Co zjeść w domu na Walentynki?


Pisałem Wam już, że Walentynki to jeden z niewielu dni w roku, kiedy zwyczajowo nie wychodzę zjeść poza domem, bo przerażają mnie tłumy, dziwne specjalne menu, cukierkowa otoczka itd. To trochę moja przekora, moja miłość do chodzenia pod prąd, ale i taki zwyczajny, prosty pragmatyzm, pozwalający na zaoszczędzenie nieco czasu, który mogę poświęcić w trakcie Dnia Zakochanych własnej rodzinie. Oczywiście można ugotować coś samemu, można też wejść w rolę kompletnego leniwca i zamówić jedzenie na dowóz, zjeść je kompletnie na luzie i pomyśleć nad restauracją, w której zjemy razem już 15 lutego. No dobra – co zjeść na Walentynki mając lenia albo po prostu, kiedy chcieliście zaimponować ukochanym, zrobić walentynkową kolację, ale coś poszło nie tak?

BITE A DONUT

Czy może być piękniejsza miłość, niż ta do słodkiego? Może i może być, ale ta moja trwa od pierwszego dnia życia aż do teraz. Jeśli już w ogóle wchodzimy w ten walentynkowy klimat i mimo wszystko poddajemy się ogólnemu szaleństwu, idźmy na całość! Bite a donut nie zna pomarańczowego światła. Albo wchodzisz w ich grę, albo daj sobie spokój. Te pięknie dekorowane, foodpornowe, kompletnie przesłodzone, świecące się od ilości cukru pączki, po prostu kładą na łopatki. To nie są najlepsze pączki we Wrocławiu, ale są najbardziej pojechane i właśnie takie rzeczy podpowiada mi wyobraźnia na 14 lutego.

I LOVE SUSHI

Z taką nazwą nie mogło ich zabraknąć w zestawieniu. W końcu to właśnie w Walentynki miłość podobno wisi w powietrzu. Sushi w dostawie to może pewne zaprzeczenie idei możliwie największej świeżości produktów, ale równocześnie stanowi sprawdzone rozwiązanie w przypadku prostej kolacji, którą można zjeść we dwójkę bez specjalnego brudzenia dodatkowych naczyń.

8 1/2 BISTRO

Kuchnia włoska nierozerwalnie wiąże się z romantyzmem, miłością, radością i szczęściem po prostu. Makarony, pizza, więcej chyba nie trzeba tłumaczyć. To sprawdza się w każdej okazji.

SEAFOOD BAR&MARKET

Siła krewetek jako afrodyzjaka znana jest nie od dzisiaj, dlatego zwłaszcza 14 lutego warto się nad nimi pochylić i dostarczyć sporo radości swoim ukochanym. Mięciutkie, maślane, kremowe wręcz, świetne jednym słowem. Co sprawdzi się najlepiej? Krewetki w sosie pomidorowym z dodatkiem śmietanki. Idealne do wspólnego rozkoszowania się, dzielenia i wycierania resztek sosiku pieczywem.

THALI

Kardamon, imbir, cynamon, chili, to tylko kilka z przypraw uznawanych za afrodyzjaki, jakie znajdziecie w potrawach serwowanych przez Thali. Aromatyczne, mocne smaki doskonale nie tylko smakują, ale i sprawdzają się w dowozie oraz zapewnią odpowiednie bogactwo odczuć. Dla lubiących delikatność świetnie sprawdzi się butter chicken, dla fanów ostrzejszych doznań na pewno chicken madras.

BAN THAI

W życiu każdego potrzebna jest odrobina ostrości, którą zapewnić może Ban Thai. Na początek chrupiące sajgonki, później ostro-kwaśna, podkręcająca emocje zupa tom yum i na koniec słodkawo-kwaśny pad thai, powinny załatwić sprawę. Tajskie smaki niewątpliwe rozgrzeją i pozytywnie nastroją na resztę dnia.

Wpis powstał we współpracy z marką Glodny.pl
Total 8 Votes
3

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments