Pizza Station, czyli gruby placek na kaca


Już widzę głosy oburzenia, że w tym miejscu pojawia się kolejna relacja z Pizzy Station. Uprzedzę wasze myśli – wiem, że to nie jest oryginalna włoska pizza na cienkim cieście. Napiszę więcej – wiem, że to ociekający serem i sporą ilością tłuszczu gruby placek, ale zwyczajnie czasami mam ochotę na zjedzenie czegoś takiego, zwłaszcza kiedy dzień wcześniej polało się sporo alkoholu. Taki dzień nadszedł ostatnio dwukrotnie.

Pizza Station to wrocławska sieciówka z dwoma poznańskimi oddziałami, która kilka lat temu zyskała sporą popularność, pojawiając się na większości imprez oraz w wielu studenckich mieszkaniach. Ostatnimi czasy zdarza mi się wykręcić numer do Station z Długołęki sporadycznie, właściwie zawsze – jak wspomniałem wyżej – na drugi dzień po imprezie, kiedy człowiek nie ma ochoty na wyjście z domu.

Menu Pizzy Station ewoluowało w ostatnim czasie dość znacząco. Obok będącego wyznacznikiem tutejszej pizzy grubego ciasta, pojawiła się także opcja zamówienia cieńszego, a placki dostępne są w dwóch wersjach – mniejszej i większej. Za pierwszym razem decydujemy się na dwie duże pizze – Texas (19,50 zł) oraz Arizonę (18,50 zł) z dodatkiem zielonych oliwek na jednej części.

Na szybkość dostawy nie zdarza mi się narzekać. Pizza Station dowozi swoje zamówienia zazwyczaj w ekspresowym tempie, podobnie było i tym razem. Nie minęło pół godziny, kiedy dostawca zapukał do naszych drzwi.

IMG_2788Najprostsze rozwiązania są najlepsze, dlatego też stałym punktem moich zamówień z Pizzy Station jest Texas, a więc ser, pieczarki i salami. Wszystko na pulchnym cieście, z ogromną ilością spływającego po brzegach sera i lekko pikantnym, mocno wypieczonym salami. Mimo ogromnej ilości składników, ciasto trzyma wszystko bez problemu w jednym kawałku i nie załamuje się.

IMG_2789Arizona składa się jedynie z salami i sera, ale jej jedna część została wzbogacona dodatkowo o oliwki. Ponownie można pomyśleć, że ilość dodatków tłumi ciasto.  Jest ono jednak na tyle grube, że nie ginie pod pokaźną warstwą sera.

Niedługo potem pizza z Pizzy Station trafiła w moje ręce raz jeszcze, tym razem w nieco wzbogaconej wersji. Mała Mexico (14,50 zł) to salami, papryczki pepperoni, ser, pieczarki oraz dodatkowo jalapeno.

IMG_6974W tym wypadku na pizzę trafiło mniej sera, za to sporo cienko skrojonych pieczarek, salami oraz dużo papryczek jalapeno i pepperoni. Opcja idealna dla fanów ostrości, mocno piekąca, a mały placek z taką ilością dodatków spokojnie wystarczy dla jednej osoby.

Pizza Station zawsze spełnia swoją rolę w momencie, kiedy organizm domaga się pożywnego, wręcz tłustego posiłku. Nie jest to miejsce na rodzinny obiad. Pizza z Pizzy Station bardziej pasuje na imprezę lub do meczu.

Pizza Station

Długołęka, ul. Wrocławska 52 (stacja Shell)

www.pizzastation.pl/dlugoleka/lokal

Total 0 Votes
0

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments