16 C
Wrocław
środa, 10 czerwca, 2026

Stodoła – więcej nie znaczy lepiej

Od jakiegoś czasu, raz w miesiącu, proszę Was na Facebooku o wskazanie jednego miejsca, z którego relację chcielibyście przeczytać na blogu. Oddaję tę decyzję w Wasze ręce, która restauracja uzbiera najwięcej głosów, wygrywa. Na pierwszy ogień poszedł wpis z BezOporów, już niebawem relacje z restauracji w Zamku Topacz i Food Art Gallery, a dzisiaj kolej na Wasz czerwcowy wybór – Stodoła.

Restauracja Stodoła na Krzyckiej to już druga odsłona miejsca, które zyskało sporą popularność w pierwszej lokalizacji, na Strachowskiego. Właściciele poszli za ciosem i stosunkowo niedawno wystartowali z nowym lokalem, na dopiero co wybudowanym osiedlu, do którego wiedzie droga przez dziury o wysokości całego koła. Jak na osiedlową restauracyjkę, to wnętrze jest obszerne, pomieści spokojnie kilkadziesiąt osób, a dodatkowo miejsce dla kilku stolików znalazło się także na zewnątrz. Wewnątrz panuje dość standardowy ostatnio wystrój – palety, drewno, białe elementy i wszechobecne logo Stodoły – byka, ale trzeba przyznać, że całość do siebie całkiem nieźle pasuje.

IMG_8591 IMG_8574

Osobnym tematem jest menu, bardzo obszerne menu. Za obszerne. Burgery, pizza, makarony świeże, makarony zapiekane, przystawki, mięsne dania głównie, dania rybne i sałatki. Ufff, chyba tyle. Tak szeroka karta zdecydowanie utrudnia wybór, w pewnym momencie nawet irytuje. W końcu jednak wybieram: zupę dnia (12 zł), zapiekane krewetki (18 zł), pomidorowe tagliatelle z kurczakiem (21 zł) i małą pizzę dla odważnych (22 zł).

Aha jedna uwaga do menu na stronie – po co dodawać zdjęcia potraw, skoro ma się tylko trzy zdjęcia na krzyż? No, chyba, że stek wygląda tak jak smażony camambert, a pizza z chili jak pizza z rukolą. Chyba.

1 2

No dobra, przejdźmy do jedzenia, a jeszcze wcześniej obsługi, która sprawia bardzo dobre wrażenie. Jest uśmiech na twarzy, jest szybka reakcja i pomoc, kiedy trzeba. Brawo! Na początek przychodzi zupa krem z pomidorów, podana w modnym talerzu z szerokim kapeluszem, z dodatkiem śmietany i oliwy. Kremowa, gładka, a zarazem zbyt kwaśna i jednowymiarowa. trochę zabrakło mi tutaj przełamania. Za to twarz uśmiechnęła mi się przy krewetkach zapiekanych z masłem i jakimś tysiącem ząbków czosnku. Półmisek trafił na stół z jeszcze skwierczącym tłuszczem, z poprawnie przygotowanymi, sprężystymi krewetkami i doskonałym, czosnkowym aromatem. Ale przyjemnym, słodkim, nieprzesadnym. Dobra rzecz, choć chciałoby się, aby w zestawie znalazły się ze dwie krewetki więcej.

IMG_8593 IMG_8554

Pizza dla odważnych, a więc ser, salami, chili i jalapeno. No i cebula, z której jednak zrezygnowałem. Po pierwsze, bardzo przyzwoite ciasto. Chrupiące od spodu, ceniutkie, nie za sztywne. Oczywiście, nie jest to poziom Niezłego Dymu, ale zdecydowanie powyżej wrocławskiej średniej. Smaki ciekawie zbalansowane – do ostrych papryczek nieźle pasuje przechylający się w stronę słodkości sos, a także dość neutralny w smaku ser. Mały minusik za nieco gumowe salami, któremu przydałoby się chyba kilka sekund w piecu więcej.

Pomidorowe tagliatelle z kurczakiem to taki trochę studencki makaron. Sos pomidorowy, ćwiartki pieczarek, grubo skrojona cebula, kawałki kurczaka i sporo czosnku. Nie jest to dramat, ale to takie pójście na skróty, trochę po linii najniższego oporu. Zero zaskoczenia – pomidory, kurczak, czosnek, bazylia, tyle.

FullSizeRender FullSizeRender (1) FullSizeRender (2) FullSizeRender (3)

Tak jak napisałem wyżej – głównym grzechem restauracji Stodoła nie jest słabe jedzenie. Jedzenie, jak na osiedlową knajpkę, jest przyzwoite, ale nic poza to. To szerokie menu prezentuje podejście – nie specjalizujmy się, spróbujmy dogodzić każdemu. Z jednej strony to podejście zapewne zrozumiałe z punktu widzenia interesu właściciela. Osobiście jednak doceniam bardziej oryginalne, autorskie pomysły na restauracje. Natomiast możecie wpadać do Stodoły na szybki obiad, bez większej obawy o to, że traficie na dramatyczne jedzenie, bo jednak pewien poziom te dania reprezentują. 

ranking3

Restauracja Stodoła

Krzycka 92

facebook.com/stodolawroclaw
Stodoła Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Total 14 Votes
6

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

8 KOMENTARZE

  1. Niestety bardzo źle wspominam naszą wizytę w Stodole, ale tej na Strachowskiego. Pomijam fakt, że zasiedliśmy przy wolnym stoliku wątpliwej stabilności z niewielkim blatem z palety i trzeba było się niemal wciskać w ścianę, żeby się zmieścić. Okazało się też, że nie ma w ogóle burgerów na które zajechaliśmy do Stodoły. Z braku laku, zamówiliśmy pizzę. I to był błąd. Pizza była z rukolą, więc domyślam się, że to właśnie ona przyczyniła się do naszych późniejszych problemów. Po zjedzeniu pizzy mąż i ja najzwyczajniej struliśmy się. Dzień wyjęty z życiorysu. Podejrzewam, że ktoś nie umył rukoli. Jeżeli dbacie o swój układ trawienny, omijajcie szerokim łukiem. Nie polecam 🙁

    • Hannusza, jeśli na ogół spożywasz burgery a od rukoli Wam niedobrze, to rzeczywiście zadbaj o swój układ trawienny, bo coś z nim nie tak.

  2. Jeżdżę ze znajomymi do Stodoły na Strachowskiego od samego początku i nigdy się nie zawiodłem. Na Strachowskiego jest piec do pizzy opalany drewnem i dla mnie pizza od nich to numer dwa zaraz po Happy Little Truck. Burgery świetne, frytki belgijskie do nich bardzo dobre. Mają bezpretensjonalny ogródek, w którym zawsze znalazłem miejsce. Chybotliwe stoliki? Nie zauważyłem. Może Pani powyżej jest z firmy stosującej czarny marketing? Po kilkunastu wizytach w Stodole moja ocena to 5+ na 6.

  3. Drogi Marku, jestem zwykłym zjadaczem chleba i opisałam moją pierwszą i ostatnią wizytę w Stodole sprzed prawie dwóch lat. Zdecydowanie wolę pobliskie Pepe. Nigdy się nie zawiodłam na ich pizzy i sałatkach. Niestety makarony mają kiepskie. Kolejna tylko i wyłącznie osobista opinia, nic więcej. Nie dopisujmy sobie teorii zatem teorii spiskowych do opinni innych o jedzeniu w jakiejś knajpie.

    • Czy można sobie wyrobić opinię po jednej wizycie? Chyba nie, przynajmniej mi się tak wydaje. Ja byłem w Stodole kilkanaście razy więc mogę zabrać głos. Również moi znajomi z wizyt w Stodole są zadowoleni. Nie było burgerów? Ale dlaczego nie było? Jak ja jeżdżę zawsze są. Chwiał się stół? Poprosiłaś obsługę o jego naprawienie lub poprawienie stabilności? Możesz być zwykłą zjadaczką chleba, ale opinie trzeba pisać rzetelnie. Tym bardziej że napisałaś to prawie po dwóch latach! Oni istnieją od września 2014, więc musiałaś tam być zaraz po otwarciu. Niestety w polskim internecie już taj jest – łatwiej napisać opinię negatywną niż pozytywną, nad czym boleję.

    • A ja niestety w Pepe otrzymałam pizzę, która dosłownie zjechala na stół po tym jak podniosłam kawałek… za dużo składnika, a za cienkie ciasto no i….Drogo….drożej….najdrożej…. 🙁

  4. Byłem wczoraj z rodziną i jest ok, godne polecenia. Ciasto na pizze ekstra, Carbonara smaczna, stripsy dla dzieci i ziemniaki ok. Szybko wydana potrawa.

    Co do menu, to że jest obszerne …. to idealnie współgra z dużymi rodzinami. Nie wyobrażam sobie pójść zjeść z dziećmi do monotematycznej ukierunkowanej na dwa dania rozpisane na kilkanaście w menu.

    Pierwszym razem zamawiałem brusciette ale w tym wydaniu mi nie podeszła.

  5. Wizytę w Stodole na Strachowskiehgo wspominam dobrze. Co do samego jedzenia- pizzę wspominam dobrze, była smaczna- ciasto cienkie, dobrze wypieczone. Menu faktycznie jest obszerne, ale przyszłam tam wiedząc co chcę zjeść dlatego nie zwróciłam na to szczególnej uwagi. Specjalnie jechać z drugiego końca Wrocławia? Niekoniecznie. Jednak jeśli ktoś mieszka w okolicy to czemu nie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły