Matriona – ukraiński pomysł na studentów


Kiedy codziennie rozprawiamy sobie na moim fanapge o kierunkach gastronomii, o wpływających na sukces detalach, prawdziwa gastronomia rozgrywa się gdzie indziej. Ta powstająca dla każdego Kowalskiego, a we Wrocławiu skierowana w dużej mierze do studenta. Pomysłów na zadowolenie studentów jest wiele, ale zwyczajowo opierają się one na jednym podstawowym elemencie – ma być niedrogo. Oczywiście dla każdego to niedrogo oznacza co innego, ale tak w rzeczy samej właśnie jest.

Ostatnio w dwóch lokalizacjach we Wrocławiu przyuważyłem logotypy barów Matriona, wyglądających mi na jakiś sieciowy koncept. Jak się okazuje, to prowadzony przez przybyszów zza wschodniej granicy bar – na Nowowiejskiej i tuż przy Sky Towerze, gdzie zjeść można naleśniki oraz kilka rodzajów pielmieni w przyzwoitych cenach. Jako że w pobliżu miałem trochę pracy przy porządkowaniu działki przed zimą, postanowiłem przetestować ich specjały, zamawiając jedzenie poprzez Glodny.pl.

Wybrałem więc trzy dania, aby skosztować matriońskich specjałów i mam kilka przemyśleń, przede wszystkim dotyczących cen. Pielmieni za 10 sztuk to kwota 15 zł, bulion to kolejne 5 zł. Trzeba jednak przyznać, że wersja maksymalna, a więc bulion i pielmieni to mocno sycące, a przede wszystkim bardzo wyraziste danie. Fakt, że przyczepiłbym się do grubości ciasta – to jest za grube, ale zdecydowanie zjedzenie dziesięciu takich zawijasów do najłatwiejszych nie należy. Pielmieni syberyjskie, a więc z mieszanym mięsem wołowo-wieprzowym są delikatniejsze, choć mocne smakowo, zgrywające się z wyrazistym, tłuściutkim wywarem zmieszanym z koperkiem. O wiele więcej wrażeń dostarcza pielmieni uralskie (15 zł), a więc to z dodatkiem baraniny. Ta, jak wiadomo, nie należy do najdelikatniejszych mięs, więc dobrze pasuje da osób, wymagających czegoś więcej, niż delikatne aromaty podczas jedzenia. Osobnym tematem są naleśniki. Do wyboru pozostaje ich ponad 20 gotowych kompozycji, można też dobrać sobie samemu składniki. Wybieram wersję bez sosu, bojąc się o ich jakość, dobierając następujące składniki – ser, ziemniaki i kapusta. Wersja wege sprawdza się idealnie, zwłaszcza, że kapusta jest przesmażona, skarmelizowana i daje dużo smaku. Sam naleśnik (w sumie 15 zł) naprawdę sycący, typowo studencki, w sam raz do wzięcia do ręki i zjedzenjia na szybko. Każdy z nas wie, że w studenckich czasach liczą się dwie rzeczy przy jedzeniu – szybkość przygotowania i kaloryczność, a tutaj obie kwestie mamy zapewnione. 

Czy Matriona to miejsce, które zaskoczy miłośników wschodniej kuchni? Pewnie nie, ale to solidna robota – bez elementu geniuszu, za to z mocnymi smakami, szybką wydawką i skuteczną dostawą, a to podstawa. Ja jestem na tak, nawet znając lepsze miejscówki z ukraińskimi specjałami we Wrocławiu.  

Wpis powstał we współpracy z portalem Glodny.pl.
Total 11 Votes
2

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments