Co robić w niedzielę we Wrocławiu? Jeśli lubicie śniadanie w plenerze, w Parku Andersa przy ulicy Kamiennej co tydzień odbywa się Park Śniadaniowy.
Gdzie? Park Andersa, ul. Kamienna
Kiedy? Każda niedziela w sezonie letnim
Wyświetl ten post na Instagramie
Przez długie lata wrocławskie parki nie były w żaden sposób wykorzystywane, aby nawiązać choćby do ich historycznej roli. W czasach niemieckich, wrocławskie parki żyły, były pełne restauracji, mieszkańców i atrakcji. Od kilku lat zauważalny jest pewien pozytywnych ruch w tym kierunku, choć pracy do wykonania jest mnóstwo. Jednym z pozytywnych objawów jest działający od kilku lat Park Śniadaniowy przy ulicy Kamiennej.

O co w tym wszystkim chodzi? Otóż w każdą letnią niedzielę od godziny dziewiątej do szesnastej można przyjść do Parku Andersa i po prostu chłonąć atmosferę miejsca, które położone jest niemal w samym centrum, a jednak tak dalekiego od miejskiego szumu. Na alejkach rozstawione są food trucki oraz stoiska gastronomiczne, po drugiej och stronie pokryte obrusami stoliki, aby móc przy nich zjeść. Możecie wybrać również opcję bardziej piknikową, a więc kocyk – można go wypożyczyć na miejscu, trawka, pełen chillout.
Park Śniadaniowy to miejsce dla młodszych i starszych. Są moderowane przez specjalnie oddelegowane do tego osoby atrakcje dla najmłodszych, są gry dla aktywniejszych, a także joga dla rodziców. Cała impreza ma swój vibe – luźny, spokojny, niespieszny. I ten brak pośpiechu udziela się każdemu, kto po prostu przychodzi tu odpocząć po całym tygodniu.
Dobra, ale co zjeść na Parku Śniadaniowym? Do wyboru są oczywiście wypieki z lokalnych piekarni, są proste śniadania serwowane przez ekipę LocalsOnly 71. Jajecznica, tosty francuskie, szakszuka – oto co znajdziecie w ich menu. Co jeszcze? Gofreak zapewnia gofry – zarówno te w wersji wytrawnej, jak i na słodko, z czego najbardziej zadowolone są dzieciaki. Najbardziej oblegane, przynajmniej na samym początku, jest stoisko kawowe, a z każdą kolejną godziną tłumek przenosi się bardziej do punktu z prosecco, piwem i lemoniadą.

Czy warto wpaść do Parku Śniadaniowego? W moim przekonaniu zdecydowanie tak, bo samo miejsce ma gigantyczną moc w postaci luźnej atmosfery. Jeśli cały tydzień pracy kojarzy nam się z pośpiechem, pędem, gonitwą, tutaj mamy do czynienia z dokładnym przeciwieństwem tych zachowań. Dla mnie to super miejscówka do wyluzowania się, zjedzenia prostego śniadania i pospacerowania po parku. Jestem na tak!
Spodobał Ci się mój wpis? Polajkuj go, udostępnij, a po więcej zapraszam na Instagram oraz fanpage i TikTok. Używajcie naszego wspólnego, wrocławskiego hasztagu #wroclawskiejedzenie

