12.5 C
Wrocław
wtorek, 9 sierpnia, 2022

Fuzja na Solnym – jak poradzić sobie z oczekiwaniami?

Po sukcesach i należnych splendorze przy okazji działalności w lubianym przeze mnie Stole na Szwedzkiej, Grzegorz Firkowski postanowił firmować swoim nazwiskiem kolejną restaurację – Fuzja na Solnym. Sam Plac Solny przeżywa niemały renesans znaczenia na mapie Wrocławia, zarówno kulturalnej, jak i gastronomicznej, dlatego też to chyba odpowiedni moment, aby startować z poważnymi projektami. Poważnymi, wobec których oczekiwania zostają ustawione dość wysoko, a wszyscy wiemy jak to bywa z oczekiwaniami. Balonik potrafi pierdyknąć podobnie jak w przypadku polskich piłkarzy na Mistrzostwach Świata.

Wnętrze lokalu poznałem dopiero na zdjęciach w internecie, ponieważ swoim starym zwyczajem zająłem skrajne miejsce na ogródku, aby nie rzucać się specjalnie w oczy ze swoim mikrych rozmiarów aparatem. Ogólnie jednak widzi mi się ten kameralny wystrój, otwarta kuchnia, ale i połączony z Bema Cafe, schludny ogródek. Do tego obsługa, a dokładniej Pani kelnerka, której urok osobisty wystarczyłby przynajmniej dla kilku innych, zwłaszcza tych obrażonych na cały świat. Uśmiech, znajomość karty i taka zwyczajna ludzka kontaktowość to wbrew pozorom wcale nieoczywiste w chwili obecnej cechy osób mających bezpośredni kontakt z gośćmi. Tym razem tego nie zabrakło, choć koniec końców odnieśliśmy z mym towarzyszem kulinarnych wędrówek wrażenie, że była to najmocniejsza strona wizyty w Fuzji na Solnym.

Dość ciekawie zorganizowane jest menu, składające się kolejno z małych talerzy, talerzy dla dwóch osób, zup oraz dużych talerzy, a dodatkowo codziennie do wyboru znajduje się jakieś danie specjalne. Ceny nie zwalają z nóg, choć wartość niektórych potraw pozostawia sporo do życzenia.

Na dobry (?) początek ruszam z tatarem (29 zł) z czarnym czosnkiem. Do tego suszone żółtko, kapary, chili. Miłośnicy klasyki pewnie będą się wzdrygać, ale to przyzwoita pozycja z mięsem ustawionym na pierwszym planie. Ozór (27 zł) jest tyleż poprawnie przygotowany, rozpadający i delikatny, co zaprezentowany w niespecjalnie atrakcyjnej formie, z luźno, niemalże niechlujnie rozłożonymi warzywami. Rozumiem prostotę i minimalizm, ale tutaj chyba zaszło to za daleko.

Krem z wędzonego ziemniaka (16 zł) ratuje głównie intensywna kapusta kiszona, podbijająca wędzoność, której poziom mógłbym umieścić w dolnych rejonach wyczuwalności. Umówmy się, nie jest to szczyt kreatywności.

Problem mam z tagine z batatów. 49 zł za danie vege w tym wypadku po prostu nie koreluje z poziomem dania. Samo podanie bardziej wskazywałoby na warzywno-owocowy gulasz, który poszedł za mocno w słodką stronę. O ile morele to super koncepcja, tak ich charakterystyka w połączeniu ze słodkimi ziemniakami zostaje przesadnie uwydatniona, a sprawy nie ratują pyszne i odświeżające kiszone cytryny. Spodziewałem się uderzenia aromatu, otrzymałem miks warzyw w słodkim sosie, bez tak potrzebnego w tagine aromatu. Chyba w formie żartu należy potraktować suche tortille z siekanymi ziołami, na które namówiła nas dodatkowo kelnerka. Miały służyć do maczania w sosie z tagine, skończyło się na zostawieniu całej porcji po dwóch gryzach. 

Niezwykle popularna ostatnimi czasy w wielu restauracjach biodrówka jagnięca (42 zł) jawi się jako najmocniejsza pozycja w trakcie całego posiłku. Podana z bobem i kuskusem jerozolimskim, odpowiednio krucha, soczysta i delikatnie dymna. Ten kierunek zdecydowanie mi pasuje. Wygląda to nieźle, jest kolorowo, a całość zwyczajnie komponuje się ze sobą w każdym aspekcie. 

Przyznam, że otoczka zbudowana wokół Fuzji na Solnym jeszcze przed otwarciem, pobudziła wyobraźnię. Jest w tym miejscu potencjał, jest solidna podstawa, ale na ten moment nie składa się to w spójną całość. Zabrakło mi takiej zwyczajnej radości z jedzenia, a już cena warzywnego tagine zwyczajnie każe mi sądzić, że kogoś lekko poniosło. Z ciekawością będę się przyglądał poczynaniom Fuzji, ale póki co nieco z boku.

Fuzja na Solnym

Plac Solny 4

Total 19 Votes
7

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze