77 rzeczy, których nie spodziewałem się w 2020 roku w gastro.


Co to był za rok. Wchodząc w 2020 chyba nikt z nas nie mógł spodziewać się tego, co wydarzy się niebawem, a właściwie będzie trwać przez całe dwanaście miesięcy. Ciężko sobie wyobrazić, że kolejny będzie gorszy, choć może nie kuśmy losu. W każdym razie pora na krótkie podsumowanie, tym razem w formie 77 rzeczy, których się nie spodziewałem, a jednak się wydarzył w szeroko rozumianej gastronomii.

Jakie rzeczy wydarzyły się w 2020 roku, których nie mogliśmy się spodziewać.

  1. Restauracje zostaną zamknięte.
  2. Restauracje zostaną zamknięte drugi raz.
  3. Tak bardzo brakować mi będzie możliwości zjedzenia tatara poza domem.
  4. I napicia się piwa w pubie ze znajomymi.
  5. Prawdopodobnie więcej razy zjem w aucie, niż w restauracji na miejscu.
  6. Drożdże staną się towarem deficytowym.
  7. Ponieważ cała Polska zaczęła piec chleb.
  8. Skoro o chlebie, to w końcu otworzyła się wyczekiwana długo piekarnia PLON.
  9. Będą stać do niej kolejki dłuższe, aniżeli do wszystkich wrocławskich Hertów razem wziętych.
  10. Niektóre restauracje zyskają sporo na dotacjach z PFR.
  11. Inne nie dostaną za to nic.
  12. Kolejka do Lidla będzie dłuższa, niż do Ragu.
  13. Niektóre restauracje chętnie będą wieszać gwiazdki w witrynach nie tylko w okresie świątecznym.
  14. Janusz Piechociński zacytuje mnie w swoim twittcie.
  15. WPK trafi na listę mediów wyklętych przez narodowców.
  16. Odbędzie się tylko jeden strajk branży gastro.
  17. Rynek delivery przyśpieszy jeszcze bardziej, niż w ostatnich latach.
  18. Prawie wszystkie restauracje rozpoczną przygodę w delivery.
  19. Niewielki procent z nich sobie świetnie z tym poradzi.
  20. Inni zrezygnują szybko, rozumiejąc, że to ogromnie wymagający i nietani kawałek chleba.
  21. Niektóre restauracje zaczną głośno krzyczeć o wysokich prowizjach firm pośredniczących w dowozie, korzystając z nich od wielu lat.
  22. Restauracje odkryją, że delikatesy to interesująca forma wsparcia działalności, na którą nigdy wcześniej “nie było czasu”.
  23. W dalszym ciągu nie pozwolą one jednak na pokrycie choćby części kosztów.
  24. Swoją działalność rozpocznie restauracyjne podziemie, podczas którego będzie można zjeść steka na warsztatach ze smażenia czy napić się piwa wynajmując miejsce coworkingowe.
  25. Znana lodziarnia ukręci lody z wędzonym pstrągiem.
  26. Uznani Szefowie Kuchni będą musieli pracować fizycznie poza gastro.
  27. Albo łapać się fuch w podrzędnych knajpkach.
  28. Pizzerie w dalszym ciągu będą się otwierać na potęgę.
  29. Kebaby też.
  30. Na wrocławskim Rynku otworzy się bar o nazwie Szama u Janusza.
  31. I zamknie przed końcem roku.
  32. Rząd przeprowadzi interwencyjny skup chryzantem na 1. listopada, natomiast jakoś dziwnie zapomni kupić coś od restauratorów.
  33. Jednocześnie zwlekając z wprowadzeniem tarczy pomocowej przez trzy miesiące.
  34. Jarosław Gowin poprosi bankrutujących właścicieli restauracji o cierpliwość w oczekiwaniu na pomoc.
  35. Ceny w restauracjach rosną, a ludzie dalej się temu dziwią, udowadniając, że nauka ekonomii w naszym kraju leży i kwiczy.
  36. Otworzy się restauracja o nazwie Lawendowy Kosmos, serwująca golonkę.
  37. Noriko sushi wejdzie w dowóz.
  38. Bar Miś także.
  39. A jadka się zamknie.
  40. Zamknie się również legendarna w wielu kręgach Grochowianka.
  41. W kwietniu pełen nadziei i naiwności pisałem o plusach, jakie mogą wynikać z pandemii dla restauracji.
  42. Właściciele restauracji przez chwilę wierzyli, że zmieni się rynek pracowników, a ci będą walczyć o pracę.
  43. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te myśli, a żaden lockdown nie jest w stanie zmienić podejścia ludzi do pracy.
  44. Pracownicy kilku miejsc poproszą o podwyżki w trakcie restauracyjnego lockdownu.
  45. Niektóre restauracje odkopią swoje fejsbuki po trzech latach.
  46. Jeszcze inne odkryją menadżer reklam na Facebooku.
  47. Jedzenie stadionowe w dalszym ciągu nie wyjdzie poza niedopieczoną kiełbasę.
  48. Klienci jak mantrę będą powtarzać, że gastronomia nie ma tak źle, bo może dowozić.
  49. Media chętnie będą przytaczać amerykańskie badania na temat tego, że to w restauracjach ludzie zarażają się najczęściej. Zapominając tylko o subtelnych różnicach pomiędzy gastronomią polską a amerykańską, a także takich drobiazgach jak to, że w Polsce otwarte dla ludzi były stadiony, koncerty, teatry, a w Stanach nie, więc ludzie siłą rzeczy częściej zarażali się w restauracjach.
  50. Według rządu ludzie zarażają się w restauracjach, ale w galeriach i kościołach już nie.
  51. Jedna z kawiarni wypuści kawę ***** ***
  52. Ta sama kawiarnia spełni mój mokry sen – przygotuje bułkę z pierogiem ruskim.
  53. Będę lekko hejtował te restauracje, które nie przestrzegają wytycznych po pierwszym lockdownie.
  54. I chętnie namawiał do tego podczas drugiego lockdownu.
  55. 18. maja podczas odblokowania restauracji przeważały komentarze pełne strachu – “wolę zostać przy zamówieniach online, bo boję się zarażenia w restauracjach.”
  56. W grudniu podczas drugiego zamknięcia ludzie mają to w dupie i sami chodzą do restauracji otwierających lokale w podziemiu.
  57. Na Zakrzowie będę mógł zjeść pastrami. Dobre pastrami.
  58. A we Wroclavii otworzy się restauracja na poziomie.
  59. Na Zwycięskiej otwierać się będą kolejne restauracje.
  60. Wrocław w końcu doczeka się wietnamskiej restauracji.
  61. Knysza pojawi się nie tylko w dworcowych budach.
  62. Podobnie jak kebab.
  63. Wiele restauracji w dalszym ciągu próbuje kopiować innych, bez zrozumienia, że to się nie uda.
  64. Wszystkie plany gastro podróży wezmą w łeb.
  65. Dzięki czemu bardziej docenimy lokalne miejscówki.
  66. Ludzie wykażą większą wyrozumiałość w stosunku do dowożonego jedzenia.
  67. Ale oczywiście nie wszyscy.
  68. Zobaczę sznur aut do McD w oczekiwaniu na Drwala.
  69. Na szczęście sznur ludzi ustawi się też po kanapkę z mortadelą w Gigi.
  70. Sznur kurierów z różnokolorowymi plecakami ustawiać się będzie z kolei pod lokalem Pasibusa.
  71. Gazeta Wrocławska stworzy w trakcie pandemii ranking najgorzej ocenianych restauracji w dowozie na podstawie Tripadvisora.
  72. Na dokładkę umieści w nim niedziałające już restauracje, ale nie to będzie największą żenadą.
  73. Na koniec Gazeta zmieni nazwę rankingu na zestawienie najlepiej ocenianych restauracji.
  74. Znana sieć utworzy zbiórkę na zrzutce zaraz po ogłoszeniu lockdownu.
  75. Rynek Kebab zastąpi Nynek Kebab.
  76. Nynek, który był wystawiony za jedynie 600 000 odstępnego.
  77. Będziemy żyć nadzieją, że jeszcze kiedyś zjemy w ulubionej restauracji.

Spodobał Ci się mój wpis? Polajkuj go, udostępnij, a po więcej zapraszam na Instagram oraz fanpage. Używajcie naszego wspólnego, wrocławskiego hasztagu #wroclawskiejedzenie

Total 41 Votes
10

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments