18.8 C
Wrocław
niedziela, 25 września, 2022

Gdzie zjeść śniadanie we Wrocławiu – TOP 7 miejsc

Ciągle mam przed oczami obraz sprzed dobrych kilku lat, kiedy chcąc zjeść coś z rana na wrocławskim Rynku, musiałem obejść się smakiem. Śniadań nie podawał we Wrocławiu właściwie nikt, a jeśli nawet, to o czymś więcej niż jajecznicy można było jedynie pomarzyć. Aż tu nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jakiś czas temu przywędrowała do stolicy Dolnego Śląska najpierw moda picia szybkiej kawy przed pracą „w mieście”, a następnie do boju wkroczyły otwierane z dużą częstotliwością popularne śniadaniownie. I dobrze, bo już od wieku przedszkolnego uczono nas, że śniadanie to najważniejszy posiłek całego dnia. Co by nie sądzić na temat tego stwierdzenia, coś jednak w nim jest. Smaczne śniadanie, nawet to zjedzone w biegu nastraja pozytywnie na resztę dnia.

Szkoda tylko, że nie zawsze mamy czas na celebrację porannego posiłku. Zazwyczaj jest to coś na szybko, bo przecież „i tak jestem spóźniony”. Dlatego też razem z żoną ustanowiliśmy swoją własną świecką tradycję. Odbijamy sobie pracowity tydzień w weekend, kiedy z rana, razem z Kazikiem wyruszamy na porządne śniadanie. Dokąd najchętniej?

Di Cafe Deli

Absolutni mistrzowie śniadań. Tak jak ogromny jest Sky Tower, tak ogromnie pyszne są śniadania w Di Cafe Deli. Co ważne, podają je tutaj przez cały dzień i nie są banalne, czego najlepszym przykładem moje ulubione – gofr z jajkiem sadzonym, chrupiącym boczkiem i syropem klonowym. No i ten genialny zapach pieczywa.

di 10

Sky Tower | FB

Le Chef

Uwielbiam klimat tego miejsca, uwielbiam ulicę Więzienną, uwielbiam ich śniadania. Coś dla siebie znajdą tutaj miłośnicy lekkich croissantów z pomarańczową konfiturą, jak i wielbiciele ciężkich śniadań, z których na czoło wybija się jajko sadzone w chlebie, moje tegoroczne odkrycie.

IMG_6528

Więzienna 31 | FB

Cafe Vincent

Francuski styl. Z tyłu piekarnia, w środku wspaniały zapach, a na zewnątrz ogródek, który pozwala nacieszyć się porannymi promieniami słońca. To jedno z tych miejsc, do których warto wpaść dla samego pieczywa. Zresztą, można je zabrać ze sobą także do domu.

IMG_8300

Oławska 8 | FB

Bułka z masłem

Można mieć minimalne zastrzeżenia co do jedzenia, ale ten ogród… Właśnie tak wyobrażam sobie idealne weekendowe śniadanie, pośród natury i na zupełnym luzie.

bułka 5

Włodkowica 8 a | FB

Central Cafe

Mały Nowy Jork pośrodku Wrocławia. To tutaj można wpaść na cudownie miękkiego bajgla w kilkunastu odsłonach, ale z popracowaniem przy komputerze może być problem. Tłumy walą drzwiami i oknami. Prędzej zrobicie tu szybką poranną prasówkę w towarzystwie dobrej kawy.

central cafe 3

Św. Antoniego 10 | FB

Giselle

Jeszcze jedno miejsce ze śniadaniami podawanymi przez cały dzień. Urokliwie tutaj, no i smacznie, trochę po francusku. Ramię w ramię można tu zasiąść zarówno z pijącym swoje espresso emerytem, jak i wpadającym na szybkie drugie śniadanie studentem.

giselle 2

Szewska 27 | FB

Charlotte

Tak, to Charlotte. Mówcie co chcecie, może być tu i setka hipsterów naraz. Zapach tego świetnego pieczywa mnie urzekł i sprawił, że nie mogę o nim zapomnieć. Wybaczam nawet te przechodnie łopatki wędrujące w konfiturach od klienta do klienta.

charlotte 8

Pasaż Pokoyhof | FB

 

Wyróżnienie specjalne

Bar Miś

Co tu dużo pisać. Klasyka nie tylko studencka. Jajecznica za 1,65 zł, parówki za 2,13 zł. Trzeba choć raz spróbować.

IMG_5187

 

Kuźnicza 48 | FB

Total 37 Votes
12

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

22 KOMENTARZE

  1. Każde z tych miejsc serwuje niestety niezdrowe i tłuste śniadanie chyba ktoś zapomniał o tym że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, ser żółty, bekon, lub białe pieczywo to niestety groźba szybkiego spadku energii w ciągu dnia ociężałość, brak koncentracji gdy po białym pieczywie spadnie poziom cukru. w 100% nie polecam.

  2. Ja polecam może nie na pierwsze śniadanie, ale prawdziwy lunch restaurację Food Art Gallery, która słynie z pysznych lunchy, menu tam zmienia się co tydzień więc warto sprawdzać na stronie lub fb co dobrego mają

  3. Restauracja Food Art Gallery to klasa sama w sobie, serwują tam dania, których nie spotka się w żadnej innej restauracji, a ponadto w połowie jest to galeria sztuki gdyż obrazy wiszące na ścianach to wystawa, która się zmienia co 2-3 miesiące, obecnie jest wystawa wrocławskiej artyrtyki Marceliny Groń „poziomy znaczeń”.

  4. Ja nie mam wątpliwości, że najsmaczniejsze i najbardziej efektowne lunche podają w Food Art Gallery, co tydzień jest inne menu;) w tym tygodniu np można skosztować pierś z perliczki i tartę migdałową;)

  5. Dla mnie The Best – Giselle i Central Cafe czyli śniadanie francuskie i bajgle. Natomiast Miś – godny polecenia – tanio i dobrze. Jajecznica, zupa mleczna, ser ze śmietaną, bułeczki z masłem. Czynny od 7.

  6. Niestety latem Vincent, ktory cenie za kawe i wypieki, dal ztgrasznie ciala ze sniadaniem. Jajecznica – suchy wior, omlet – suchy wior 🙁 dajcie znac czy cos sie zmienilo

  7. Charlotte w tym zestawieniu to chyba pomyłka? Neich się szanowny Autor przejdzie tam teraz, chleb w Croque Madame i Monsieur suchy i twardy, talerze serów to nieporozumienie., No chyba, ze to ja mam takiego strasznego pecha i źle trafiłam? Natomiast wypieki – croissanty rewelacja niezmiennie

  8. Niestety również uważam, że Charlotte absolutnie nie zasługuje na jakiekolwiek miejsce w tym rankingu. Poza wystrojem nie jestem w stanie powiedzieć nic pozytywnego o tym lokalu.

  9. Ja polecam Jacka i Agatkę tam zawsze można zjeść dobrą jajecznicę z 6 jajek do tego zawsze świeże pieczywo z masełkiem całość za ok 10 pln

  10. Food Art Gallery jak widać wynajęło bezmózgich trolli do spamowania internetu. Niestety trolle są bezmyślne i robią wiochę zleceniodawcy ale cóż. Kompromitują się niewiadomo po co ale to ich biznes.

  11. Zgodnie z sugestia postanowilismy z mezem wybrac sie do kolejnego ze „sniadaniowych” miejsc z listy i trafilo na Vincenta… duuuze rozczarowanie. Jajka sadzone sciete (moze z obawy przed salmonella), boczek niewysmazony, tosty ociekajace tluszczem (niejadalne),maslo do bagietki prosto z lodowki – rozsmarowanie go graniczylo z cudem… Do tego moje sniadanie (szybsze do przygotowania) przybylo po tostach z sadzonym (po mojej interwencji u kelnera). Na koniec wzielismy kilka rzeczy na wynos… Pani tak zapakowala torbe, ze rogaliki przeznaczone dla naszych dzieci nadawaly sie jedynie dla ptaszkow bo zostaly przygniecione reszta zamowienia. Szkoda… juz tam nie wrocimy. moze jesli idzie sie samemu ocena nie jest do konca obiektywna? (Taka mala sugestia 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły