Bar Miś, czyli śniadanie za 5,16 zł


Po odwiedzeniu najpopularniejszych śniadaniowni we Wrocławiu, teraz, poczynając od Kawalerka Cafe, staram się znaleźć miejsca, w których można od rana zjeść coś „na mieście”, nie wydając przy tym fortuny. Traf chciał, że w środku tygodnia podjechałem załatwić coś na Rynku, a miejsce parkingowe znalazłem obok… Misia, tego legendarnego Misia. A skoro w Misiu od lat śniadania podawane są już od godziny 7, nie mogłem nie odwiedzić jednego z moich ulubionych miejsc w mieście.

O dziwo, nawet z samego rana w Misiu panuje spory ruch, a na większości stolików dostrzegam talerzyki z jajecznicą. Siłą rzeczy zamawiam więc jajecznicę z dwóch jajek, domawiam bułkę oraz parówki z wody. Dopiero później zorientowałem się, że bułka jest sucha, więc poprosiłem jeszcze o porcję masła.

IMG_5193Razem z masłem płacę całe 5,16 zł, od kasy udaję się do baru, gdzie chwilę czekam na przygotowanie swojego zamówienia.

IMG_5187 IMG_5188Jajecznica idealnie ścięta, nie za mała, imponuje żółtym kolorem. Podbiegam tylko szybko po sól i pieprz, doprawiam i próbuję. Jajecznica za 1,65 zł, cena wręcz niewiarygodna, a smakuje wyśmienicie. Właściwie mogę żałować jednego – że nie wziąłem podwójnej porcji, ale o to pretensje mogę mieć jedynie do siebie. Zresztą, razem z jajecznicą otrzymuję drugą opcję śniadaniową, a więc parówki.

IMG_5189 IMG_5190Bułka, którą otrzymałem jest na tyle duża, że po przekrojeniu spokojnie starcza zarówno do jajecznicy, jak i parówek. Parówki – wiadomo, ciężko spodziewać się tutaj genialnych, w 100% mięsnych, ale są przyzwoite, o ile ktoś oczywiście gustuje w parówkach.

Czego mi brakuje? Może szczypiorku do jajecznicy, ale przy tej cenie, to już chyba wydziwianie. Porcję żółtego sera można dobrać za 1,26 zł. Jeśli znajdziecie tańsze śniadanie we Wrocławiu, dajcie znać, bo ciężko mi uwierzyć, żeby takowe było.

Jakby tego było mało, kilka dni wcześniej wpadłem do Misia na szybki obiad. Menu zostało już trochę przetrzebione, ale i godzina dość późna. Poprosiłem o zestaw klasyczny, dokładnie taki, który często zamawiałem w trakcie studiów – krupnik i leniwe pierogi, w sumie za zwalające z nóg 3,93 zł.

zdjecieKrupnik zabielony, mocno warzywny i bardzo pożywny. Natomiast prawdziwym hitem od lat pozostają leniwe z bułką tartą i cukrem. Dokładnie takie jadałem w dzieciństwie w domu, a każdy dziwił się, jak można jeść bułkę tartą z cukrem. Kluski bardzo miękkie, nie za twarde, o idealnej konsystencji, a do tego mieszające się smaki lekko słonej bułki i cukru, cudo.

Ile świetnych restauracji bym nie odwiedził, co jakiś czas ciągnie mnie do Misia. Za każdym razem wpadam tu z uśmiechem na twarzy i sentymentem. Wracają wspomnienia, portfel nie płacze, a i smaki – jak na te ceny – są bardzo przyzwoite. Jeśli ktoś kiedyś zdecyduje się zamknąć Misia, pierwszy stanę na Kuźniczej i będę pikietował, aby tego nie robić. Miś wrocławskim dobrem jest i basta.

ranking4

Bar Miś

ul. Kuźnicza 48

Total 22 Votes
2

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments