6 ciekawych piw na weekend dla każdego (I)


Jeśli czytacie mój blog od jakiegoś czasu, zdążyliście pewnie zauważyć, że prócz jedzenia moją pasją stało się piwo. Piwo będące niezwykle zbieżne w swojej rozległości i możliwościach do kuchni. Zarówno testowanie jedzenia, jak i piwa daje nam właściwie nieograniczone opcje poznawania nowych smaków, przełamywania swoich uprzedzeń i rozwijania palety doznań. Podejmowałem już kilka prób pisania o piwie, oczywiście nie z poziomu Tomka Kopyry, ale osoby wchodzącej w temat, dzielącej się subiektywnymi opiniami na temat napoju, który absolutnie zmienił moje postrzeganie w kwestii spożywania alkoholu. Od jakiegoś czasu właściwie mogą nie istnieć dla mnie wysokoprocentowe trunki, a uczucie znane jako lekkie zaszumienie w głowie, właściwie odeszło w zapomnienie. Piwo rzemieślnicze i odbywająca się na naszych oczach rewolucja to także piękny przykład na to, jak warto inwestować w jakość, wiedzę ludzi i doceniać mnóstwo serca wkładanego w przygotowywanie kolejnych wywarów. 

Zaczynając od dzisiaj, wprowadzam cotygodniowy cykl, który powinien ukazywać się w każdy czwartek – moje propozycje piw na zbliżający się weekend, pod roboczym tytułem – X piw na weekend dla każdego. Zmieniam nieco formułę, ponieważ moje poprzednie wpisy piwne traktowały zazwyczaj o piwach odjechanych, mogących sprawiać pewien problem osobom dopiero wchodzącym w kraft i całą tę zabawę w piwo. Za każdym razem postaram się podrzucić przekrojową listę pozycji do wyboru – jak sam tytuł wskazuje – dla każdego. Od piwa dla beer geeków, poprzez bardziej przystępne, aż po standardy dostępne w większości sklepów. Cały pomysł zbiegł się w czasie z odkryciem miejsca, gdzie mogę kupić niektóre piwa wcześniej, aniżeli pojawiają się w sklepach, co w przypadku niektórych perełek stanowi dość ważny atut. W Hurtowni Dobre Piwo na Wyścigowej zgadałem się z jej właścicielem i Michałem, odpowiedzialnym za dobór piw. Od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że możemy na tym polu podziałać razem, a Hurtownia może przekazywać wybrane przeze mnie piwa do degustacji, celem doboru najlepszych pozycji do zestawienia. Dowiedziałem się też, że Dobre Piwo to właściciel sieci 17 sklepów Toma 303 rodzaje piwa, które łączą w sobie klasyczny sklep monopolowy ze specjalistycznym. Co do hurtowni jeszcze, to od początku swojego życia byłem przekonany, że mogą w nich kupować tylko osoby zamawiające hurtowe ilości, ale jak się okazuje byłem w błędzie i na Wyścigową można na spokojnie wpaść i wybrać sobie pojedyncze sztuki w naprawdę niezłych cenach.

Ruszajmy więc. Co czwartek wypatrujcie nowego zestawienia, a jeśli macie propozycje piw, które mogłyby znaleźć się w kolejnych odcinkach, piszcie w komentarzach.

KORD

Browar: Jan Olbracht

Styl: quardupel

Alk: 12%  Ekstrakt: 26%

Pięćdrupel leżakowany w beczkach po bourbonie, uwarzony przez Krzysztofa Juszczaka, to piwo mieszczące się w pierwszej dwudziestce rankingu swojego stylu na portalu Ratebeer. Wspaniałe, kompleksowe, słodkie i beczkowe piwo, idealne na nadchodzące zimniejsze wieczory. Najnowsza warka jest chyba jeszcze bardziej beczkowa od poprzedniej, a po odkapslowaniu w twarz bucha niesamowity aromat znany z butelek Jacka Danielsa. Mało tego, utrzymuje się właściwie do końca, a na drugim planie do gry dochodzą nuty kojarzące się z rodzynkami. Absolutnie świetne piwo. Zdradzę Wam, że kilka butelek zostało jeszcze w hurtowni na Wyścigowej.

Pan IPAni

Browar: Trzech Kumpli

Styl: wheat india pale ale

Alk: 5,9%  Ekstrakt: 16%

Niewiele jest piw, które kupuję kilka razy, ale Pan IPAni należy do czołówki tych najczęściej powtarzanych przeze mnie. Śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że to jedno z najpopularniejszych polskich piw i zdecydowana czołówka pod względem jakości oraz smaku spośród wszystkich wypustów krajowego kraftu. Piwo jest mętne, nieprzejrzyste, a przy tym gładkie i uderzające od pierwszej chwili wspaniałymi aromatami świeżych owoców. W ogóle, kiedy myślę o Pan IPAni, pierwsze skojarzenie, jakie wpada mi do głowy, to odświeżający. W smaku dzieje się nie mniej, mango współgra z cytrusami, a swoją kontrę dokłada niemała goryczka. Jeśli chcecie kogoś zarazić piwami kraftowymi, Pan IPAni na pierwszy strzał wydaje się być doskonałym rozwiązaniem, o ile ten ktoś nie boi się przeżycia nadmiernego szoku w stosunku do tego, co pijał wcześniej.

Chuck

Browar: Solipiwko

Styl: AIPA

Alk: 6,6%  Ekstrakt: 16,5%

Wrocławski browar Solipiwko, prowadzony przez Wojciecha Solipiwko, jest prawdopodobnie jednym z najbardziej niedocenianych w kraju. Prawda jest jednak taka, że większa część piw z tego kontraktowego browaru to tak zwane pewniaki – nie musicie się bać o jakość, kiedy sięgacie po nie z półki. Chuck to klasyka w bardzo dobrym wydaniu  – American India Pale Ale z zachęcającym egzotycznym aromatem oraz wytrawnym, lekko żywicznym smakiem oraz krótką, intensywną goryczką. 

Cryo Colada

Browar: Piwojad

Styl: juicy IPA

Alk: 6,1%  Ekstrakt: 16%

Cryo Colada to piwo chmielone nie tylko granulatem chmielowym, ale i proszkiem cryo z chmielu Mosaic. I ten ostatni można wyczuć tu bez problemu, wręcz na przykładzie tego piwa można prezentować jego główne właściwości, które uwielbiam. Zapach urzeka, jest owocowo-żywiczny, mocny, soczysty i zapowiada samo dobro. Odczucia po pierwszym łyku są nieco inne, piwo jest trochę wodniste, a przez to bardzo pijalne pomimo swoich 6%. Niezła rzecz, właściwie pozbawiona goryczki, przez co ma szansę stanowić niezły początek dla osób, które za nią nie przepadają. 

Córa Koryntu

Browar: Jan Olbracht

Styl: weizenbock

Alk: 7,0%  Ekstrakt: 16,6%

Weizenbock, a więc pszeniczny koźlak, to piwo kojarzące mi się głównie z browarami restauracyjnymi i faktycznie już po pierwszym łyku odniosłem wrażenie, że siedzę gdzieś w industrialnych wnętrzach. Charakter tego piwa wyznacza jego pszeniczna część – czuć głównie banany, dużo bananów i goździki, choć brak mu znanego z weizenów zmętnienia. Solidna słodowa podbudowa dorzuca od siebie chlebowość i słodycz suszonych owoców. Przyznam, że sceptycznie podchodziłem do tego stylu, ale pozytywnie się zaskoczyłem. Wysoka zawartość alkoholu właściwie nie jest wyczuwalna poza pojawiającym się po kilku łykach zaczerwienieniem polików. 

WROCLOVE

Browar: Witnica

Styl: jasne pełne

Alk: 6,1%

Po pierwsze marka – Wroclove to dla mnie świetny punkt wyjścia i pomysł na dobre zagospodarowanie marki poprzez piwo. Z wrocławskich browarów właściwie tylko Browar Stu Mostów dba o jako takie utożsamianie się z miastem, natomiast reszta niespecjalnie o to dba. Wroclove to wspólny projekt marki o tej nazwie oraz hurtowni Dobre Piwo. Jasne pełne warzone jest w Witnicy, ale z tego co się wywiedziałem, to może ulec zmianie, a w portfolio Wroclove pojawić się mogą inne ciekawe piwa. Potencjał jest spory i to bez specjalnego wchodzenia w paradę innym browarom. 

Partnerem wpisu jest Hurtownia Dobre Piwo
ul. Wyścigowa 59
W poszukiwaniu ciekawostek warto śledzić Instagram hurtowni, gdzie na bieżąco pojawiają się zdjęcia nowych piw.
Total 15 Votes
8

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments