fbpx
-0.4 C
Wrocław
środa, 30 listopada, 2022

Sznycel Bistro – domowe jedzenie na Sołtysowicach

Co zjeść na Sołtysowicach? Jeśli istnieją jeszcze we Wrocławiu jakieś gastronomiczne pustynie, właśnie północna dzielnica Wrocławia do nich należy. Okazuje się jednak, że nawet tutaj powstają nowe knajpki z przyzwoitym jedzeniem.

Sznycel Bistro

Wojaczka 1 a

MIEJSCE

Przez jakiś czas mieściło się w tym miejscu Toro sushi, ale prawdopodobnie okres pandemiczny dokonał dzieła zniszczenia także i w tym wypadku. Wnętrze właściwie się nie zmieniło – łącznie ze stolikami oraz nieproporcjonalnie dużym barem, który w przypadku sushi baru spełniał swoją rolę. Tutaj natomiast stał się przesadnie dużą wydawką, gdzie trafiają zamówione dania.

Lokal mieści się na nowym osiedlu tuż przy szkole na Sołtysowicach, a w pobliżu istnieje tylko kebab i bar Pobite gary. Do najbliższej gastronomii zaliczyć chyba można jeszcze fastfoody sieciowe w Koronie. Sami przyznacie, szału ni ma, dlatego każde jedno miejsce z sensownym jedzeniem przyda się w tej okolicy.

MENU

Na początku warto ustalić jedno – nie jest to bar mleczny, ale Sznycel bistro możemy zaklasyfikować do grona barów serwujących tak zwane domowe obiady. Barów, jakich spotkać można sporo niemal na każdym z wrocławskich osiedli. Ich jakość często pozostawia wiele do życzenia, a poziom pomimo dość podobnego wszędzie menu potrafi różnić się znacząco.

Mamy tu do czynienia z klasyką – schabowy, kurczak, mielony, gołąbki, pierogi oraz niespodziewany w sumie smażony ser, do tego jakaś zupa dnia i filet z dorsza. Bez większych zaskoczeń, przewidywalnie, ale oto właśnie chodzi w podobnych miejscach.

JEDZENIE

Zjedliśmy całkiem sporo, więc moja opinia będzie w miarę przekrojowa. Zaczynamy od zup – każdego dnia pojawia się inna, a to podstawowy gwarant świeżości oraz różnorodności menu oczywiście. Koszt jednej porcji to 8 zł i na ten moment to cena nie wzbudzająca wielkiego zdziwienia. Barszcz ukraiński jest dość delikatny, słodko-kwaśny, zabielony przez dodaną śmietanę. Solidna domowa robota. Rosół jest dla mnie nieco zbyt lekki. Brakuje trochę tłuszczyku, ale na lekkiego kacyka powinien pomóc. 

Smażony ser (26 zł) to moja miłość i potrawa zamawiania wszędzie, gdzie tylko się pojawia. Nie inaczej było tutaj, a że na pierwszy rzut oka widać, że nie mamy do czynienia z gotowcem spotykanym w wielu miejscach, a samodzielną robotą, zostawiam dużego plusa. Ser ciągnący się, ale odpowiednio rozlany, dobra frytka – nie jestem pewien czy strugana na miejscu, ale przynajmniej dobrze imitująca te domowe. 

W kwestii dań głównych – ich ceny wahają się od 24 do 30 zł, z wyłączeniem gołąbków, których koszt to 16 zł. Do każdego z nich dobrać sobie można dwa rodzaje dodatków – fryty, ziemniaki, kluski oraz różne surówki. W dalszej kolejności wjechał sznycel schabowy (26 zł), czyli po prostu schabowy z kluskami śląskimi. Zabrakło mi tutaj nieco elementu chrupkości, ale ogólnie to solidna obiadowa propozycja. Solidna nie tylko ze względu na smak, ale i porcję, a kluski śląskie – pierwsza klasa. Kiedy na stół trafił kotlet mielony (24 zł) w liczbie sztuk dwóch z gigantyczną ilością dodatków, zastanawiałem się czy to nie porcja dla dwóch osób. Jeden z kotletów został nieco za bardzo przysmażony, ale nie było to uchybienie, które skłoniłoby mnie do przesadnego narzekania. Ot, taka delikatna domowa wpadka, rekompensowana przez soczystość i przyjemny mięsny smak. Do tego mocno chrzanowa surówka z białej kapusty i można być zadowolonym. 

Pierogi ruskie (18 zł) należą do tych z gatunku delikatniejszych, z bardziej ziemniaczanym, nieprzesadnie dopieprzonym farszem. Nie są to pierogi z mojego snu, ale jednocześnie doceniam rzemieślniczą robotę oraz świeżość. 

PODSUMOWANIE

Czy Sznycel Bistro trafia do ścisłej czołówki moich ulubionych barów domowych we Wrocławiu? Może nie do TOP 3, ale ląduje w czubie, co cieszy mnie tym bardziej, że to ta moja strona miasta. Plusy? Jest sporo miejsca, tuż przed lokalem znajduje się darmowy parking, na którym zazwyczaj można bez problemu znaleźć miejsce, a jedzenie jest uczciwe. Uczciwe w dobrym tego słowa znaczeniu – spore porcje i takie muśnięcie domowej kuchni to największe z atutów. I tyle wystarczy. Oby wszystkie osiedlowe bistra prezentowały podobny poziom. Smacznego!

Spodobał Ci się mój wpis? Polajkuj go, udostępnij, a po więcej zapraszam na Instagram oraz fanpage i TikTok. Używajcie naszego wspólnego, wrocławskiego hasztagu #wroclawskiejedzenie

Total 11 Votes
0

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

1 KOMENTARZ

  1. Co prawda bardzo tęskno za sushi toro, bo bardzo lubiłam to miejsce, ale dobrze że pojawiło się w tym miejscu coś z dobrym jedzeniem 🙂
    W okolicy jest jeszcze restauracja Chwila Moment.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły