Droga Mleczna, czyli bistro godne polecenia


Od mojej ostatniej wizyty w Drodze Mlecznej minęło już mnóstwo czasu, w międzyczasie przyjemne bistro z ulicy Krasińskiego zdążyło otrzymać wyróżnienie w projekcie Kuchnia+ poleca, zyskać dodatkową popularność i, sądząc po menu, jeszcze udoskonalić swój warsztat.

Wnętrze niewielkiego lokalu nie zmieniło się od początku, jest jasne, a najbardziej charakterystyczny punkt stanowią kraciaste, czerwono-białe obrusy. Nad barem rozpościera się potężne menu, które od czasu otwarcia uległo znacznemu poszerzeniu, a dania dzielą się na mięsne, dla wegan, wegetarian, jak i te dla osób uczulonych na gluten. Jednym słowem – do wyboru, do koloru.

Już na etapie wyboru pojawiają się pierwsze kłopoty. Na tablicy faktycznie znajduje się tyle pozycji, że ciężko w jednym momencie zdecydować się na coś konkretnego.

IMG_8170 IMG_8171Nie chcąc dłużej przytrzymywać kolejki, wybieramy zupę z marchewki i mango (8 zł) oraz ramen (9 zł), a także Cheeseburgera (18 zł) i chickenghetti (17 zł).

IMG_8175Na początek jednak pyszny kompot z czarnej porzeczki i mój ulubiony sok jabłkowo-gruszkowy z Maciejowego Sadu.

IMG_8176Krem z marchewki i mango podany jest w zwyczajnej miseczce i właśnie ta prostota najbardziej urzeka mnie w Drodze Mlecznej. Mango nigdy nie było moim ulubionym owocem, ale w połączeniu z marchewką zacząłem doceniać jego walory. Zupa nie jest jednowymiarowa, przenikają się w niej różne smaki, a spore zaskoczenie stanowi aromat wędzonej papryki i curry. Wydawać by się mogło, że taka wielość dodatków to przesada, ale są tak dobrze zbilansowane, że można jedynie żałować zamówienia tylko jednej porcji.

IMG_8178 IMG_8177Ramen trafił do menu Drogi Mlecznej zapewne na fali panującej mody. Coraz więcej lokali stara się umieszczać to danie w swojej ofercie, w większości niezbyt nawiązując do oryginału. Ten w Drodze również nie jest idealny, ale niezwykle esencjonalny bulion stanowi ciekawe wejście w temat. Tylko dodatków jakby mało. Trochę fasoli, sezam, jajko, marchew i kurczak.

IMG_8179 IMG_8181 IMG_8182 IMG_8185Jeśli nie macie ochoty na skorzystanie z którejś z wegetariańskich wariacji na temat dań z menu, zdecydowanie powinniście spróbować burgera. Te w Drodze Mlecznej w dalszym ciągu utrzymują wysoki poziom. Wypiekana na miejscu bułka nie jest za sucha, ale przyjemnie chrupie, a także posiada na tyle miąższu, że spija wszystkie soki jednocześnie się nie rozpadając. Z kolei wysmażona na medium wołowina pozostawia po sobie przyjemną mięsną nutę, a cała porcja wydaje się nie mieć końca, udowadniając jednocześnie, że nie trzeba dodawać do burgera frytek, aby maksymalnie zapchać klienta.

IMG_8183 IMG_8184Mój makaron chickenghetti nie jest kulinarnym arcydziełem, ale też raczej nie ma nim być. Nie należy zapominać, gdzie jesteśmy. Do bistro można wpaść na szybki obiad i tak właśnie jest w Drodze Mlecznej. Szybko, niedrogo, ale całkiem smacznie. Makaron początkowo wydaje się być nieco suchy, ale po dolaniu oliwy z habanero danie nabrało kolorów i wyrazistości. Orzeźwienie wnoszą lekko podsmażone cukinia i marchewka, a spora ilość mocno pieprznego kurczaka sprawia, że teoretycznie niewielka porcja ostatecznie stanowi spory problem, aby zmieścić całość.

IMG_8207Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy odpuścili deser. Piernik bananowy (9 zł) bez cukru i tłuszczu doskonale podkreśla klimat tego miejsca. Ma swój charakter i wykonano go w pewnej założonej od początku konwencji.

Droga Mleczna spełnia oczekiwania. Zjemy tu smacznie i niedrogo, bez zadęcia, a zawsze uśmiechnięta obsługa potrafi w ciekawy sposób opowiedzieć o swoich daniach i zachęcić do ich zamówienia. Chce się tu wracać, tak po prostu.

Droga Mleczna

ul. Krasińskiego 32

facebook.com/DMleczna

Click to add a blog post for Droga Mleczna on Zomato

Total 6 Votes
2

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments