fbpx
15.4 C
Wrocław
piątek, 12 kwietnia, 2024

Kuchnia Marche express, czyli przyzwoicie, ale nierówno

Jak powiedziałem, tak zrobiłem. Zorganizowałem sobie ostatnio rajd po wrocławskich restauracjach multifood, i po sprawdzeniu STP oraz Cynamonu przyszła kolej na Kuchnię Marche. Jednak nie tą popularniejszą – przy ul. Świdnickiej, a jej drugie wcielenie, czyli Marche Express, która od dłuższego czasu znajduje się na samym dole w Galerii Dominikańskiej.

Pierwsza część – Multifood STP

Druga część – Cynamon Bar

339005267897

Marche to marka, która na wrocławskim rynku obecna jest już od 1998 roku, a jej sztandarowym lokalem jest restauracja Marche przy ul. Świdnickiej, będąca pierwszym wrocławskim multifoodem. Poza tym, pod marką Marche kryją się także dobrze znane w stolicy Dolnego Śląska sieciowe kebaby Sevi Kebab oraz kolejny multifood, bardziej studencki – Bazylia. Ja wybrałem się akurat do najnowszego pomysłu właścicieli, czyli Marche Express, który ma podbijać galerie handlowe.

Oferta cenowa jest identyczna jak w poprzednich dwóch sprawdzanych przeze mnie restauracjach. 32,89 zł za kilogram jedzenia. Nakładamy tyle ile chcemy i co chcemy, a wybór jest spory.

Marche 1 Marche 3 Marche 4 Marche 5

Do wyboru mamy zarówno dania kuchni polskiej, jak i tureckiej czy azjatyckiej oraz sporo świeżych warzyw sezonowych i codziennie dwie zupy. Właśnie od zupki rozpoczynam wybieranie potraw. Do wyboru mamy krem z kurek z grzankami za 6 zł i barszcz czerwony za 4,20. Decyduję się na ten drugi, niezwykle aromatyczny.

Marche 6

Za 4,20 zł otrzymujemy spory talerz przepysznej zupki, z dużą ilością buraków. Barszcz jest genialnie przyprawiony, na ostro z dodatkiem sporej ilości majeranku. Totalnie domowe danie, świetne.

Marche 7

Na drugie danie wybieram kilka rzeczy, żeby móc ocenić całościowo jakość jedzenia w Marche. Decyduję się na:

pierogi ruskie, tradycyjnie. Typowe kupne pierogi, jakie możemy spotkać w każdym markecie na wagę. Niedoprawione, z dużą przewagą ziemniaków nad serem.

placek ziemniaczany. Fajny, bardzo czosnkowy smak z dodatkiem dużej ilości cebulki. Co ważne – chrupiący, a nie nasiąknięty tłuszczem.

kasza po turecku. Tak zostało podpisane to danie. Jak dla mnie – doskonała. Lekko ostra, z dodatkiem dużej ilości papryki w proszku. Mięciutka kasza jaglana, doskonała jako dodatek do mięsa.

kurczak po chińsku. Kawałki piersi kurczaka w słodkim sosie z warzywami. Przyznam, że rzadko zdarzało mi się jeść tak dobrą azjatycką potrawę w chińskich barach.

panierowana polędwiczka drobiowa. Coś na kształt stripsów z KFC. Panierka i owszem, chrupiąca i lekko ostra, ale samo mięso totalnie niedoprawione. W połączeniu z kaszą po turecku ok, ale w pojedynkę nieco za mdła.

kluski śląskie. Mocny punkt. Świeżutkie, miękkie i po prostu – jak domowe.

surówka z białej kapusty. Także bardzo smaczna, słodka, z dużą ilością oliwy i chrupiąca ze świeżej kapusty.

BÓB. Przeżyłem lekki szok widząc w jednym z bemarów bób, ale był to szok pozytywny. Uwielbiam bób pod każdą postacią, a już taki z bułką tartą, ubóstwiam. Wielki plus za taki dodatek.

fasolka szparagowa. Podawana także z dużą ilością bułki tartej, nieco za bardzo nasiąknięta tłuszczem i niedogotowana.

Za drugie danie zapłaciłem 19,90 zł (605 g) plus 4,20 za zupę. Kolejny raz uważam, że cena jest za wysoka jak na dania, które są gotowe i leżą czasami kilkadziesiąt minut aż znajdzie się na nie nabywca. Ogólnie jednak Marche oceniam pozytywnie, bo jedzenie było dobrze doprawione i smaczne, aczkolwiek niewybaczalne są dla mnie tak słabej jakości pierogi ruskie. Wybór dań, dodatków i sałatek jest duży, o wiele większy niż w STP. Tym razem wybrałem akurat takie dania, chociaż chciałoby się spróbować wszystkiego. Niestety takiej możliwości nie ma, chyba że chcemy zapłacić za obiad 60 zł. Dawno nie byłem w Marche na Świdnickiej, ale o ile dobrze pamiętam, tamtejsze jedzenie było bardzo smaczne. Marche Express to nieco niższa półka, ale jeśli lubicie mieszać smaki i próbować kilka potraw na raz, polecam się tam wybrać.

W kolejnych odcinkach naszego małego przewodnika po wrocławskich multifoodach zdamy wam relację z restauracji Smaki Azji w Galerii Dominikańskiej oraz wybierzemy się do Bazylii przy Uniwersytecie.

Kuchnia Marche Express

Galeria Dominikańska

facebook.com/expresskuchniamarche

 

Total 7 Votes
6

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

8 KOMENTARZE

    • Do Marche bardzo opłaca się chodzić w ostatniej godzinie otwarcia. – 50%, a da się jeszcze znaleźć dużo smacznych rzeczy i za obiad zapłacić do 10 zł

  1. A moim zdaniem Marche, zwłaszcza w Galerii to najgorszy multifood, znacznie gorszy niż STP. Jedzenie niedoprawione, tłuste, niesmaczne. Co do ceny zgadzam się – zdecydowanie za drogo. 20zł za taki obiad? Można zjeść naprawdę przyzwoite jedzenie na mieście za taką cenę.

  2. W marche to ci kucharze powinni dla świń gotować wszystko rozgotowane nie doprawione a przeceny sa bo żarcie zostało z poprzedniego dnia warzyw tam nie myja wszystko jest wrzucane prosto z wora do gara niema tam nic świeżego wszystko stare ja po zjedzeniu tam byłem na SORZE i więcej tam niepujde swuniom bym tego nie dał

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły