24.7 C
Wrocław
poniedziałek, 27 maja, 2024

WROCŁAW RESTAURANT WEEK menu – Le Chef

Przygotowania do WROCŁAW RESTAURANT WEEK, w którym w dniach 23-31 października weźmie udział 18 wrocławskich restauracji, ruszyły pełną parą, także na moim blogu. Niedawno rozpoczęliśmy przedstawianie biorących udział w festiwalu restauracji, przyjrzeliśmy się bliżej menu w Pappatore i Alyki, Mlekiem i Miodem oraz Olszewskiego 128, tym razem zapraszam do znanej z naszych relacji klimatycznej restauracji Le Chef.

Talerz WrRW15 new

MENU MIĘSNE

Przystawka

Jajko w koszulce – podawane na grzance z wiejskiego chleba z łososiem marynowanym w burakach, gniecionym awokado, oliwą cytrynową i pędami groszku.

Danie główne

Filet z gęsi – podawany z czarną soczewicą, borowikami, sosem wiśniowym i rukolą.

Deser

Tarta migdałowa ze śliwkami- z glazurą z herbaty earl grey i gałką lodów waniliowych.

MENU RYBNE

Przystawka

Jajko w koszulce – podawane na grzance z wiejskiego chleba z łososiem marynowanym w burakach, gniecionym awokado, oliwą cytrynową i pędami groszku.

Danie główne

Sandacz smażony na maśle – podawany z puree z pietruszki i jabłka, salsą verde, pieczonym burakiem i botwinką

Deser

Tarta migdałowa ze śliwkami – z glazurą z herbaty earl grey i gałką lodów waniliowych.

Rezerwacji stolika na WROCŁAW RESTAURANT WEEK możecie dokonać na stronie www.restaurantweek.pl

Stworzenie menu opartego na lokalnych składnikach nie stanowiło dla ekipy młodych i ambitnych kucharzy restauracji Le Chef wielkiego wyzwania, ponieważ dokładnie według takiej idei powstaje klasyczna karta w tym miejscu.

Na początek standard, za to bardzo ciekawie opakowany. Grzanka świeżego chleba z podwrocławskiego Wójcina, jajko z wolnego wybiegu ze wsi Góra, a do tego odświeżający, marynowany w burakach łosoś i pasta z awokado.

Za to danie główne jest prawdziwie świąteczne i dolnośląskie. Gęś w naszym regionie pojawiała się przez wiekiu na stołach podczas najważniejszych wydarzeń i świąt, a dopiero po wojnie jej znaczenie mocno spadło. Teraz powoli wraca do łask, także w festiwalowym menu Le Chef. Przybrana szlachetnymi borowikami, sosem wiśniowym i soczewicą, stanowi potencjalny hit.

Z kolei dla osób gustujących w menu rybnym, kucharze przygotowali sandacza wprost ze Stawów Milickich, usmażonego na maśle, podanego z niezniszczalnym puree z pietruszki i jabłek z trzebnickich sadów.

Także w podawanej na deser tarcie znajdziemy podwrocławski, trzebnicki element w postaci soczystej śliwki glazurowanej herbatą Earl Grey.

Restauracja Le Chef, choć funkcjonuje stosunkowo krótko, dzięki bardzo smacznej kuchni dość szybko zyskała sobie spore grono fanów, którzy szybko zdążyli zapomnieć o poprzedniku – kawiarni Monsieur Cafe. Siłą Le Chef jest zarówno smaczna kuchnia, jak i klimatyczne położenie. Wąska ulica Więzienna to – zwłaszcza latem – jedna z najbardziej ruchliwych i głośnych w całym mieście, co zapewnia znaną z włoskich i hiszpańskich miast atmosferę ogólnej wesołości i radości z jedzenia. A podczas posiłku w Le Chef jest się z czego cieszyć. Zmieniająca się co jakiś czas karta w dużej mierze oparta jest na sezonowych produktach oraz takich, które nie są zbyt popularne w ogólnej świadomości klientów. Stąd obecność w menu choćby perliczki czy sandacza.

Szefem kuchni w Le Chef jest Filip Grajeta, który swoje kulinarne doświadczenie zdobywał podczas pracy na Wyspach. Jego inspiracje w dużej mierze pochodzą z klasycznej kuchni francuskiej, ale dzięki różnorodności gastronomii, jaką miał okazję poznać w stolicy Anglii, stara się bawić smakami z różnych zakątków świata, łączyć je, jednocześnie nie zapominając o lokalnych składnikach.

Udało nam się zadać Filipowi kilka pytań, zarówno na temat jego kulinarnego doświadczenia, jak i zbliżającego się festiwalu Restaurant Week.

Jak to się stało, że wylądowałeś w kuchni? Większość chłopców marzy o zostaniu strażakiem lub piłkarzem

Nigdy nie sądziłem, że będę kucharzem, to zrządzenie losu.

Kucharz – zawód czy powołanie, jak sądzisz?

Bardziej powołanie, zajawka, a przy okazji, od wielu lat również zawód, z którego się utrzymuję.

Czy możesz powiedzieć, że jako kucharz odniosłeś już jakiś znaczący sukces? Jeśli tak, to jaki, a może te największe dopiero przed Tobą?

Głównym celem było zawsze żeby się rozwijać, uczyć nowych rzeczy, technik, poznawać produkty, tworzyć menu – czyli praca u podstaw. Sukcesy są cały czas, mniejsze lub większe, a jeśli za tym ma jeszcze coś nadejść, to czemu nie.

Wzorujesz się na kimś w kuchni czy raczej starasz się tworzyć swoje autorskie projekty?

Inspirują mnie  kuchnie świata, świeże produkty które można fajnie wykorzystać, zapomniane dania, techniki kulinarne lub klasyki, które można odświeżyć i podać w nowy sposób. Bawię się smakami, kolorami, teksturami w daniach, które tworzę. Oczywiście śledzę trendy kulinarne i dokonania światowej klasy kucharzy, ale nie mam jakiegoś konkretnego wzoru.

Co sądzisz o idei festiwalu Restaurant Week, czy może zmienić coś w kulinarnej świadomości Polaków?

Im więcej takich inicjatyw, tym lepiej dla wszystkich. Poszerzają świadomość kulinarną, sprawiają, że Polacy chcą jeść smaczniej i lepiej.

Czym kierowałeś się podczas przygotowania menu na RW, skąd czerpałeś inspiracje?

Po pierwsze kierowałem się wykorzystaniem składników lokalnych, z czym nie było większego problemu, bo na co dzień korzystamy z nich w naszej kuchni. Główną inspiracją była tradycyjna kuchnia. Chociażby gęsina, której jedzenie jest zakorzenione w kulturze Dolnego Śląska.

Podczas pracy na kuchni zdarzają się na pewno zarówno śmieszne sytuacje, jak i te mrożące krew w żyłach. Opowiesz nam jakąś?

Ostatniej zimy kelner położył butelkę mętnej oliwy na półce nad grillem, żeby troszkę  się podgrzała. Los chciał, że o niej zapomniał i butelka pod wpływem temperatury eksplodowała, a rozlana oliwa zaczęła się palic na kuchni. Na szczęście nikt nie stał obok grilla, więc nie było ofiar.

Dzięki.

 

Le Chef

Więzienna 31

facebook.com/chefwroclaw

Total 0 Votes
0

Napisz w jaki sposób możemy poprawić ten wpis

+ = Verify Human or Spambot ?

Komentarze

komentarze

Podobne artykuły

2 KOMENTARZE

  1. Kurczę, szkoda, ze tylko jedna restauracja daje menu wegetariańskie, a o wegańskie to już nawet nie ma co marzyć 🙁 wzięłabym udział w tej imprezie, ale jako weganka, nie mam co zjeść 🙁 wszyscy kucharze opowiadają jacy są ambitni itd, ale jak przychodzi do Dania wegańskiego to dostaje kuskus z pieczona papryka

    • Paulo, ależ się mylisz! Menu wegetariańskich jest 5 (w tym chyba jedno wegańskie). Sprawdź proszę La Fee Verte, Basztę, Patio, Mlekiem i Miodem i Dobrą Karmę!

      Do zobaczenia przy stole 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polub nas na

103,169FaniLubię
42,400ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
100ObserwującyObserwuj
1,420SubskrybującySubskrybuj
Agencja Wrocławska

Ostatnie artykuły