Pizzeria Rino, czyli jedna z wielu


Pizzerii ci u nas pod dostatek, ale minęły już czasy, kiedy dziwiłem się po otwarciu kolejnych lokali z włoskim specjałem. Po prostu musimy z tym żyć, że pizzerii na każdym osiedlu musi być przynajmniej kilka. Na Nadodrzu także znajduje się już parę, a kolejna otworzyła się pod koniec listopada. Pizzeria Rino, bo o niej mowa, to niewielka restauracyjka na ulicy Jedności Narodowej, naprzeciwko Mango Mama i obok Pierogowa. Pizzeria nie do końca pasuje mi do gastronomicznego klimatu Nadodrza, który wyznaczają nieco bardziej ambitne projekty. Mimo wszystko, na potrzeby relacji, zdecydowałem się wpaść, żeby spróbować tutejszej pizzy.

IMG_1919 IMG_1914

Wchodzę do środka, od wejścia uderza mnie miły zapach wypiekanej pizzy, choć klientów zbyt wielu nie ma. Od początku uderza lekka niepewność pani kelnerki, a chyba jednocześnie właścicielki. Nie do końca wie, czy podejść, kiedy siadam, czy jednak poczekać. Ostatecznie jednak trafia do mnie karta, w której znajdują się jedynie pizze, choć przy wejściu napisane jest spaghetteria.

Centralne miejsce w lokalu zajmuje bar, przy którym siwawy Włoch ugniata kolejne placki. Wystrój teoretycznie stylizowany na włoskie knajpki, dominuje szarość, ale biało-czerwone obrusy pachną delikatnym PRL-em. 

Decyduję się na pizzę salami za 24 zł, bo tylko tyle gotówki mam, a kartą zapłacić nie mogę. Salami, pieczarki i ser, tyle. Salami skrojone na krajalnicy tuż przed ułożeniem na pizzy, za co wielki plus.

IMG_1915 IMG_1917 IMG_1918

Ciasto cieniutkie, ranty chrupiące i wypełnione pęcherzykami powietrza, choć nieco za blade, jakby niedopieczone. Ogólnie jednak ciasto razem z wyrazistym salami stanowi najlepszy element całej pizzy. Najlepszy, bo reszta mocno zaniża poziom. Fatalny sos – kwaśny, niedoprawiony, jakby tylko ze zblendowanych pomidorów z puszki. Pieczarki świeże, cieniutko pokrojone, zatapiają się w niewielkiej ilości sera, który smakowo właściwie nie zaistniał.

Pizza z Pizzerii Rino nie zachwyca. Jest lepsza od wielu innych, ale jako całość bardzo nierówna. Fajne ciasto, plus za salami, za to kompletną klapą jest psujący smak sos. Jeśli udało by się go poprawić, pizza zyskałaby bardzo dużo. To jedno z tych miejsc, do których wpadasz raz, zapominasz, że jadłeś i raczej nie wracasz. Za dużo podobnych miejsc jest już we Wrocławiu.

Pizzeria Rino

Jedności Narodowej 88/1 c

facebook.com/pizarino

Total 48 Votes
35

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments