Mistrzowskie burrito z chili con carne


Miałem kiedyś plany, aby rozwinąć na WPK dział przepisy, ale jak to z wieloma moimi planami bywa, wszystko wzięło w łeb. W domu gotuję już mniej, niż kiedyś, ale dalej sporo, a jak już się zawezmę za jedną rzecz, to klepię ją aż do ostatecznego punktu, kiedy uczciwie przed sobą mogę powiedzieć, że jest dobre i w warunkach restauracyjnych wystawiłbym bardzo pozytywną opinię. A uwierzcie, jestem swoim najbardziej srogim nauczycielem i mało kiedy czuję zadowolenie z efektu finalnego swoich kuchennych prób.

Siedząc w pracy którego dnia wpadł mi do głowy pomysł – zjadłbym chili con carne. Ot, tak, jak to u mnie, totalnie od czapy. Przeczesałem internet polski i zagraniczny od A do Z, prześledziłem wszelkie filmy na YT, wypytałem znajomych Szefów Kuchni i po powrocie zabrałem się do roboty, a wcześniej wstąpiłem jeszcze tylko na zakupy.

Co będziemy potrzebować, aby przygotować burrito z chili con carne?

Chili con carne

Składniki

  • 1 kg mielonej wołowiny
  • 2 puszki pomidorów pelati Mutti
  • 2 cebule
  • 5 ząbków czosnku
  • puszka papryki chipotle w zalewie
  • 1 papryka czerwona
  • 3 łyżki czerwonej papryki w proszku
  • 4 łyżki wędzonej czerwonej papryki w proszku
  • 6 łyżek mielonego kuminu
  • 1 łyżka kolendry w proszku
  • 1 łyżka oregano
  • 2 łyżki majeranku
  • 1 puszka fasoli czarnej lub kidney
  • 400 ml bulionu drobiowo-wołowego
  • 6 kostek gorzkiej czekolady
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżka pieprzu
  • 2 łyżki sosu worcestershire
  • 1 łyżka czosnku granulowanego
  • drobno skrojone łodygi kolendry

Przepis:

Akcja jest stosunkowo szybka, pamiętać należy jedynie o tym, aby wcześniej przygotować sobie produkty gotowe do wrzucenia na garnka lub na patelnię, w zależności od tego, w czym zamierzacie przygotowywać chili. Zalecam wyższe naczynie, aby nie zachlapać połowy kuchni podczas odparowywania. Siekamy więc w drobną kostkę cebulkę, drobniutko czosnek, odmierzone przyprawy mieszamy w jednym naczyniu (bez soli, pieprzu i sosu worsestershire) – choć pamiętajmy, żeby nie sugerować się 1 do 1 moim przepisem i modyfikować go pod swój gust.

Na oliwie przesmażamy cebulkę i skrojoną w drobną kostkę paprykę czerwoną do momentu, aż zacznie nabierać złocistego koloru, podkręcamy ogień i wrzucamy całe mięso, które w pierwszej fazie non stop mieszamy, aby zapobiec grudkowaniu się. Nie obawiajcie się karmelizacji i jeśli mięso delikatnie się zarumieni, to nawet lepiej, bo odda ten smak później w gotowej potrawie. Kiedy mięso się zetnie, dorzucamy czosnek i około 1/3 przypraw, w tym liść laurowy. Mieszamy, pozwalamy mięsu nabrać aromatu przypraw, a następnie dolewamy bulion, a po chwili, kiedy ściągnie nam z patelni wszystkie smaki, dokładamy pomidory i dokładnie mieszamy. Dorzucamy posiekane łodygi ciętej kolendry, rozdrobnioną czekoladę oraz dolewamy odrobinę zalewy z chipotle oraz trzy drobno pokrojone papryczki chipotle, a na koniec dorzucamy resztę przypraw, choć zwracamy uwagę, aby smak nie był dla nas zbyt intensywny. Ja preferuję sporą ilość, zwłaszcza kuminu.

Kidy wszystko znajdzie się w docelowym naczyniu, odparowujemy nadmiar wody na sporym ogniu i zmniejszamy płomień do niewielkiego, mieszając co jakiś czasy, aby całość nie przywarła. Na ostatnie kilkanaście minut dodajemy sól oraz sos worcestershire, mieszamy i ostatecznie sprawdzamy smak, a na koniec dorzucamy odsączoną fasolę. W ostatnich momentach pilnujemy i mieszamy coraz częściej, aby zapobiec przypaleniom. Jeśli zauważycie, że mięso z dodatkami osiągnęło kremową konsystencję, nie jest za suche, ślicznie pachnie, to ten moment, w którym należy zdjąć naczynie z ognia.

Chili con carne możecie zjeść samo, możecie zjeść z ryżem na talerzu, ale możecie w streetfoodowym klimacie, zrobić burrito, co nie jest absolutnie żadnym problemem, chyba że wpadniecie na pomysł samodzielnego przygotowania tortilli. Da się, próbowałem, ale na spokojnie można posiłkować się gotowymi plackami pszennymi. Zawijania burrito nauczycie się u ekipy znajomych z bloga Ale Meksyk, a przed podaniem ważne jest jeszcze to, z czym zaserwujemy nasze burrito z chili con carne.

W moim wypadku nieodzowna jest gęsta, kwaśna śmietana, do tego oczywiście świeża kolendra w ilościach hurtowych oraz guacamole i coś w czerwonej barwie, aby osiągnąć trzykolorową flagę meksykańską. Jak przygotować guacamole?

Guacamole

Składniki:

  • awokado
  • 1/4 czerwonej cebuli
  • limonka
  • kolendra
  • sól
  • pieprz
  • kumin

W zależności od tego, jakie guacamole lubicie, możecie awokado z resztą składników ugnieść widelcem. Zazwyczaj tak czynię, ale na potrzeby akurat burrito, wolałem bardziej płynną formę, więc wrzuciłem wszystko do blendera i zmiksowałem na gładką masę. Jeśli podejść by do tematu ortodoksyjnie, należałoby dodać chili i czosnku, ale mi bardziej zależy na lekkości i kwasowości, bo ostrość mam już w samym chili con carne.

Istnieją dwie szkoły – guacamole może wylądować wewnątrz lub na usmażonym burrito. Ja wybieram tę drugą wersję, właśnie dlatego, aby na talerzu było jak najbardziej kolorowo. Do tortilli wrzucam jedynie mięso. Dużo mięsa, a całość, po złożeniu, opiekam na grillu lub patelni grillowej.

Jeśli chodzi o brakującą barwę czerwoną na burrito, przyznam, że poszedłem nieco na skróty i przyrządziłem szybką salsę na bazie dojrzałego mango, reszty zalewy chipotle oraz świeżych pomidorów. Dokładnie zblendowałem, dodałem oliwy i soku z limonki, dzięki czemu wyszło fajne słodko-ostro-kwaśne połączenie. 

Smacznego!

Total 11 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments