Splendido, czyli tajski lunch


Restauracja Splendido istnieje we Wrocławiu – o ile dobrze pamiętam – od roku 1998 i od zawsze uchodziła za dość ekskluzywną, raczej wybijającą się ponad przeciętność zarówno jakością, jak i cenami. Prawdopodobnie duża konkurencja spowodowała jednak, że właściciele postanowili nieco pozmieniać, pokombinować z menu, no i nieco się ugiąć, wystawiając swoje kupony na Grouponie.

Osobiście z Grouponów raczej nie korzystam, zdarza mi się to bardzo rzadko, ale zachęcony niezłą renomą Splendido, zaryzykowałem z bonem na tajską ucztę za 59,99 zł, obejmującym zupę lub przystawkę oraz danie główne i napój dla dwóch osób.

Przez ostatni czas restauracja była zamknięta, a otwarto ją na nowo na początku roku, po lekkim liftingu. Menu główne to przede wszystkim dania kuchni polskiej, natomiast my ze znajomymi wybraliśmy się na wspomniany wyżej tajski lunch.

Splendido 7

Wejście do restauracji stwarza pozytywne wrażenie, choć wystrój – jak na mój gust – jest nieco kiczowaty, a w lokalu panuje przepych. Kurtki zostawiamy w szatni i wchodzimy na salę do naszego stolika. Na początek zajmę się głównym punktem, a więc jedzeniem, obsługę zostawię na koniec, bo to oddzielny temat.

Splendido 8

Trafionym pomysłem jest otwarta kuchnia, w której za szybą przygotowywane są potrawy dla gości. W środku sprawnie poruszają się trzej kucharze z Azji, którzy, jak informuje fanpage Splendido, gotują sami, a także przyuczają innych kucharzy do gotowania azjatyckich dań.

Nasz Groupon nie obejmował potraw z krewetkami i wołowiną, więc już na początku odrzuciliśmy te opcje. Menu jest i tak obszerne, obejmuje oczywiście zupy i przystawki, a także makarony, dania z woka i curry.

Dziewczyny zdecydowały się na przystawkę w postaci springrollsów wegetariańskich (10,50 zł), faceci wybrali zupy – dla mnie Won Ton (15 zł), dla kumpla z kurczakiem (14,50 zł).

Splendido 9

Jeszcze przed podaniem pierwszych dań, na stole wylądowały miseczki z pięcioma sosami. Ciekawe aromaty, mieszające się smaki – ostre, słone i słodkie.

Splendido 10

Dwie przekrojone na pół sajgonki zostały podane w bardzo oryginalny sposób, a i smak swoim wysokim poziomem dorównuje wyglądowi. Chrupiące, dokładnie odsączone z tłuszczu i wyraziste w smaku. Może przydałaby się w karcie także opcja mięsna, ale i tak już na początku otrzymaliśmy mocną pozycję.

Splendido 4

Zupa z kurczakiem, makaronem ryżowym, kapustą Pak Choi, kolendrą i kiełkami fasoli Mung. Wywar okazał się tłusty, w sumie poprawny, choć smaki nie zostały za dobrze zrównoważone, a zdecydowanie zabrakło tutaj ostrości.

Splendido 6

Mój tajski rosół z pierożkami Won Ton bardzo przypada mi do gustu. Zupa jest aromatyczna i wyrazista, momentami ostra, a charakteru nadają pierożki z nadzieniem z kurczaka i kolendry. Zresztą ta ostatnia odgrywa tu jedną z pierwszoplanowych ról. Tłusty, ale klarowny i bardzo smaczny wywar.

Po wstępie przyszła pora na dania główne, na które czekaliśmy ok. 10 minut od zjedzenia przystawek i zup.

Splendido 3

Panang Curry z kurczakiem i pierwszy prawdziwy szał. Eksplozja smaków, genialnie mięciutkie mięso, gęsty, kremowy sos na bazie mleka kokosowego, a do tego ostrość chili i równoważący ją cytrusowy smak liści limonki Kaffir. Świetne danie, a biorąc pod uwagę regularną cenę (18 zł), to właściwie pozycja obowiązkowa.

Splendido 5

Pad Thai z kurczakiem, czyli tajska klasyka i kolejna pyszna pozycja. Fenomenalne połączenia smakowe, delikatnie słodkawy makaron z lekko przebijającymi się kwaśnymi aromatami. Porcja spora, zdecydowanie warta swojej ceny.

Splendido 1

Makaron jajeczny Mie z kurczakiem wypadł najmniej okazale ze wszystkich zamówionych dań. Smak został zdominowany przez gorycz Pak Choi, przez co całość wypadła dość jednowymiarowo

Splendido 2

Na koniec Kung Pao z kurczakiem z woka, a więc raczej chińskie wtrącenie do naszego tajskiego lunchu. Nie przeszkadzało mi to jednak specjalnie, bo wypadło okazale. Idealnie wysmażony, soczysty kurczak, dużo ostrości oraz dodatki, w tym m.in. kasztany wodne, będące jedynie uzupełnieniem, ale wartościowym, dla mięsa.

O kuchni azjatyckiej serwowanej w Splendido ciężko mówić negatywnie. Wypada tylko chwalić, jest smacznie, orientalnie i w większości przypadków wyraziście. Po wyjściu pozostał nam jednak niesmak, bynajmniej niezwiązany w jedzeniem.

Nagana należy się obsłudze, której jakość nijak nie przystoi do tak dobrze zorganizowanej – przynajmniej na pierwszy rzut oka – restauracji.

Obsługujący nas kelnerzy byli niemili, wręcz opryskliwi, pracujący w tym miejscu prawdopodobnie za karę. Po oddaniu kurtek do szatni, na wejście na salę czekaliśmy około 15 minut, ponieważ nikt nie raczył do nas podejść. Jak się po chwili okazało, osób w podobnej sytuacji do nas było więcej, a każdy zarezerwował wcześniej stolik na konkretną godzinę. To był jednak dopiero początek, ponieważ, kiedy już usiedliśmy, niemal obrażony kelner rzucił karty na stół, po czym szybko odszedł. W międzyczasie byliśmy świadkami głośnych kłótni kelnerów, z przekleństwami na czele, tuż nad naszymi głowami.

Zamówienie zostało przyjęte z łaską, bez chęci podpowiedzenia czy doradzenia. Jak rozumiem, wypuszczanie kuponów na Grouponie, to rodzaj reklamy. Szkoda psuć dobre wrażenie pozostawione przez kuchnię, fatalną obsługą i obrażonymi na cały świat kelnerami.

Splendido

ul. Świdnicka 53

www.splendido.pl

facebook.com/Splendido

 

Click to add a blog post for Splendido a la Carte on Zomato

Total 1 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments