17.8 C
Wrocław
środa, 22 maja, 2024

Żyzna, czyli wegański raj

Latająca Kuchnia Kapitana Chili – ta nazwa utkwiła mi w pamięci od pierwszej chwili, kiedy ją usłyszałem, a był to jeden z bardziej znanych wrocławskich cateringów. Wegański, przygotowywany z sezonowych, wysokiej jakości produktów. Oryginalna nazwa, oryginalne jedzenie, którego autorki – trzy znajome – w maju 2015 roku otworzyły bar Żyzna, oczywiście kontynuując roślinne tradycje Latającej Kuchni.

IMG_4407

Żyzna znajduje się w lokalu, gdzie poprzednio nie udało się zaistnieć restauracji Fabryka, a także w bezpośrednim sąsiedztwie z kolejnym barem sprofilowanym na wegańskie jedzenie – Najadacze.pl. Właśnie, Żyzna to raj dla wegan, a zapotrzebowanie na tego typu jedzenie jest coraz większe. Zresztą, muszę się przyznać, że z każdą wizytą w wegańskich barach, te dania smakują mi coraz bardziej. 

Lokalik jest malutki, w środku mieści się pięć dwuosobowych stolików, które jednak w połączeniu z dużym drewnianym barem, tworzą przytulny klimat. Jest zielono, jest domowo i czuć pasję, a tego nie da się kupić. To trzeba mieć w sobie i najwyraźniej właścicielki pasji mają całe mnóstwo.

IMG_4399

Niewątpliwie dobrym pomysłem jest zmieniająca się co tydzień karta z jedną zupą, trzema daniami głównymi oraz jednym lunchowym. Nie zabraknie także czegoś dla amatorów słodkości. Duża rotacja i sezonowość brana pod uwagę przy układaniu menu sprawiają, że żaden z klientów nie zdąży się znudzić poszczególnymi pozycjami. Wręcz odwrotnie. Przeglądając fanpage Żyznej na FB trafiłem na sporo komentarzy z prośbą o powrót jednego lub drugiego dania z przeszłości. 

Jako że w lokalu obowiązuje samoobsługa, podchodzę do baru, zamawiam mały kapuśniak (6 zł) oraz burgera (22 zł), a następnie zajmuję jedyny wolny stolik i czekam na dostarczenie potraw. 

IMG_4401

Na dzień dobry podrasowany kapuśniak z sosem sojowym i grzybami shitake, które miały za zadanie nieco podkręcić smak w stronę azjatyckich klimatów, ale to nie one grają tu pierwsze skrzypce. Czołową rolę gra kwaśna kapusta. Co prawda bez charakterystycznej wędzonki, ale za to z aromatem ziołowym i mocno warzywną podbudową. To jest kapuśniak przez duże K.

IMG_4402 IMG_4403

Burgery wołowe znudziły mi się na dobre, ale nie oznacza to, że mam sobie odmawiać ich w wersji wegańskiej, a takie – z kotletem z zielonego groszku i fistaszków – trafiły do karty w Żyznej. Zamknięty w wypiekanej na miejscu, cudnie słodkiej, zwartej, a zarazem lekkiej bułce, kotlet uderza bardzo ciekawym, nieco kuminowym smakiem. Prawdziwym hitem są jednak dwa dodatki – sos buraczkowy, aksamitny i słodki zarazem oraz sosik jogurtowy z wyrazistą kolendrą. Burger, poza tym, że momentami zbyt łatwo się rozpada, zasługuje na wysokie noty. Zaskakuje różnorodnością, którą zapewniają także warzywne dodatki na talerzu w postaci czerwonej kapusty, roszponki oraz frytek z jabłka.

Zyżna urzeka mnie domowym klimatem, prawdziwością i pasją, którą widać tu na każdym kroku. Jedzenie ma cieszyć, podobnie jak jego wydawanie, w co doskonale wpisują się obsługujące mnie panie. Uśmiechnięte, zagadujące i doradzające. Więcej takich miejsc prosimy, nawet kosztem mięsa.

Żyzna

Nożownicza 37

facebook.com/zyznabistro

Żyzna Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Total 20 Votes
4

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

10 KOMENTARZE

    • Nie rozumiem, co Ci przeszkadza wegańskie jedzenie. Jestem typowym mięsożercą ale byłem kilka razy w wegańskich restauracjach i zawsze bardzo mi smakowało, ciekawa kuchnia, zaskakujące smaki i rozwiązania. Nie wiem też skąd nagonka na wegan/wegetarian. Każdy je to co mu smakuje i co uważa za stosowne. Myślę że warto odwiedzać takie miejsca jeśli lubi się jedzenie/gotowanie, bo to poszerza horyzonty.

      Porównanie do pornola ani trafne, ani śmieszne. Nazwali to burgerem, a nie hamburgerem.

      @gladysh13 – dzięki za relację. Myślę że kiedyś odwiedzę ten lokal 🙂

    • Przecież nikt Cie nie zmusza do jedzenia wegańskich burgerów.
      Jadłem takowe i smakują dobrze. Inaczej niż mięsne ale to nie znaczy że gorzej. Jeśli jesteś wszystkożercą – to nim bądź. Ale jest grupa ludzi, którzy padliny nie jedzą i co.. mają zrezygnować z burgera bo co, Ty tak mowisz? Spróbuj, posmakuj. Nie spodoba Ci się – idź dalej. Ale pisanie pierdów w necie nie ma sensu ponieważ świadomość ludzi, sposób odżywiania zmieniają się czy tego chcesz czy nie.

  1. Mnie tez tam bardzo smakuje 🙂 mam nadziej ze jak wrócą truskawki to dziewczyny zrobią naleśnika z serkiem jaglanym i truskawkami, jak w zeszłym roku

  2. A ja zaluje, ze w tym tygodniu jest takie a nie inne menu, bo akurat ten burger jest dobry, ale to jedna ze slabszych pozycji jakie sie ostatnio pojawialy. I w dodatku taki sztampowy… a tam dziewczyny przeciez wykrecaja dzikie smaki i niesamowicie pomyslowe dania.

  3. Bylam raz, jedzenie bylo naprawdę bardzo dobre, tylko jak stamtad wyszlam wszystkie moje rzeczy: od wlosow, przez ubrania, do torebki włącznie, smierdzialy jedzeniem (tłuszczem?). Więc następnym razem zamówię chyba na wynos 😉

  4. Jak dla mnie za małe porcje, drogo (stosunek jakości składników do ceny bardzo słaby) i niespecjalnie smacznie. Byłem 3 razy i mam mieszane uczucia. Raz było super, innym razem bardzo słabo. Ostatnio dałem się nabrać na kluski z nerkowcami gdzie nerkowca to może było pół na całe danie za 28 złotych. Wole inne miejsca. DroŻyzna 😉

  5. Zachęcona komentarzami zawitałam do Żyznej. Jedzenie smaczne ale porcyjki niewielkie a ceny bardzo wysokie. W środku atmosfera rodzinnego spotkania,nikt nie proponuje wody do picia która stoi na barze. Ogółem cena nieadekwatna ale jedzenie faktycznie smaczne i ładnie podane.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły