9.6 C
Wrocław
środa, 28 września, 2022

Kubki Smakowe – nawet ziarenka smaku nie pomogą

Kiedy zobaczyłem otwierający się tuż przy Pasażu Pokoyhoff bar Kubki Smakowe, od razu do głowy wpadł mi pomysł na wpis porównawczy ZZtop i własnie nowinki na wrocławskim rynku gastronomicznym. Dlaczego? Nie należy do standardów otwieranie drugiej niemal identycznej knajpki zaraz obok działającej już od kilku lat. Taka właśnie sytuacja ma miejsce na odcinku od Kazimierza Wielkiego 25, gdzie swoje miejsce znalazło ZZtop, do Św. Antoniego 2-4 i Kubków. Pomysł? Codziennie inne zupy w trzech różnych rozmiarach oraz trzy makarony – u jednych zapiekane, u drugich…. o tym zaraz. Po pierwszych odwiedzinach w Kubkach Smakowych moja koncepcja na wpis się zmieniła i stwierdziłem, że nie ma czego tu porównywać. Tu trzeba bić na alarm.

Do wyboru trzy pojemności – 340, 460 i 550 ml, w cenach odpowiednio 8, 9 i 10 zł. Wielkość kubeczków identyczna jak u sąsiadów, ceny nieco wyższe, ponieważ te w ZZtop rozpoczynają się od nawet 6 zł. Makarony to koszt 14-15 zł. Całość codziennego menu wypisana jest na dużej tablicy wiszącej nad barem, w lokalu panuje samoobsługa, a więc po wejściu do środka należy samodzielnie złożyć zamówienie, które donoszone jest do stolika właściwie po chwili. 

Pora na najważniejsze, a więc smaki. Ogórkowa? Chyba najlepsza z zestawu, choć nie za kwaśna, bardziej słodka i z dziwnie żółtą obwódką dookoła miski. Hitem, oczywiście w złym tego słowa znaczeniu, jest meksykańska. Zupa meksykańska – pojęcie tak szerokie, że właściwie można by pewnie opowiadać o tym godzinami. To trochę tak, jak gdyby w berlińskim barze ktoś sprzedawał zupę polską. Żurek, pomidorową a może barszcz? No więc w Kubkach Smakowych jest tak – fasola, kukurydza, pietruszka (!), pomidory i mielone mięso. Kumin? Zapomnijcie. Jednym słowem totalnie nijaka breja z dodatkowo wrzuconymi pietruszką i selerem. O dreszcze przyprawia mnie wspomnienie krupniku. Właściwie żółtego od wiadomej przyprawy, tłustego, ale nie naturalnie po ugotowaniu wywaru, a po prostu za pomocą dodania tłuszczu. Dziękuję, nie skorzystam i odradzam wszystkim, którym zależy na jako takiej jakości jedzenia.

Na koniec, na dobicie niejako, kolejna perełka. Makaron chiński z warzywami i kurczakiem w cenie 15 zł. Od teraz przynajmniej już wiem, czym charakteryzować się powinien prawdziwie chiński makaron. Podaję przepis – ugotuj makaron spaghetti, usmaż kurczaka z warzywami, zalej sosem sojowym, dla kremowej tekstury dolej nieco śmietanki, a na górę posyp natkę pietruszki. Amen, smacznego. Mówiąc na poważnie, wydawanie tego typu rzeczy jest absolutnym skandalem. Bezsmakowym, mdłym, posklejanym skandalem. To trochę tak, jak gdyby zrobić pomidorową, tylko nie dodać pomidorów. Aha, niezwykle rozbawiła mnie też forma podania. Pomimo, że nie mówiłem nic o chęci zjedzenia makaronu poza lokalem, otrzymałem go w styropianowym opakowaniu na wynos. Chyba na zasadzie – masz i spadaj. Rozumiem streetfoodową formę, rozumiem jednorazowe naczynia, ale bez jaj. 

Zawsze w takich sytuacjach zastanawia mnie jedno – po co? Rozumiem, że dla kasy, wiadomo. Ale prędzej czy później ludzie zauważą, że coś tu nie gra. Jasne, nie wszyscy. Pewnie znajdą się tacy, którym to pasuje nawet. Bo przecież mama też dorzucała kilka ziarenek smaku do rosołu. Chiński makaron? No co, przecież nie jest tak intensywny, w sam raz. Pietruszka zamiast kolendry? Phi, i tak nie lubię tej drugiej. Oczywiście nazewnictwo to jedno, ale rzecz najważniejsza, a więc smak, nie tyle w Kubkach Smakowych kuleje, co po prostu każe zastanowić się nad… kubkami smakowymi osób gotujących te specjały. Doprawdy w kraju z tak mocno zakorzenioną tradycją jedzenia zup trzeba robić tak złe rzeczy? Trzeba mieszać i dodawać dziwnych specyfików, zamiast przygotować porządny wywar, dodać niezłych, wcale niedrogich produktów i wydać uczciwe dania? Moja głowa tego nie pojmuje. Może Wy ogarniacie. Dla mnie bytność takich miejsc nie jest wskazana, kiedy myślę o rozwoju wrocławskiej gastronomii.

Kubki Smakowe

Św. Antoniego 2-4

FB

Total 40 Votes
15

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

4 KOMENTARZE

  1. No tak prawdę mówiąc, to już nawet w azjatyckim multifoodzie w Koronie makaron wygląda o wiele bardziej „Azjatycko”.

  2. Dzięki za poświęcenie. Pracuję nieopodal i się nawet zastanawiałam czy tam nie zajrzeć, ale odstraszał mnie całkowity brak Klientów. Instynkt mnie nie zawiódł, nie jada się tam gdzie nikt nie zagląda.

  3. Widocznie zależy jak się trafi – ja do końca nie mogę się zgodzić z tą opinią, a przynajmniej nie w kontekście porównania do ZZTop. Zarówno ZZTop, jak i Kubki to żaden szał – ot typowe zapchajkichy. We wspomnianych „Kubkach” byłem ze 2 razy i trafiłem na jakąś buraczkową, która akurat smakowała dobrze i niewiele mógł bym jej zarzucić, a drugi raz nie pamiętam, ale też znośnie – ani lepiej, ani gorzej niż ZZTop. Co do cen, to nie do końca się zgodzę – w ZZTop owszem, ceny zaczynają się niżej, ale zupy dzielą się na kategorie, gdzie każda ma inną cenę, tak samo różne jej rozmiary. W efekcie za największą zupę z kategorii „Luksusowe” w ZZTop płacimy więcej niż za największą w „Kubkach”, gdzie cena zależy od wielkości. Otworzyli to pewnie dlatego, że sporo osób z Pokoyhoffa i okolic jadało w ZZTop, gdzie codziennie o 12:00 jest spora kolejka, a do tego pieczenie zapieksów idzie jak krew z nosa.

    Pewnie zniknie przed końcem kwartału
    ¯\_(ツ)_/¯

  4. Kubków Smakowych już nie ma 🙂
    Nie ma już nawet szyldu, na drzwiach kartka, że lokal nieczynny, a w środku pusto.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły