fbpx
9.8 C
Wrocław
poniedziałek, 20 maja, 2024

Kebab King, czyli taki kebab lubimy

Pomimo że Wrocław jest sporym miastem, o dużej różnorodności kulinarnej, znaleźć w nim dobrego kebaba wydaje się być nie lada wyczynem. Wcześniej próbowałem dań w Le Gyros, gdzie jedzenie na wynos okazało się totalną porażką, oraz w innej sieciówce, czyli w Sevi Kebab, które okazało się lepszym wyborem, ale także nie rzucającym na kolana.

Tym razem na tapetę wziąłem jeszcze inną sieć, która jednak we Wrocławiu jest stosunkowo niedługo. O Kebab King słyszałem sporo pozytywnych opinii, ale jakoś nigdy nie po drodze było mi wstąpić do lokalu na ul. Świdnickiej, ponieważ ze względu na problemy z zaparkowaniem raczej jak ognia unikam okolic Rynku w ciągu dnia. Idealna okazja nadarzyła się jednak, kiedy postanowiłem zamówić jedzenie do pracy, a Kebab King oferuje dowóz właściwie w całym mieście.

Menu jest bardzo obszerne, właściwie niespotykane w innych lokalach. W ofercie znajdziemy zarówno dania na talerzu, jak i kanapki w chlebku oraz potrawy z grilla, a także sałatki, dania wegetariańskie i zupę z soczewicy. Co prawda nie mamy szansy zjeść baraniny, ale wybierać możemy spośród wołowiny i kurczaka, albo łączyć oba rodzaje mięsa.

Pierwszym razem – bo jak się okazało, był także drugi – zachciało mi się spróbować obu mięs, więc wybrałem Talerz kebab mieszany, czyli grillowane mięso z kurczaka, wołowiny i cielęciny, surówka, sos. Dodatki w zestawie. Zamówienie składam telefonicznie, a dogadanie się do najłatwiejszych nie należy, ponieważ  – podobnie jak na kuchni – pracują tam rodowici Turkowie. Cena zestawu – 21 zł plus 5 zł za dostawę. Czas oczekiwania – około godzinę, ale szczelnie zapakowana paczuszka przyjeżdża nawet szybciej.

kebab king 1 kebab king 4

Co tu dużo mówić, już po przejęciu opakowania z jedzeniem od dostawcy, przeczuwałem, że w środku znajduje się coś naprawdę sporego. Porcja okazała się ogromna, a jej zdecydowaną większość stanowiło mięso, a frytki z surówkami jedynie, jak sama nazwa wskazuje, dodatek. Do porcji zostały dołączone trzy sosy: łagodny, pikantny i czosnkowy.

kebab king 3 kebab king 5 kebab king 6

Na samo wspomnienie o mięsie cieknie mi ślinka. Zarówno kurczak, jak i wołowina z cielęciną okazały się idealnie soczyste, momentami delikatnie chrupiące, ale niewysuszone, jak to często zdarza się w kebabach. Całość jest świetnie doprawiona, no i niesamowicie sycąca. Może nie zjadłem zębów na wrocławskich kebabach, ale lepszego w naszym mieście jeszcze nie jadłem. Świetną robotę wykonują także sosy, zwłaszcza ten najostrzejszy, który faktycznie może zadowolić każdego amatora ostrych smaków. Od surówek z białej kapusty i sałaty aż biła świeżość i, choć na pierwszy rzut oka mogły wydawać się za suche, stały się doskonałym uzupełnieniem dla pysznego mięsa. Najbardziej do gustu przypadła mi cieniutko ścięta wołowina.

Ten pierwszy raz spowodował, że kolejnego dnia nie musiałem specjalnie długo zastanawiać się na kierunkiem złożenia zamówienia. Wybór ponownie padł na Kebab King, raz jeszcze z dowozem, ale tym razem wzrok skierowałem ku kanapkom. Ostatecznie zamówiłem dwie – kebab z kurczaka i lawasz z wołowiną, obie pozycje za 12 zł. W zarówno jednym, jak i drugim przypadku poprosiłem o niedodawanie pomidora.

Oczekiwanie ponownie trwało poniżej godziny, a biorąc pod uwagę fakt, że zamówienie złożyłem w porze obiadowej, obsłudze należy się spory plus za szybkie działanie.

Na pierwszy ogień poszedł lawasz z wołowiną i sosem łagodnym.

kebab king 9

Biorę do ręki i… ponownie mogę spodziewać się, że w środku znajdę sporo dobrego. Wykonuję pierwszy gryz, delikatnie przebijam się przez lekko zgrillowane ciasto chlebka i dochodzę do mięsa. Tak samo dobrego mięsa wołowego, jak tego, które jadłem dzień wcześniej w zestawie.

kebab king 11 kebab king 12

Mięsa w środku jest bardzo dużo, właściwie to chlebek jest nim wypchany od góry do dołu, a jedynie pomiędzy jego kawałkami natrafiam na mniejsze fragmenty cebuli i sałaty. Całość została jeszcze polana delikatnym sosem jogurtowym, występującym w bardzo rozsądnej ilości, umożliwiającej zjedzenie całego dania do końca, bez przygód z rozmiękłym chlebkiem. Kolejna pyszna pozycja z menu Kebab King, brawo.

Po wciągnięciu takiej porcji, prawdę mówiąc nie za bardzo miałem jeszcze miejsce na zjedzenie czegokolwiek, ale aż głupio było nie spróbować na koniec kebaba z kurczakiem, którego uwielbiam w każdej postaci.

kebab king 7 kebab king 13

kebab ing 8

Chlebek był fajnie zgrillowany, chrupiący oraz, mimo dostawy, ciągle ciepły. Fajne jest także to, że nie jest to spotykana zazwyczaj w takich miejscach zwykła pszenna tortilla. Mięsa było jakby mniej niż w wersji wołowej, ale smak raz jeszcze podbił moje serce. Ostry sos oraz papryczki, o które dodatkowo poprosiłem, idealnie podbijały smak soczystego mięsa kurczaka, a biała kapusta stanowiła chrupiące i delikatne tło, lekko uśmierzając wspomnianą wcześniej ostrość.

Jeśli mam się pokusić o podsumowanie dań, których mogłem spróbować z menu Kebab King, to mogę powiedzieć tylko jedno – wszystkie mi smakowały, były spore, ale i wykonane z sercem, umiejętnie. Zdecydowanie wybijały się ponad oferowaną w większości we Wrocławiu przeciętność. Przy takiej jakości i ilości mięsa, ceny właściwie wydają się być śmiesznie niskie. Na pewno do Kebab King wrócę, z wielką chęcią zjem także w lokalu na Świdnickiej, który, co ciekawe, jest otwarty od 9 rano do 4.00, a w piątki i soboty, czyli wtedy, kiedy nocny Wrocław żyje, przyjmuje gości 24 godziny na dobę.

Kebab King

ul. Świdnicka 24/26

kebabking.biz

facebook.com/KebabKingKrolKebabow

Total 1 Votes
1

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

14 KOMENTARZE

  1. Skuszona waszą zawsze trafną radą postanowiłam zrzec się swojego ulubionego kebabu i zjeść w Kebab Kingu i pierwszy raz poradziliscie źle:( Niestety, moze trafiłam na gorszy dzień ale ciasto w roladzie było zimne i gumowe, sałatki tyle co kot na płakał (a w dobrym kebabie dobra sałatka jest dobra 😉 jedyne co ratowało całość to dobrze doprawione mięso, ale mala ilość sosu i surówki sprawiła że wszytsko było suche. Polecam odwiedzić lokal na ulicy Pistowskiej, jeszcze nigdy mnie nie zawiódł:)

  2. Śledzę stronę od bardzo dawna, często odwiedzam opisane przez Was miejsca. Jako, że Kebab/Gyrosa, uwielbiam nie mogłem odpuścić sobie spróbowania. Zamówiłem, więc duży zestaw obiadowy (mięso mieszane, frytki, surówka + sosy) w godzinach wieczornych. Zdecydowanie zadowolony byłem z zamówienia, szybko, sprawnie i smacznie – czyli wszystko idealnie. JEDNAK drugi raz osobiście wybrałem się do lokalu w godzinach popołudniowych (niedziela) mięso dostałem w 100% usmażone wczoraj, dziś podgrzane, frytki również chrupiące ani zbyt smaczne nie były, surówka tylko idealna.
    Po pierwszej próbie pomyślałem, że w końcu zmienię lokal „Gyrosowy” jednak za drugim razem się zawiodłem.
    Polecam spróbować PETRE GYROS ul. Legnicka.
    Zdecydowanie będziecie zadowoleni z pełnymi brzuchami ;D

    • Dzięki za opinię. My zamawialiśmy dwa razy i dwa razy było pysznie. Przejdziemy sie jednak chętnie do loklau żeby sprawdzić czy faktycznie trzymają poziom.

  3. Szczerze to ani tanio ani dobrze ani szybko. NIestety dwa razy zamawiałem niestandardowo Adana i jeszcze coś podobnego i było słabo.
    Adana była zjadliwa po utopieniu w sosie, strasznie słaby smak… To drugie jak na 25 zł też zawiodło…

  4.  Ja również nie zgadzam się z Waszą dobrą opinią na temat Kinga. Kierowany dobrą opinią wydaną przez Was wybrałem się razem z rodzinką na Świdnicką w celu skonsumowania jak uważałem dobrego kebaba. Zamówiłem to co Wy czyli mieszany talerz kebab za 23 zł + Pepsi ( cena promocyjna normalnie 26 zł ). Na zamówienie czekaliśmy dosyć krótko a było nas aż pięć osób. Niestety od razu mój wzrok przykuły przypalone frytki, niestety okazało się że mięso to też żadna rewelacja nie dość że mało to jeszcze bez smaku zero przypraw całą sytuację ratował ostry sos który zawsze zamawiam do kebaba. Generalnie za całość zapłaciliśmy 81 zł za niesmaczne, małe porcje pseudo-kebaba i jeszcze dostałem ochrzan od dzieci że nie poszliśmy do Petry bo tam bliżej, smaczniej, taniej i więcej i to jest prawda w Petrze za dwa razy tyle co dostałem w Kingu zapłaciłbym 16 zł mięsko świetnie doprawione a frytki nigdy nie były przypalone. W każdym razie Kebab Kinga zdecydowanie wykreślamy z naszej kulinarnej mapy Wrocławia.

    • My relacjonujemy to, co sami otrzymaliśmy, a otrzymaliśmy kawał dobrego mięsa. Nie odpowiadamy za pracę obsługi czy właścicieli. Czasami w najlepszej knajpie zdarzają się takie rzeczy jak za bardzo przypieczone frytki. My za każdym razem, kiedy jedliśmy, otrzymywaliśmy wszystko ok.

  5. Ja zamówiłam 2 rzeczy na dowóz myślę spróbuję zacznę od początku. Od 3 dni chodził za mną kebab coś oczywiście nie zdrowego ale co zrobić taką ochotka.:).zamówilam wkoncu kebab w cieście mieszany i sałatkę :). Jeśli chodzi o dzwonienie odebrała kobietę lekko zakręcona ale nie odczulam arogancji i bez pyskowek wiec miłej się czekało zebrała zamówienie i powiedzila czas oczekiwania półtorej godziny nio myślę nio dobra poczekam. Zapomniałam powiedzieć jej ze domofon nie działa ale po 40 min zjawia się dostawca zadzwonił bardzo miły Pan o ciekawym głosie podobało mi się że nie ryczal czy nie unosił się pełna kultura dał jedzonko i zmykam do domku. W domku troszkę zdziwionko dobrze zapakowany kebab w sreberko i w opakowanje tekturowe sałatka w platikowym opakowaniu. Jeśli chodzi o sam kebab mam dość duże doświadczenie bo podrozowalam dużo po arabskich krajach i po Niemczech więc troszkę ich zjadłam kebab oceniam na dobrą czwórkę sos dobry nie ostry nie łagodny taki jak chciałam smaczny ciasto mogło by być bardziej chrupke ale nie mówię że nie dobre mięsa dużo co jest na plus warzywa świeże. Najbardziej podobało mi się to ze przy końcu nie wyplywal mi sos i ciasto przez to nie mieklo zjadłam że smakiem. Ceny myślę że jak za taką ilosc mięsa nie jest wygórowana jak chodzi o sałatkę to zjem ja jutro bo pekam. Ja osobiście jak najdzie mnie jeszcze chęć to skozystam napewno bo zadko spotykam coś co idzie zjeść z tego typu jedzenia pozdrawiam

  6. Wraz z chłopakiem, miłośnikiem fastfoodów typu Turek, rozczarowani wieloma próbami kebabowymi we Wrocławiu, trafiliśmy przypadkiem na obiad-zapychacz w CH Marino, na pierwszym piętrze. Wśród skromnej liczby lokali tkwił i tkwi sobie nadal – Omar. Chłopaki nieojczyste, gotowe do przyjęcia zamówienia. Powiem od razu jak to wyszło po paru wypadach (chcieliśmy sprawdzić, czy poziom kuchni jest stabilny): z czystym sumieniem możemy POLECIĆ (…i się po prostu „zadomowiliśmy”). Mięso świeże, szykowane na oczach klienta (do wyboru cielęcina i chyba kurczak – zawsze bierzemy to pierwsze). Mała porcja jest u nich konkretna, a dużą (18zł) najadamy się z chłopakiem bez problemu do podziału. Porcje nakładają tak „od serca”. Świeże surówki (mogłoby być ich więcej; czerwona kapusta, biała, sałata lodowa z kawałkiem pomidora i ogórka) i co najważniejsze – nareszcie chrupiące, a w środku mięsiste fryty. Podobne, lecz lepsze niż w Mcu, bardziej dopieczone. A sosy okej, czosnkowy to oczywiście klasyk i najmilej nam się z nim je. Przede nami jeszcze test falafeli, a menu mają dosyć bogate, więc i tortille są w planach i kubełki z mięsem. Nie żal nam zostawiać tam pieniędzy, do tej pory nie czułam się oszukana, a po prostu ugoszczona 🙂 Jedyny minus, to właśnie brak dowozu, ale może to lepiej – bebole trzeba oszczędzić i wyglądać jakoś 🙂

  7. Ostrzegam przed Kebab Kingiem na Świdnickiej!! Nie kupujcie tam jedzenia!!! Pracowałam tam swego czasu jako pomoc kuchenna i po tym, na co się napatrzyłam, to, w jaki przygotowują jedzenie, w jakich warunkach przyrządzają posiłki, zrezygnowałam po paru dniach. Warzywa na surówki nie są w ogóle myte – miałam przykazane, żeby ich nie myć, bo” nie ma na to czasu”!! Wyobrażacie sobie? Brudne warzywa!!! Kroi się je takie, jakie przyjechały transportem. Byłam chyba jedyną osobą, która myła w Kebab Kingu na Świdnickiej we Wrocławiu warzywa przed krojeniem. Do tego wszyscy pracownicy, Turcy w większości, palą w lokalu na zapleczu, w małym korytarzyku tuż obok kuchni, a na korytarzu często czekają dostawy mięsa, warzyw, jedzenia z dostawy na rozpakowanie. Czyli cały smród nikotyny spowija jedzenie zarówno to z dostawy, które brudne, bo nawet nie myte wodą, trafia do klienta ,jak i to przygotowywane w kuchni….Mobbing pracowników, którzy nie są Turkami, to już osobna kwestia, ale też bardzo istotna. Ordynarne odzywki, krzyki, wyzwiska, upokarzanie, poniżanie, ośmieszanie są na porządku dziennym.

  8. To co pisze to prawda i nie widzę w tym nic śmiesznego.Wybrałem się z rodziną w piątkowy wieczór na kolację . Na wejściu czuć chłód i smród. Brudna klejąca podłoga smród oleju i taniego sera . W toaletach brak papieru i oszczana deska . Zamówiłem tortille z frytkami mięso mieszane. Breja z gorącym sosem i frytki smakujące jak tłuczone ziemniaki ,gorący sos barbecue i kapiąca woda z kapusty . Pierwszy raz daje komentarz ale kolacja za 150 zł ale takiego syfu nie widziałem w już dawno. Posprzatajcie to miejsce i kupcie papier i mydło a później weźcie się za gotowanie i jeszcze nauczcie Panią na kasie normalnie obsługiwać ludzi bo jest bardzo nie miła .Tragedia

  9. Miałem srake po ty gównie .Podany z gorącym sosem barbecue. Smród w lokalu spalonego oleju i oszczana deska w kiblu brak papieru i mydła.
    Speluna i tragedia. W gorszym miejscu nigdy nie jadłem . Obskurny lokal w środku śmierdzi brudem i gównem . Wielki Smród.

  10. Bardzo brudno w toaletach, wyglądają jak szalety ma dawnym PKP. Brak papieru ,mydła i oszczana deski . Klejąca się podłoga i smród spalonego oleju mieszający się brudnymi kiblami. A jeśli chodzi o tortille z frytkami którą zamówiłem to breja ziemniaczana z ciepłym sosem barbecue. Tragedia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły