przyzwoitego jedzenia. Trzymam kciuki, bo po tej stronie miasta zbyt wielu pozytywnych przykładów podobnych przybytków nie znamy, więc oby zaskoczyło.

Restauracja Wratislavia

Monopolowa 4 g

FB

Rezerwacja stolika na Restaurant Week

Total 4 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments