fbpx
18.1 C
Wrocław
piątek, 12 kwietnia, 2024

WRO.pasty – tutaj, gdzie sami robią makaron

Gdzie zjeść dobry makaron we Wrocławiu? Paradoksalnie odpowiedź na to pytanie wcale nie należy do najłatwiejszych, choć oczywiście istnieje jeden makaronowy dominator w mieście. Dzisiaj jednak zabieram Was do nowej starej makaronowej miejscówki, którą zdecydowanie da się polubić.

Wspomniany na wstępie dominator to oczywiście mieszczące się przy ulicy Sienkiewicza Ragu, posiadające przy nazwie dopisek pracownia makaronu. Codzienna kolejka do ich lokalu nie jest w tym przypadku niespodzianką. Raczej naturalną konsekwencją pysznej kuchni serwowanej tam od lat. Nie o nich jednak, nie o nich dzisiaj.

Makarony we Wrocławiu nie stanowią przesadnie silnej strony miejscowego gastro. Sam fakt obecności w menu niemal każdej z osiedlowych knajpek nie przekłada się automatycznie na jakość. Właściwie to przekłada się, ale nie na tę, o jakiej marzymy. Mówiąc krótko – większość makaronów we wrocławskich knajpkach przypomina moje domorosłe eksperymenty w kuchni w okresie studiów. Do zjedzenia, ale żeby za niego płacić, to raczej nie. Dlatego też bardzo rzadko zamawiam we wrocławskich restauracjach makarony – głównie w obawie przed otrzymaniem spadżetii polanego z góry sosem bolognese.

MIEJSCE

WRO.pasty to makaronowa miejscówka znajdująca się tuż przy Hali Targowej, dokąd przeniosła się z ulicy Szewskiej. Przyznam, że w czasach pierwotnej lokalizacji kompletnie omijałem to miejsce, choć nie potrafię wytłumaczyć przyczyny. Dopiero nowe miejsce przyciągnęło moją uwagę, głównie ze względu na bliskość wspomnianej Hali, gdzie dość często bywam.

Sama restauracja jest niewielka, znajduje się na parterze komunistycznych bloków kierujących nas w kierunku Galerii Dominikańskiej. W sumie wielokrotnie zastanawiałem się dlaczego gastronomia na całej długości tego bloku jakoś niespecjalnie zaistniała poza wieloletnią działalnością baru mlecznego Jacek i Agatka. Według mnie spowodowane jest to tym, że spory ruch przechodniów pędzących w jedną lub drugą stronę niekoniecznie musi generować odpowiednią liczbę wizyt w restauracjach.

WRO.pasty rozgościły się tutaj bardzo ładnie, a lokalik choć skromny, to przyjemny, a od razu na wejściu wita nas sporej wielkości maszyna do przygotowywania makaronu, który…

MENU

… jest najważniejszym i właściwie jedynym bohaterem karty, a specjalizacja to klucz. Menu zostało skonstruowane dość ciekawie, ponieważ nie ma w nim zawartych konkretnych połączeń. Każdy z gości może sobie wybrać jaki makaron z jakim sosem chce zjeść. Do wyboru jest spaghetti, bucatini, rigatoni, tagliatelle i papardelle, a z opcji smakowych: marinara, bolognese, pesto, aglio olio, carbonara oraz bianco i kura.

JEDZENIE

Jemy! Na pierwszy ogień idzie opcja aglio olio, ale nie ze spaghetti, a bucatini. Tak, można tu łamać schematy w imię własnych upodobań. Ja zrobiłem tak ze względu na dobranie tego pierwszego do innego dania. Najważniejszym składnikiem podlegającym ocenie jest makaron, a ten z WRO.pasty jest po prostu dobry. Sprężysty, pięknie żółty, radosny, uśmiechający się do ciebie z talerza. I jeszcze idealnie ugotowany. Nie jest to jakaś rozpaćkana breja makaronowa za co zostawiam plus jeden do smaku.

Samo aglio olio trochę przesadnie pływa w oliwie, ale co klasyk to klasyk. Jest delikatna pikantność, przewija się pietruszkowa ziołowosć, a nad całością objawia się czosnkowy aromat. Jak wspomniałem – pasta o pięknie słonecznej barwie nastraja optymistycznie przy każdym jednym zawinięciu jej na widelec.

Bolognese to prawdopodobnie najpopularniejszy z sosów do makaronu w Polsce. Ten z WRO.pasty jest raczej delikatny i prawdopodobnie nie gotował się wystarczająco długo, aby wydobyć jeszcze więcej smaku z sosu. Co nie oznacza, że jest zły. Co to, to nie. Natomiast sam kolor mięsa i osiadającym na dnie talerza rzadki sos, który nie przykleił się do makaronu, wskazują prawdopodobnie zbyt krótką obróbkę. To trochę taki uśmiech w stronę polskich makaroniarzy, którzy powiedzą, że to jego zaleta. I niech tak będzie.

Carbonara wypada bardzo pozytywnie, sos jest kremowy, obecności śmietany nie odnotowano, a solidna dawka pieprzu wyraźnie daje znać o sobie. Czy właściwie nieprzesmażony boczek psuje trochę końcowy efekt? Delikatnie tak, ale mrużę lekko oko, bo całościowo danie smakuje naprawdę nieźle.

PODSUMOWANIE

Czy WRO.pasty to miejsce godne polecenia? Jeśli do makaronu podchodzicie podobnie, jak ja i kochacie go miłością absolutną, zapewne polubicie się z nim. Jak pisałem wyżej – uwielbiam RAGU, które jest dla mnie niedoścignioną destynacją makaronową w skali całego kraju. WRO.pasty serwują nam produkt może nie tak dopracowany całościowo, za to uczciwy, w niezłej cenie, z bardzo dobrą pastą i doprawdy ciężko nie mieć sympatii do tej miejscówki. Lubię gdy w proste dania serwuje się w lokalach bez zadęcia, na luzaku, w barowym klimacie. I ja temu miejscu bardzo przyklaskuję oraz życzę powodzenia!

 

Gdzie? Piaskowa 5/1a

FB

Spodobał Ci się mój wpis? Polajkuj go, udostępnij, a po więcej zapraszam na Instagram oraz fanpage i TikTok. Używajcie naszego wspólnego, wrocławskiego hasztagu #wroclawskiejedzenie

Total 14 Votes
4

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły