Serio – cieszy nie na żarty


Przemierzając gdyńskie gastro miejscówki dopiero niedawno udało nam się wypatrzyć kolejne miejsce ze stajni właścicieli mających na swoim koncie m.in. takie projekty, jak Haos czy Luis Mexicantina. Miejsce prawdopodobnie najbardziej udane, choć na pierwszy rzut oka dość standardowe i niespecjalnie wyróżniające się spośród ogromu włoskich knajpek z pizzą i makaronem.

Serio to w pierwszej kolejności piękny wystrój. Nowoczesny, drewniany, z drewnem do pieca na półkach, ze skórzanymi kanapami – powiedzmy sobie, że to jedno z najlepszych wnętrz w Gdyni. Co ważne, człowiek spędzając godzinę czy dwie w Serio po prostu dobrze się czuje, a to absolutnie najważniejsza kwestia. Menu otwiera przed gośćmi spore spektrum różnorodnych opcji we włoskim klimacie, spośród których doprawdy ciężko nie znaleźć czegoś dla siebie.


CO ZJEŚĆ W GDYNI? – SPRAWDŹ INNE RELACJE


O tym, że Serio należy do miejsc popularnych nikt przekonywać mnie nie musi, bo wystarczy mi szybkie omiecenie wzrokiem całego lokalu. Mnóstwo gości na początku tygodnia, szmer rozmów, ciągła wymiana ludzi. Widać, że dzieje się sporo, a goście chętnie korzystają z dziennych promocji – na pizzę czy piwo. Właśnie przy okazji takiej promocji zamawiamy margheritę, która akurat w poniedziałki kosztuje 10 zł. Margheritę wypiekaną w piecu opalanym drewnem, w teorii neapolitańską. Rzeczywiście ranty wyglądają obiecująco, choć ich wnętrze jest przesadnie zbite. Ogólnie jednak to całkiem wysoka półka – a trzeba pamiętać, że sąsiedztwo Czerwonego Pieca zobowiązuje i wysoko ustawia poprzeczkę. W pierwszy dzień tygodnia obowiązuje jeszcze jedna zniżka – zestaw degustacyjny Grimbergena kosztuje tyle samo, co margherita, więc korzystam, choć piwa oczywiście do najbardziej odkrywczych nie należą. Korzystnie cenowo wypadają też propozycje dla dzieci. Spaghetti alla bolognese to koszt wysokości 14 zł, co przy wielkości tej porcji wydaje się ceną dumpingową. Sporo tego na talerzu, smakowo ciekawie, wyraziście, choć do ideału brakuje trochę bardziej wilgotnego sosu. Nie narzekajmy jednak, bo w tej cenie otrzymujemy bardzo uczciwe danie, które dzieciaki zajadają ze smakiem.

Tagliatelle nero con salmone (32 zł) jakoś wybitnie mnie nie porywa, natomiast żona wydaje się być jak najbardziej ukontentowana ostateczną sytością, a zarazem niespodziewaną lekkością makaronu. Mascarpone umiejętnie scala wszystkie składniki, mamy tu delikatną słoność kaparów, lekko przesmażonego łososia, świeżość pomidorków i charakter papryczek. Mnie zachwycają cappelletti con fava (28 zł), a więc idealne, niewielkie pierożki makaronowe z cudownym wnętrzem z ricotty, bobu, cytrusów i mięty, wykończone palonym masłem. Obłęd, absolutny obłęd! Szkoda, że kończą się tak szybko. 

Nie wiem jak to się stało, że wcześniej przez kilka lat przegapiałem to miejsce. Serio może nie odkrywa na nowo kuchni włoskiej, ale gwarantuje poziom reprezentujący wyższe stany średnie, idealnie pasuje na rodzinny, luźny obiad bez zadęcia, w pięknych wnętrzach i z ogarniętą obsługą. Gdzie zjeść rodzinny obiad w Gdyni? Idźcie do Serio na 3 maja 21 i raczej nie pożałujecie.

Serio

3 maja 21, Gdynia

FB

Total 3 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments