Różany Chruśniak – obiad na Różance


Raz na jakiś czas najdzie mnie ochota na odwiedzenie któregoś z klasycznych barów osiedlowych w okolicy, gdzie nie bywam zbyt często. Ostatnim razem taka okazja nadarzyła się ze względu na konieczność cyklicznych podróży dwa razy w tygodniu na Osobowice, aby w jednej z tamtejszych szkół przeprowadzać zajęcia z młodymi piłkarzami. Zanim wyruszyłem w ten odległy dla wielu zakątek miasta, przewertowałem moje zeszyty w poszukiwaniu godnego polecenia miejsca na obiad w tych okolicach, co koniec końców okazało się dość karkołomnym zadaniem, a po dość szczegółowej analizie doszedłem do wniosku, że dotarłem do krainy kebabem i pizzą stojącej.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy któregoś dnia dojrzałem z okna samochodu bar w jednym z nowszych bloków na drodze dojazdowej do miejscowego cmentarza. Lampka się zapaliła i trzeba było działać, a przy kolejnej okazji po prostu zatrzymać pod lokalem w celu skonsumowania obiadu – jednego z kilku dostępnych, znanych z wielu rodzinnych kuchni. W Różanym Chruśniaku na Bezpiecznej są więc zupy, pierogi, naleśniki, kotlety. Czy smaczne?

Pojawiająca się codziennie inna zupa dnia kosztuje 6 zł, ale ich poziom niestety bywa różny. Jarzynowa to przyjemnie warzywny, lekki wywar z dużą ilością składników. Barszczowi ukraińskiemu brakuje trochę pazura, również idzie w słodką stronę, ale to uczciwa pozycja. Nie mogę tego powiedzieć o podawanej w malutkim kociołku z przykrywką pomidorowej. Koncentrat bije po nozdrzach swą kwasowością, zniechęcając do dalszej konsumpcji. Na plus lane kluski.

Pierogi ruskie (6,90 zł za małą porcję) nie należą do mocnych pozycji. Śladowa ilość płynnego ziemniaczano-pieprzowego farszu ginie pośród dość grubego ciasta, dołączając do całego grona podobnych, w sumie nijakich wytworów osiedlowych barów. Placki ziemniaczane pozytywnie zaskakują, jak najbardziej nawiązując do domowych wyrobów. Świeże, chrupiące, z cebulką i nieprzesadzoną ilością mąki. Takim plackom ze śmietaną i cukrem mówię stanowcze tak.

Dania mięsne występują głównie w formie bemarowej, zapewne w celu przyśpieszenia wydawania kolejnych porcji. Można jednak wstrzelić się w moment, kiedy kotlety są smażone i otrzymać świeżutką wersję. Zarówno de volaille, jak i klasyczna pierś z kurczaka czy schabowy podawane są do wyboru z ziemniakami lub frytkami oraz dowolnymi surówkami. Porcja za 17,90 zł jest sensowną opcją na klasyczny obiad typowego Kowalskiego, na który chyba każdy z nas ma czasami ochotę.

Nie ma wielkich wpadek, są dania mniej i bardziej smaczne, ale na pewno Różany Chruśniak nie odrzuca mnie jak wiele podobnych przybytków. Jest czysto, obsługa nie chodzi naburmuszona, a w jedzeniu nie doszukacie się nadmiernej ilości polepszaczy. Nie jest to ekstraklasa, ale solidna półka, czym właściciele udowadniają, że nawet daleko od centrum można uczciwie podejść do tematu i podawać prostą, uczciwą i względnie niedrogą kuchnię. Ja przyklaskuję.

Różany Chruśniak

Bezpieczna 28 a

FB

Total 11 Votes
4

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments