9.5 C
Wrocław
środa, 28 września, 2022

French Connection, czyli naleśniki w Renomie

Lekko zniesmaczeni po sobotnim obiedzie podczas Wrocław StrEAT food truck festival, w niedzielę wybraliśmy się na szybkie zakupy do Renomy, a przy okazji wjechaliśmy na trzecie piętro do French Connection, aby spróbować ich naleśników. Nasz młody akurat usnął, więc chcieliśmy wykorzystać chwilę żeby zjeść w spokoju w miejscu, w którym czas oczekiwania nie był zbyt długi.

French Connection to naleśnikarnia, która początkowo mieściła się tuż przy Rynku, na ulicy Kuźniczej, gdzie obecnie można zjeść w FC Naleśniki. Jednak już od dłuższego czasu stanowi jeden z elementów części restauracyjnej przebudowanej Renomy. Ciężko tu mówić o typowym lokalu,ponieważ stoliki ustawione są wolno, właściwie połączone z pozostałymi restauracjami. Jest kolorowo, nowocześnie, a przy stolikach zasiadają zarówno rodziny z dziećmi, emeryci, jak i licealiści. Ot, typowa restauracja w galerii handlowej. Nigdy nie mam przekonania do tego typu miejsc, ale kilka razy udało się trafić całkiem przyzwoicie, więc i teraz podjęliśmy próbę.

IMG_6351 IMG_6352 IMG_6353 IMG_6354Menu jest tak obszerne, że właściwie niemożliwym jest ogarnięcie go podczas jednej wizyty. W karcie do wyboru jest kilkadziesiąt odmian naleśników – są propozycje słodkie, wytrawne, mięsne i wegetariańskie. Oczywiście obok nadzienia możemy wybrać także ciasto – oprócz standardowego pszennego do wyboru jest jeszcze razowe. Nieco zaskoczeni ogromnym wyborem, wybieramy mocno standardowo – Bordeaux, a więc opcję z serem i malinami oraz Akwitania z serem, pieczarkami, a także kurczakiem, którego zamieniłem z szynką.

IMG_6356Podczas przyjmowania zamówienia kelnerka poinformowała nas, że swoje naleśniki powinniśmy otrzymać do 20 minut. Nie ma dramatu, a czas przed obiadem umiliła nam Zielona Bomba (8,50 zł) z pietruszki, bananów i cytryny.

IMG_6357 IMG_6361Naleśnik z malinami, serkiem bliższym homogenizowanego niż twarogu i bitą śmietaną na zewnątrz, to znakomity deser, idealnie słodki, ale delikatnie przełamany przez kwaskowate maliny. Składniki mieszają się, tworząc prostą, ale niezwykłą kompozycję, odpowiednią zarówno na obiad, jak i deser.

IMG_6358 IMG_6359 IMG_6360Mój naleśnik z kurczakiem, serem i pieczarkami jest konkretny, solidnie napakowany dodatkami. Może to zestawienie nie grzeszy oryginalnością i wykwintnym smakiem, ale jest udane i dobrze doprawione. Naleśnik lekko przypieczony z zewnątrz, lekki i nie za gruby. W środku natomiast roztopiony, ciągnący się żółty ser idealnie oplata niewielkie kawałki piersi kurczaka i pieczarki, tworząc jedną, nierozpadającą się masę.

Szybki, ale całkiem udany obiad, który kosztował nas w sumie 42 zł, jak najbardziej spełnił swoje zadanie. French Connection to lokal dla wszystkich, bo też chyba wszyscy lubią naleśniki. Coś dla siebie znajdą tutaj miłośnicy słodkości oraz mięsa, a zachętą – oprócz cen – jest także sprawna, szybka obsługa, dopasowana do klimatu galerii.

ranking3

French Connection

Renoma, ul. Świdnicka 40

facebook.com/fcnalesniki

Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

5 KOMENTARZE

  1. Opcjonalne ciasto nie jest gryczane, tylko razowe 🙂
    Moim zdaniem to miejsce jest bardzo nierówne, naleśnik potrafi być bardzo hojnie napchany składnikami dobrej jakości, zawiniętymi w delikatne ciasto, ale czasami zamiast dobrej szynki zdarzyło mi się znaleźć w naleśniku najtańszą „konserwową”, a składników jak na lekarstwo. Mimo wszystko lubię tam jadać, kiedy jestem w pobliżu.

  2. nigdy więcej! walka z zatruciem pokarmowym po zjedzeniu tych naleśników skreśliła ten lokal na zawsze w moich oczach. nie polecam!

  3. Również miałem poważne zatrucie pokarmowe po nalesnikach od nich. Pierwszy raz gdy byłem było ok i smacznie. Drugi raz porażka.

    Odradzam

  4. Jako osoba, która niegdyś pracowała w strefie gastronomicznej Renomy – naleśniki z tego lokalu odradzam. Proszek na naleśniki dostarczany jest w wiadrach i zapewniam, że naleśniki z tego miejsca nie mają nic wspólnego z mlekiem, wodą, mąką czy jajkiem. Nie dziwią mnie również komentarze o zatruciach pokarmowych. Chemia, chemia, chemia – wszystko najmniejszym kosztem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły