4.1 C
Wrocław
wtorek, 5 marca, 2024

Wooopit – PANda Ramen z dowozem

Tak popularny w świecie ramen przez długi czas stanowił dla wrocławian sporą zagadkę. Poza ramenami z „chińczyków”, dorównującymi poziomowi zupek chińskich, do połowy 2016 roku nie było miejsca, w którym można by zjeść ten japoński specjał. Wtedy to właśnie powstała pierwsza wrocławska ramenownia – PANda Ramen na Białoskórniczej. Obecnie właściciele poszerzyli działalność o jeszcze jeden lokal – PANda Sushi, na dobre przedostając się do świadomości miłujących azjatyckie dania wrocławian. Muszę przyznać, że ze względu na ilość nowo otwieranych restauracji zwyczajnie zabrakło mi czasu na ponowne odwiedziny w niewielkim lokalu, wyspecjalizowanym w ramenach.

Ciekawa okazja nadarzyła się ostatnio, kiedy wypatrzyłem, że Wooopit dołączył do grona obsługiwanych restauracji właśnie PANda Ramen. Tak się składa, że mam w ostatnim czasie dość intensywny okres jeśli chodzi o pracę biurową, więc z chęcią wszedłem w testowanie systemu zamawiania jedzenia z dowozem, a jak Wam już ostatnio pisałem, Wooopit naprawdę daje radę, dając gwarancję dowozu do max. 30 minut od momentu odebrania jedzenia z lokalu. No i póki co wywiązuje się ze swoich zobowiązań, dowozi nawet szybciej, a przede wszystkim nieźle selekcjonuje dostępne restauracje, dzięki czemu nie jesteśmy zmuszeni do wybierania pomiędzy pizzą, następną pizzą i kebabem. Ze względu na darmową dostawę do końca lipca możemy pozwolić sobie na nieco więcej, więc zamawiamy małą wersję każdego z trzech ramenów, pierożki gyoza oraz sałatkę kimchi. 76 zł wygląda na dość uczciwą cenę za obiad dla trzech osób. 

Niewątpliwie prezentacja ramenu nie jest tak wzorowa jak podczas wizyty w lokalu. Takie to już prawidła dostawy, ciężko byłoby narzekać. PAnda na diecie (17 zł), a więc ramen z wywarem drobiowym, kotlecikami, kapustą, jajkiem oraz dodatkami, które wybieramy sami. Wersja najdelikatniejsza w odbiorze, lekko cytrusowa, idąca smakowo bardziej w stronę pełnych kafiru i trawy cytrynowej zup tajskich. Odświeżający wywar dość ciekawie komponuje się z pikantnymi klopsikami drobiowymi, choć i tak największą zagadkę stanowi opcja vege, Wegetariański bulion (16 zł) na bazie pasty miso robi robotę. Gęsty, kremowy niemalże, aksamitny i delikatnie słodki, a przy tym nieźle zbalansowany. O ile samo pojęcie wegetariańskiego ramenu może wywoływać uśmiech, tak już sam jego smak powinien zadowolić także zadeklarowanych mięsożerców. Na koniec jeszcze PAnda na wypasie (17 zł), z firmowym, wołowo-wieprzowym, esencjonalnym i odpowiednio tłustym wywarem oraz mięciutkimi, rozpadającymi się w ustach kawałkami wieprzowiny chash i poprzerastanym, lekko galaretowatym boczkiem. Z dodatków – trzech darmowych –  wybrałem groszek, szczypiorek i daikon, a także podostrzającą całość pastę. Plus za mięso i wywar, mały minusik za formę przewozu. Mały tip na przyszłość – może warto byłoby zapakować osobno dodatki i osobno bulion?

Do gustu przypadły mi pierożki gyoza (14 zł) z delikatnie ostrym, warzywnym farszem. Cieniutkie ciasto, szczypiorek, gładki i wyrazisty farsz, to zdecydowanie przyjemne połączenie. Nieco słabiej prezentuje się kimchi. Ostrzejsze niż ostatnio, zmierzające w dobrym kierunku, choć jakby niedofermentowane, jednowymiarowe. 

Żeby była jasność – jadałem lepsze rameny, także we Wrocławiu, ale PANda Ramen prezentuje dość równy poziom od początku działalności. Wydaje mi się, że w stosunku do początków, ceny poszły delikatnie w dół, dlatego rozgrzewający, mocno sycący nawet w wersji mniejszej, ramen jest niezłą opcją obiadu z dowozem. 

PANda Ramen Wooopit

Tekst powstał we współpracy z Wooopit.

Total 4 Votes
0

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły