10.2 C
Wrocław
środa, 28 września, 2022

Zielona Trufla – dobrze jest jeść dobrze

Już jakiś czas temu ruszyłem na blogu z cyklem opisującym wartościowe, jakościowe, oryginalne miejscówki – sklepy, dostawców produktów, rzemieślników czy producentów ekologicznej żywności. Na warsztat wziąłem już m.in. lodziarnię KRASNOLÓD, ale także sklep Rarytasy Dolnośląskie oraz platformę SmakujLokalnie.pl, która dostarcza gotowe paczki produktów od niewielkich producentów. Postanowiłem pójść za ciosem i sprawdzić kolejny ze sklepów – do tej pory mniej mi znany, głównie ze względu na położenie w drugiej części miasta. Jedno jednak jest pewne – Zielona Trufla to miejsce, do którego warto jechać choćby przez całe miasto.

Na wejściu czeka na Ciebie deska degustacyjna, co dobrze zwiastuje, bo co lepiej łączy ludzi, jeśli nie jedzenie. Przed kupnem możesz spróbować szynkę, kiełbasę, ser, ale i choćby ocet winny albo spróbować chrupek kokosowych, a przy tym zamienić kilka słów z totalnie zakręconą na punkcie jakości produktów właścicielką. Usłyszysz o genialnych wędlinach z Podlasia, serach, ale i procesie hodowli ekologicznego drobiu. Pasja – to chyba dobre słowo, oddające charakter pracujących w Zielonej Trufli osób.

No dobra, ale czymże jest Zielona Trufla? To sklep na wrocławskim Ołtaszynie  z najwyższej jakości zdrową żywnością zarówno od regionalnych dostawców, jak i tych z całej Polski oraz z zagranicy.

Przekrój dostępnych produktów jest ogromny – od serów z regionu i wielu państw europejskich, poprzez wędliny z Podlasia wprost od jednego z najbardziej zaufanych producentów, zakładów Lech, aż po przetwory i gotowe dania – pierogi klasyczne i wegańskie, kartacze oraz hummusy.

Pomimo że dopiero zaznajamiam się z Zieloną Truflą, na samą myśl o lodówce z wędlinami cieknie mi ślinka. A jest w czym wybierać, bo coś dla siebie powinni znaleźć fani delikatnie podwędzanych szynek wieprzowych, wołowych smaczków, wśród których bryluje pastrami, a także europejskich klasyków, tak ciężkich do dostania we Wrocławiu. Pancetta do carbonary, salami ventricina na pizzę czy kindziuk. Tą pierwszą nabyłem z niemałym podnieceniem, a weekendowy makaron w domu zyskał nowego wymiaru.

Podczas mojej wizyty miałem pecha, bo akurat kiedy wychodziłem, przywieziono ekologiczny drób. Niestety nie było mi dane go zakupić, bo nie został jeszcze prowadzony do systemu. Na szybko zabrałem tylko świeżutką galaretę z kurczakiem. Na jej widok na twarzy mojej żony pojawił się szeroki uśmiech i nie zniknął do samego końca opróżniania pojemniczka.

Przyznam, że ogrom produktów sprawił, iż nie ogarnąłem ich pewnie nawet w połowie, choć dużo z nich wywołało niemałe zainteresowanie. Spory jest wybór dziecięcych przekąsek, ale nie tych znanych ze standardowych sklepowych półek – napakowanych cukrem i syropem glukozowo-fruktozowym. W końcu znalazłem małe deserki w tubkach bez dodatku cukru, ze 100% udziałem owoców w składzie. 

Do domu, na tradycyjne weekendowe śniadanie zabrałem kilka rodzajów sera, wędlin, przetwory, jajka, a także pieczywo z zaprzyjaźnionej, sąsiedniej piekarni Kumin. Młody otrzymał parówki z ekologicznego kurczaka z firmy Limeko. Świetne, mięsiste, wyraziste, jakby lekko podwędzane, zupełnie nieprzypominające tych bezbarwnych, pozbawionych smaku a’la mięsnych kikutów, którymi futruje swoje dzieci 80% Polaków. Dobrze skomponowały się z naturalnym ketchupem z Vitapolu. Teoretycznie – jak nazwa wskazuje – przeznaczonym dla dorosłych, a to ze względu na ostrość, ale Kazik z chęcią maczał w nim widelec. My z żoną poszliśmy z kolei w konkrety – wędzona wędlina wołowa, chleb z czosnkiem niedźwiedzim i twarde, kwaśne ogórki kiszone ze Święcka, a na dokładkę bułeczki orkiszowe, ser z ziołami, jajko od kur z wolnego wybiegu i konkretny, charakterny chrzan – z pigwą lub żurawiną od pruszkowskiego producenta Eterno. Czasami najprostsze rozwiązania sprawdzają się najlepiej, zwłaszcza, kiedy za tą prostotą idzie jakość i smak, a tutaj nie można mieć zastrzeżeń. 

Cieszy, że udało mi się odkryć kolejne ciekawe miejsce, w którym jakość produktu stawia się na piedestale. Zielona Trufla trafia na listę miejsc polecanych i godnych odwiedzenia, a jednocześnie wiem, że sam chętnie nadrobię drogi i podjadę na Zwycięską nie raz i nie dwa, aby poznawać kolejne produkty. Na dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że wędliny i sery, a także przetwory – chrzan, ketchup, soki, to najwyższy poziom. Zielona Trufla wydaje się być sklepem o nieco innym profilu od Rarytasów Dolnośląskich – o ile na Biskupinie znajdziecie głównie polskie, dolnośląskie produkty, tak w Zielonej Trufli poza nimi zaopatrzycie jeszcze swoją lodówkę o najciekawsze smaczki kuchni międzynarodowej. 

Zielona Trufla

Zwycięska 14 cc/a

FB

Godziny otwarcia:

pon. – pt.: 8.00-20.00

sob.: 8.00-15.00

Total 13 Votes
3

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły