Gluten Appetit – z miłości do prostoty


Wakacyjny domowy obiadek na ogródku babcinego domu gdzieś pod Wrocławiem. Takie wspomnienie często przelatuje mi przez głowę, kiedy siedzę dwunastą godzinę przyspawany do komputera w pracy. Wspomnienia i emocje  stanowią jeden z najpiękniejszych elementów wpływających na późniejszy odbiór smaku. Ostatnio pisząc trzy teksty, jeden po drugim, gdzieś w głowie zaświtała mi myśl – chcę zjeść pyzy. Pulchne, naładowane mięsem, jak u babci w Bolkowie.

Od pomysłu do wykonania droga jednak daleka, a że w pracy nie dysponuję kuchnią, mogłoby być ciężko. Mało tego, absolutnie nie miałem ochoty i czasu zabawiać się z mąką i ziemniakami w ciągu upalnego dnia. Do gry weszła więc opcja numer dwa – zamawiam jedzenie do pracy. Jak najprawdziwszy leń z korporacji, chociaż w niej nigdy nie pracowałem. Krótki research, przeszukanie zasobów pamięci w mózgu, i jest. Gluten Appetit we własnej osobie, drodzy Państwo.

Sam pomysł zbiegł się w czasie z propozycją od właścicieli platformy zajmującej się dowozem jedzenia Glodny.pl, która stosunkowo niedawno zawitała do Wrocławia. Otrzymałem proste zapytanie – chcielibyśmy, abyś swoim doświadczonym okiem przetestował naszą aplikację, jakość restauracji i sprawność działania kurierów. Czemu nie, jeśli miałoby to wpłynąć na poprawę jakości dowożonego jedzenia w mieście.

Gluten Appetit doskonale wpisał się w moją wizję obiadową tego dnia – bez konieczności wychodzenia z pracy oraz z menu pasującym do zachcianki o pyzach. Ok, ale jak działa Glodny.pl? Skutecznie, a i dobór restauracji dostępnych w aplikacji wygląda na sensowny. W moim zasięgu znajdują się m.in. El Gordito, Thali, Shrimp House, Bananicook czy Sakana Sushi, więc jest nieźle. Ważna rzecz – zamawiają za 40 zł lub więcej, dostawa jest gratis, co zdaje się być dobrym wabikiem i nie ukrywam, że mnie również zachęciło.

Skoro za oknami niemal 40 stopni, a klima nie wyrabia, jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się być chłodnik (14 zł). Gęsty, przyjemnie różowy, z dużą ilością kopru, a przede wszystkim odświeżający i tak naprawdę stanowiący osobne, pełnowartościowe, aczkolwiek niezapychające danie. Na drugi ogień poszły tak wymarzone przeze mnie pyzy w wersji mięsnej (18 zł). Szapo ba, czy jak to tam było drogie Gluten Appetit. Ogrom kremowego, przemielonego z warzywami, delikatnie słodkiego, ale i ziołowego mięsa, skryło się w niespecjalnie grubej otulinie z ciasta. Nie jakoś przesadnie rozpływającego się w ustach, za to konkretnego, trzymającego farsz w ryzach, okraszonego słodziutką cebulą. Babciu, wspomnienia wiecznie żywe! Pierogi ruskie (18 zł) to klasyka gatunku, ale jakże udana. Gwarantem sukcesu jest tu cienkie ciasto i ono występuje w najlepszej możliwej wersji i dzięki niemu jestem w stanie przeżyć, że farsz składający się głównie z ziemniaków i sera nie został zbyt dokładnie wymieszany. Dobra rzecz, w dodatku bardzo poprawnie znosząca podróż w kurierskiej torbie. 

Gluten Appetit opisywałem niemal rok temu i z wielką radością mogę oznajmić, że przy wysokiej jakości z notatek mogę zapisać constans. Smak jest, spora porcja jest, przyzwoita cena jest, sprawna dostawa z Glodny.pl jest. Polecam tego glutenowicza.

Gluten Appetit na Glodny.pl

Wpis powstał we współpracy z Glodny.pl
Total 18 Votes
9

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments