Thali – ciągle na fali


Ledwie co pisałem Wam o założonym przez ekipę Thali Curry Zone, a już nadarzyła się kolejna okazja, aby wspomnieć o nich i opowiedzieć kilka dobrych słów. Powody są dwa. Po pierwsze, 22 września na ulicy Ruskiej zadebiutował drugi lokal Thali. Piękny, trzypiętrowy, odziedziczony po wegańskiej Machinie Organice. Drugi, jeszcze bardziej prozaiczny, motywowany najbardziej ludzką z potrzeb, a więc potrzebą zaspokojenia głodu. Jeśli zaspokajać, to w smacznych miejscach, a przy nazwie Thali zawsze pojawia się u mnie jednoznaczne skojarzenie, które przekazuję znajomym – prawdopodobnie najlepsze hinduskie jedzenie we Wrocławiu. Na miejscu i w dostawie.

Tym razem wybór padł na bramkę numer dwa, a więc dowóz z Thali wprost przez aplikację Glodny.pl. Większą część ich menu znam dość dobrze, dlatego też postanowiłem sprawdzić co też ciekawego oferują w kwestii lunchów, pojawiających się codziennie w innej odsłonie, zarówno dla wegetarian, jak i osób patrzących na mięso przychylnym okiem. Do tego mała przystawka oraz zupa z kurczakiem. W sumie za całość wyszło 69,99 zł z darmowym dowozem, który w Glodny.pl rozpoczyna się od kwoty powyżej 40 zł. Ciekawostką jest fakt, że z Thali zamawiałem już kilka razy i właśnie ich restauracja przygotowuje dania na dowóz zdecydowanie najszybciej i najsprawniej. Pierwszy komunikat w aplikacji wskazywał, że dostawca zjawi się za 39 minut. Jadłem już po 32 minutach, a biorąc pod uwagę odległość pomiędzy Grunwaldem a Oporowem, gdzie akurat trafiłem, wynik wygląda naprawdę przyzwoicie.

Co z jedzeniem? Wygłaszanie kolejnej formułki o walorach smakowych indyjskich dań w dowozie chyba mija się z celem, więc tylko potwierdzę – tak, zdecydowanie smaki Thali są tymi, które uwielbiam. Veg samosa (10 zł) przyjechały bez charakterystycznych sosów – miętowego i tamaryndowego, ale ich chrupiące ciasto i pięknie pachnące, pełne aromatów, uderzające kolendrową słodyczą, w pełni wynagradza jakiekolwiek niedogodności.

Chicken Handi to oczywiście wersja mięsna z lunchu, podana z ryżem. Chicken Handi jest czymś na zasadzie dania – wykorzystaj co masz. I faktycznie, to swego rodzaju curry o dość mocnym, pomidorowym, konkretnym smaku, z wyraźnie zaznaczoną ziołową stroną. Kremowa konsystencja sprawia, że już po pierwszych kilku kęsach zaczyna się odczuwać sytość. Vegitable Butter Masala to propozycja skomponowana na podobnej zasadzie, choć raczej delikatniejsza i w buty kurczaka wchodzą tym razem: skrojona w kostkę marchewka oraz fasolka. Danie jest lekkie, niemalże zwiewne, raczej słodkie, niż pikantne i pomimo sporej porcji szkoda zostawić choćby niewielką część, zagryzaną jeszcze chlebkiem naan. Nie urzekła mnie w żadnym wypadku zupa z kurczakiem. Zagęszczana, z dużą ilością warzyw i kurczaka, ale dość jednowymiarowa i mdła.

Kolejna przygoda z Thali i kolejne potwierdzenie, że to najlepsze hinduskie jedzenie we Wrocławiu. Pełne smaku, zawsze tak samo aromatyczne, a do tego restauracja, a właściwie to już dwie, na odpowiednim poziomie organizacyjnym. Mogę tylko polecać i marzyć o tym, aby reszta dostosowała poziom do nich.

Thali na Glodny.pl

Wpis powstał we współpracy z portalem Glodny.pl
Total 15 Votes
5

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments