18.8 C
Wrocław
niedziela, 25 września, 2022

Piwna rewolucja z WPK – odc. 1

Kilkukrotnie pisałem Wam już o moim piwnym zainteresowaniu, często wspominam o nim w mediach społecznościowych. Żeby nie było to czcze gadanie, wpadłem na pomysł cyklu, w którym będę Wam polecał piwa, które mnie zainteresowały, zasmakowały. Postaram się, aby wpisy z cyklu „Piwna rewolucja z WPK” ukazywały się raz w tygodniu, a możliwe, że będzie to częściej, może rzadziej, zobaczymy czy się spodoba. Oczywiście nie zamierzam Wam niczego narzucać. Uważam, że każdy powinien pić to, na co ma ochotę i co lubi, ale mam nadzieję, że uda mi się zachęcić kilka osób do napicia się czegoś innego, niż tylko koncernowego Tyskiego.

O co chodzi z całą tą piwną rewolucją? To, po krótce, niebywały rozwój browarów rzemieślniczych, które oczywiście nie są w stanie rywalizować z koncernami pod względem udziału w rynku, ale już na polu jakości i oryginalności przygotowywanych piw, jak najbardziej. Jej początek, co może być dla wielu sporym zaskoczeniem, miał miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie już kilkadziesiąt lat temu bardzo popularne stało się piwowarstwo domowe, które stanowi w tym procesie pierwszy krok. Kolejnym jest wystartowanie z biznesem na większą skalę. W Polsce piwowarów domowych zaczęło przybywać głównie na początku obecnego wieku, kiedy upadały ostatnie mniejsze browary w kraju. Miłośnicy piwa, znudzeni  bezbarwnym koncernowym lagerem, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce, zaczynając warzyć piwo we własnych domach. I to nie byle jakie piwo, bo zazwyczaj ambitne, w różnych stylach, przy użyciu nowofalowych chmieli dodawanych w coraz to większych ilościach. 

Z czasem piwowarzy domowi zaczęli myśleć o otwieraniu własnych browarów i właśnie w ten sposób, w 2011, wystartował pierwszy w Polsce browar kontraktowy – Pinta. Kontraktowy, czyli warzący swoje piwo w wynajętym browarze. Od tego czasu piwna rewolucja w Polsce nabrała rozpędu i nie wygląda na to, aby miała się w najbliższym czasie zatrzymać. Niech za najlepszy komentarz starczą liczby z poprzedniego roku. Przez ostatnich dwanaście miesięcy powstało 57 browarów, w tym 26 stacjonarnych, a na rynku ukazały się 1164 piwne premiery (!). Totalne szaleństwo, pełna różnorodność stylów oraz oczywiście zróżnicowany poziom. Bo żeby nie było tak kolorowo – piwo rzemieślnicze nie musi być genialne. Tutaj także zdarzają się wpadki, choć czasami wolę spróbować takiej wpadki, niż pić kolejne nudne piwo w typie Żywca. W tym cyklu postaram się Wam polecić za każdym razem kilka piw z tych raczej udanych.

Na pierwszy ogień, jako że blog jest wrocławski, biorę piwa z miejscowych browarów oraz tych pochodzących z Dolnego Śląska, a jest ich całkiem sporo. No i piwa raczej mocno nachmielone, bo takie lubię najbardziej. Ruszamy!

Shark – Browar Widawa&Kopyra

Moje ulubione piwo kraftowe, uwarzone w kooperacji przez Wojciecha Frączyka z Browaru Widawa z podwrocławskiej Chrząstawy oraz najbardziej znanego blogera piwnego – Tomasza Kopyrę. Genialne uderzenie cytrusowych oraz tropikalnych i lekko żywicznych aromatów, i bardzo wyraźna, choć nie odrzucająca, goryczka. Muszę przyznać, że każde otwarcie butelki z Sharkiem celebruję, aby móc się nacieszyć jak najdłużej tym smakiem. Jak dla mnie kwintesencja piwnej rewolucji. 

IMG_2270

Styl: American Pale Ale

Chmiele: Chinook, Citra, Cascade

Ekstrakt: 11,6%

Alkohol: 4,9%

AIPA – Browar Stu Mostów

Kolejne piwo, do którego po prostu mam sentyment i sięgam dość często, chociaż nie jest pozbawione delikatnych wad. Przede wszystkim jednak z doskonałą, bardzo wyraźną, ale nie zalegającą goryczką. W smaku mocno wyczuwalny karmel, przez co piwo jest nieco zbyt słodkie. Na szczęście odpowiednią kontrę zapewniają elementy owocowe, trochę cytrusowe. Poza tym, Browar Stu Mostów to świetne miejsce na obiad przy dobrym piwie.

12080558_1204153289611313_1758601213_n

Styl: American India Pale Ale

Chmiele: b.d.

Ekstrakt: 16%

Alkohol: 6,8%

Labirytm – Browar Nepomucen

Nepomucen to browar otwarty na pograniczu województwa dolnośląskiego i Wielkopolski, który wszedł na rynek od razu z kilkoma piwami. Najbardziej do gustu przypadł mi Labirytm, imponujący mnogością owoców tropikalnych w aromacie i grejpfutową, ale niezbyt wysoką goryczką. Piwo niezwykle pijalne, idealnie nadaje się na początek przygody z piwem rzemieślniczym.

Styl: American Pale Ale

Chmiele: Centennial, Mosaic, Chinook, Citra, Phoenix

Ekstrakt: 11,1%

Alkohol: 4,4%

West Coast IPA – Browar Widawa

Kolejne piwo uwarzone w Chrząstawie, kolejne udane. West Coast IPA urzeka od początku cytrusowym i lekko słodowym aromatem, a także potężną goryczką, która jednak zupełnie nie przeszkadza.

Styl: American India Pale Ale

Chmiele: b.d.

Ekstrakt: 16%

Alkohol: 6,2%

Fryz – Browar Roch

Browar Roch z Rochowic pod Bolkowem polubiłem od pierwszego momentu, kiedy tylko dowiedziałem się, że powstał, a to ze względu właśnie na Bolków, skąd pochodzi moja mama. Sentyment to jedno, a dobre piwo drugie, a piwowar Mateusz Kupracz potrafi uwarzyć naprawdę niezłe trunki. Pierwsze ciemne piwo w moim zestawieniu, czyli Black IPA Fryz, to kolejna niezwykle pijalna pozycja. Intensywny, słodko-owocowy aromat, bardzo ciemna barwa oraz mocno cytrusowy, lekko czekoladowy smak i wcale niemała goryczka. Kupuję w całości.

IMG_1951

Styl: Black IPA

Chmiele: b.d.

Ekstrakt: 16,5%

Alkohol: 6%

Smolarz – Browar Profesja

Profesja, a więc jeszcze jeden browar wrocławski, który w ciągu roku zdążył na dobre zagościć na kraftowej scenie. Z ich oferty do gustu przypadł mi zwłaszcza Smolarz, American Stout o wyraźnie palonym, czekoladowo-kawowym aromacie i przyjemnie oleistej strukturze. Piwo na pewno nie dla miłośników amerykańskich chmieli, bo te są właściwie niewyczuwalne. Mimo to piwa bardzo przyjemne.

12135284_411518522378614_897785395_n

Styl: American Stout

Chmiele: Simcoe, Admiral

Ekstrakt: 14%

Alkohol: 5,7%

Mosaic IPA – Doctor Brew

Na koniec zostawiłem sobie piwo, od którego wszystko się zaczęło, kiedy spontanicznie udaliśmy się ze znajomymi na Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa w 2014 roku. Pierwszym stoiskiem, jakie odwiedziliśmy był Doctor Brew, a po pierwszym łyku właściwie jednocześnie zadaliśmy sobie pytanie: piwo może tak smakować„?! Mosaic IPA to mocno zmętnione, ale bijące po nosie aromatami piwo na dającym naftowe posmaki chmielu mosaic, uzupełnione przez owocowo-kwiatowe nuty. Lubię ten smak, lubię te zapachy, lubię tą gorycz. 

IMG_3839

Styl: India Pale Ale

Chmiele: Mosaic

Ekstrakt: 16%

Alkohol: 6,2%

 

GDZIE NA DOBRE PIWO WE WROCŁAWIU – TOP 6

Total 3 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły