Bananicook – najlepsze pierogi we Wrocławiu


Na temat mojej miłości do pierogów wszelakich mógłbym rozpisywać się bardzo długo. Pewnie zajęłoby to kilkanaście tekstów, a i tak nie wiem czy temat zostałby wyczerpany do maksimum, dlatego nie dziwcie się, że tak często wspominam o tej uwielbianej przez dużą część Polaków potrawie. Do tej pory miałem dwa ulubione miejsca, w których w ciemno zamawiałem pierogi – w barze Domowe Obiady i w Bananicook. Niestety w tym pierwszym, zlokalizowanym na Sępa Szarzyńskiego niewielkim barze osiedlowym, pierogi zniknęły ze stałej oferty i pojawiają się od wielkiego dzwona. A szkoda, bo był absolutnie genialne. Tym samym na pierwsze miejsce mojego osobistego rankingu najlepszych pierogów we Wrocławiu, wskoczyła manufaktura ze Skarbowców – Bananicook.

Produkcją i przygotowaniem pierogów zajmuje się sam właściciel, który każdego dnia wstaje rano, aby ulepić określoną, niemałą porcję pierogów, które następnie trafiają do sprzedaży. Sprzedaży niestandardowej, bo bez możliwości zjedzenia na miejscu. W Bananicook możliwy jest odbiór w lokalu lub dostawa poprzez Glodny.pl. Korzystając z uwielbienia dla tych pierogów, a jednocześnie zdając sobie sprawę z własnego lenistwa i braku chęci podjechania na Krzyki, wybrałem bramkę numer dwa i zamówiłem pierogi z dowozem do domu.

Planowany czas dostawy według aplikacji Glodny.pl – 51 minut. Całość zamówienia dociera kilka minut wcześniej, zapakowane w plastikowym pojemniku zgrzanym folią, więc bez obaw, że wszystkie możliwe płyny zaczną cieknąć zaraz po wyjęciu z paczki przywiezionej przez kuriera. Jako że byliśmy we dwójkę, zamówiłem porcję pierogów ruskich (18 zł) oraz pierogów z mięsem (21 zł) z dodatkową śmietaną (2,50 zł). Dostawa przy zamówieniu za powyżej 40 zł kosztuje okrągłe 0 zł, więc ciężko się nie skusić.

Z pierogami jedzonymi w kolejnych barach mam jeden podstawowy problem – 99% z nich smakuje tak samo. W sensie nie smakuje i wyglądają jakby wyszły z jednej fabryki. Grube ciasto, brak smaku w farszu, brak balansu. Pierogi z Bananicook stanowią przeciwieństwo każdego z tych faktów, a nade wszystko posiadają jedną, najważniejszą cechę, której nie da się kupić za pieniądze – czuć, że są tworzone z sercem. Tym samym sercem, jakie wkładała babcia czy mama, sklejając kolejne pierogi na weekendowy obiad dla całej rodziny. 

Pierwsza kwestia – ciasto. Jest tak cienkie i delikatne, że właściwie można by określić je mianem przeźroczystego. Przy tym wszystkim jednak doskonale trzyma ogrom znajdującego się w środku farszu. Dokładnie zmieszanego farszu będącego wzorem idealnego balansu pomiędzy twarogiem i ziemniakami. Ruskie są takimi ruskimi, o jakich myślę każdorazowo chcąc zjeść pierogi. Niezwykle wyraziste są pierogi mięsne. Również wypełnione szczodrze, doprawione i ziołowe. Na samą myśl cieknie mi ślinka. 

Z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że niejedna babcia mogłaby się poczuć zawstydzona, kosztując pierogów z Bananicook. Wszystko znajduje się w nich na miejscu, nie żałowano przypraw, do perfekcji dopracowano ciasto, a farsze imponują pełnią smaku. Bananicook to miejsce dla każdego pierogowego maniaka, chcącego zjeść coś dobrego. Bananicook, dzięki za trzymanie poziomu!

Bananicook Glodny.pl

Wpis powstał we współpracy z Glodny.pl
Total 25 Votes
10

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments