24.7 C
Wrocław
poniedziałek, 27 maja, 2024

WROCŁAW RESTAURANT WEEK menu – Alyki

Druga wrocławska edycja RESTAURANT WEEK zbliża się wielkimi krokami. Odbywający się w dniach 23-31 października festiwal kulinarny obejmie 17 restauracji ze stolicy Dolnego Śląska, a ja, jako przedstawiciel bloga Wrocławskie Podróże Kulinarne, podjąłem się przedstawienia czytelnikom menu każdej z nich.

Rozpoczęliśmy od Pappatore, dzisiaj kolej na mieszczącą się w Sky Towerze restaurację Alyki.

Talerz WrRW15 new

MENU

Przystawka

Krem z pieczonej gruszki dolnośląskiej | chips ze skorzonery | rosa miodu nawłociowego ze Wzgórz Trzebnickich | kiełki buraka | emulsja pietruszkowa

Danie główne

Łosoś sous-vide | emulsja z dzikiej róży| karambola kompresowana w Cydrze Trzebnickim | makaron z sepią | pianka z jabłek

Deser

Tarta | krem dyniowy z serem kozim Ritta z Koziej Łąki | pomarańcza | chilli | solony karmel

Rezerwacji stolika na WROCŁAW RESTAURANT WEEK możecie dokonać na stronie www.restaurantweek.pl

Festiwalowe menu to połączenie kulinarnych inspiracji Szefa Kuchni z lokalnymi produktami, które wywodzą się z okolic Wrocławia. Soczyste gruszki z dolnośląskich sadów z Doliny Baryczy, delikatny miód nawłociowy z pasieki w Obornikach Śląskich, Cydr Trzebnicki, czy kremowy ser Ritta z Koziej Łąki to tylko niektóre z elementów z festiwalowych dań. Towarzyszyć im będzie delikatny łosoś sous-vide i gwiazda jesiennej karty sezonowej restauracji ALYKI – jej wysokość dynia. Niebanalne i niespotykane połączenia smaków z pewnością zaskoczą wszystkich gości.

Więcej o RESTAURANT WEEK tutaj.

Alyki to stosunkowo nowa restauracja na wrocławskim rynku kulinarnym. Od lutego 2015 działa na parterze najwyższego budynku w Polsce – Sky Towera, a klienci znajdą tu zarówno dania kuchni polskiej, jak i dania inspirowane potrawami z różnych regionów świata. Tym, czym Alyki wyróżnia się na tle innych restauracji, to zmieniające się co miesiąc, sezonowe menu, opierające się w dużej mierze na lokalnych produktach pochodzących z okolic Wrocławia.

Szefem kuchni w Alyki jest 27-letni Paweł Błaszczyk, który swoje pierwsze szlify zbierał w poznańskiej restauracji Hugo, aby następnie przenieść się do Wrocławia nabierać doświadczenia kolejno w Pod Papugami i restauracji przy polu golfowym Toya Golf i w końcu wylądować w Alyki.

W swojej kuchni stara się do perfekcji opanować metodę sous-vide, wprowadzając do menu dania przygotowane w ten sposób. Swoje dania opiera na sezonowych składnikach, swobodnie poruszając się po daniach zarówno polskich, jak i innych regionów świata.

Paweł Błaszczyk_Restauracja ALYKI Sky Tower

Udało się nam zamienić kilka zdań z szefem Pawłem Błaszczykiem, który opowiada m.in. o swoich początkach na kuchni, a także inspiracjach podczas przygotowywania menu na festiwal Restaurant Week.

Jak to się stało, że wylądowałeś w kuchni? Większość chłopców marzy o zostaniu strażakiem lub piłkarzem.

Gotować zacząłem z mamą, miałem wtedy może 11 lat. To dzięki niej poznałem tajniki pracy w kuchni. Pierwsze co mi wyszło, to leczo, które cała rodzina zajadała z wielkim apetytem. Dzięki temu złapałem wiatr w żagle Od zawsze chciałem być kucharzem, dlatego cieszę się, że udało mi się zrealizować zawodowe marzenia i podjąć pracę w restauracji jako szef kuchni.

Kucharz – zawód czy powołanie, jak sądzisz?

Moim zdaniem jest to zdecydowanie powołanie. Gotowanie trzeba po prostu kochać, to jest dla mnie w pewnym sensie styl życia. Nie jest to jednak lekka praca – trzeba się cały czas rozwijać, śledzić nowości, poszukiwać różnych smaków i połączeń oraz doskonalić technikę przyrządzania potraw. Szef Kuchni to jednak nie tylko gotowanie, to także umiejętność zarządzania i pracy w zespole, a także umiejętności współpracy z ludźmi o bardzo różnych charakterach.

Czy możesz powiedzieć, że jako kucharz odniosłeś już jakiś znaczący sukces? Jeśli tak, to jaki, a może te największe dopiero przed Tobą?

Mimo młodego wieku uważam, że odniosłem już pewien sukces. Jako 23-latek zostałem pierwszy raz szefem kuchni – ktoś mi zaufał i docenił. To było dla mnie bardzo motywujące do dalszej pracy i rozwoju w kierunku gastronomii. Myślę, że jednak wciąż jestem młody i największe sukcesy kulinarne dopiero przede mną. Najbliższe wyzwanie to na przykład festiwal Restaurant Week…

Wzorujesz się na kimś w kuchni czy raczej starasz się tworzyć swoje autorskie projekty?

Każdy z nas ma swojego idola. Moim są na przykład: David Toutain – Francuz, którego cenię m.in. za kreatywne podejście, pomysłowość i minimalizm na talerzu oraz Holender Sergio Herman, który w swojej kuchni łączy nie tylko lokalne produkty, ale też serwuje odważne smaki. W Alyki staram się proponować gościom zarówno tradycyjne polskie dania w nowatorskich odsłonach, jak i autorskie propozycje wykorzystujące m.in. produkty sezonowe. Poszukuję też ciekawych dań i smaków z różnych regionów świata, np. z kuchni greckiej, bałkańskiej, czy śródziemnomorskiej.

Co sądzisz o idei festiwalu Restaurant Week, czy może zmienić coś w kulinarnej świadomości Polaków?

Jest to z pewnością bardzo ciekawa inicjatywa, dlatego wszyscy cieszymy się z udziału w jesiennej edycji. Przede wszystkim dzięki takim eventom mieszkańcy Wrocławia mają okazję wyjść z domu i skorzystać z oferty najlepszych restauracji w przystępnej cenie. Myślę, że oferta restauracji biorących udział w festiwalu w całej Polsce jest na tyle ciekawa, że Polacy będą mogli spróbować nowych, ciekawych smaków i docenić kreatywność wszystkich szefów kuchni.

Czym kierowałeś się podczas przygotowania menu na RW, skąd czerpałeś inspiracje?

Menu festiwalowe Restauracji ALYKI to zbiór inspiracji całego naszego zespołu. Każdy z nas pochodzi z Wrocławia lub okolic i każdy zna jakiś ciekawy produkt z regionu dolnośląskiego. Moim zadaniem było zebranie wszystkiego w jedną, kompletną całość i dobranie smaków tak, aby finalnie zaproponować niespotykane dania, które maja być nie tylko smaczne, ale i pięknie wyglądać.

Podczas pracy na kuchni zdarzają się na pewno zarówno śmieszne sytuacje, jak i te mrożące krew w żyłach. Opowiesz nam jakąś?

Takich sytuacji jest całe mnóstwo, choć w pamięć zapadają tylko niektóre. Może powinienem zacząć je spisywać. Raz na przykład wysłałem naszą pomoc kuchenną po bakłażana i prosiłem, aby „szybko przybiegł”, bo brakowało mi go do jednego dania. Jakież było moje zaskoczenie, gdy ów pomoc wbiegła do kuchni, przecierając czoło i oznajmiając mi, że na targu nie ma bażant Przez następne pół dnia wszyscy na kuchni mieliśmy bardzo dobre humory.

Dzięki za rozmowę.

ALYKI Nasza Restauracja

Powstańców Śląskich 95, Sky Tower

facebook.com/ALYKI

Total 2 Votes
0

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

4 KOMENTARZE

  1. Czy to ta sama restauracja która była w Smolcu? Tam przez krótki okres było bardzo smacznie, lecz jedzenie z dowozu to była katastrofa. Później odwiedziłem jeszcze raz ten przybytek i trafiłem chyba na kucharza który ogarnia weekendowe dowozy. Restauracje ze Smolca odpuściłem sobie na rzecz Swojskiego Jadła ze Stanisławowskiej (średnio ale ile można jeść fastfoodów ;)).

  2. Restauracja ta sama, ale z nową lokalizacją, całkowicie zmienioną kuchnią i nowym zespołem. Zapraszamy do wypróbowania naszego menu. Mamy nadzieję, że znowu jest smacznie i na zdecydowanie lepszym poziomie 😉 Pozdrawiamy, zespół Restauracji ALYKI.

    • W takim razie nie zostało mi nic innego tylko sprawdzić, szkoda tylko że tak daleko teraz do was 😉 Pozdrawiam również 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły