18.8 C
Wrocław
niedziela, 25 września, 2022

zjemBAO – siła smaku

Moją wizytę w stacjonarnym zjemBAO opisywałem Wam w marcu, kiedy jeszcze na dworze widać był oznaki niechętnej do ukazania pełni swojej siły zimy. Te słowa piszę w momencie kosmicznych upałów, kiedy to nie dość, że się nie chce opuszczać klimatyzowanego biura, to jeszcze nie ma się na to czasu. Kiedy zjemBAO pojawiło się w ofercie Wooopit, wiedziałem, że prędzej czy później nastąpi moment, w którym zmuszony sytuacją, zamówię od nich jedzenie. A że daleko nie mam, warto zaryzykować, choć obawy o stan, w jakim może dojechać bao, były spore.

Zamówiłem wegańskie pierożki gyoza (18 zł) oraz żółtą bułę z kurczakiem w tempurze (18 zł). Dostawa w kwocie 7,95 zł, czyli dość standardowo jeśli chodzi o moje ostatnie zamówienia przez aplikację. Czas oczekiwania – dokładnie 35 minut od momentu rozpoczęcia płatności, ciężko byłoby więc narzekać. Niewątpliwie jednak wpływ na to ma bliskość zjemBAO do mojej pracy. Jakieś 2,5 km to chyba najlepsza i optymalna odległość na dostawę.

Jedne obawy się potwierdziły, inne niespecjalnie. Pewnym problemem okazał się sposób pakowania. Niestety zawinięcie pierożków w folię aluminiową sprawił, że niektóre z nich przykleiły się do folii, sprawiając sporo problemów podczas jedzenia. Te kłopoty w pełni wynagrodził natomiast smak. Fioletowe, efektownie wyglądające wegańskie pierożki gyoza to hit. Farsz to miks kapusty, grzybów, marchewki, szczypiorku, oleju sezamowego i sosu sojowego. Słodko-kwaśne wnętrze z delikatnym sezamowym tłem, naprawdę pyszne, a do tego samo ciasto, które niespecjalnie straciło w trakcie dostawy, pomijając problemy z folią. Miękkie i odpowiednio sprężyste. Muszę przyznać, że ta opcja posmakowała mi lepiej, niż mięsna.

Sporo strachu pojawiło się w odniesieniu do transportu bao. Że przemoknie, że rozmięknie. A tu zaskoczenie – buła po rozpakowaniu okazała się pulchna, dobrze trzymała składniki, a do tego wydzielała przyjemne kokosowe aromaty. Nigdy wcześniej nie próbowałem żółtej buły z BAO. Zapewne z powodu obecności kurczaka, ale zwracam honor, jest udana, nawet bardzo. Chrupiące kawałki mięsa w tempurze, nuta tajskiego, aromatycznego curry, wnoszący mnóstwo słodyczy ananas, marchewka oraz dwa ważne kontrastowe elementy – chili i wiórki kokosowe. Dobra rzecz.

Co warto poprawić? Niewątpliwie sposób pakowania, bo jednak pierożki są delikatne i niespecjalnie dobrze znoszą transport. Poza tym zjemBAO potwierdza, że robi bardzo poprawne, azjatyckie fusion, które świetnie sprawdza się w momencie, kiedy chcemy zjeść coś na szybko i na luzie. Ja to kupuję i jeśli uda się znaleźć sposób na lepsze pakowanie przygotowywanych produktów, na pewno zamówię jeszcze następnym razem. Smakowo wszystko się zgadza.

zjemBAO Wooopit

Wpis powstał we współpracy z marką Wooopit.
Total 3 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły