Siesta Trattoria, czyli restauracja idealna


Za każdym razem, kiedy pytałem was o godne polecenia miejsce, niemal zawsze pojawiały się odpowiedzi – Siesta Trattoria. Dużo czasu zajęło mi dotarcie do tej restauracji, ale od razu zdradzę, nie żałowałem ani jednej minuty spędzonej w tym miejscu i ani złotówki, którą zostawiłem.

siesta 6

Mocno zadziwia lokalizacja. Nie jest to ścisłe centrum, nie jest to nawet blisko centrum. Ulica Śliczna, ogromne blokowisko, a pomiędzy nim mała, niepozorna restauracyjka. Do Siesta Trattoria wybrałem się z siostrą i szwagrem, dzięki czemu spróbowaliśmy w sumie kilku dań. Było to już nasze trzecie podejście do wizyty w tym miejscu. Za pierwszy razem przyjechaliśmy, ale niestety żaden stolik nie był wolny przez kolejne dwie godziny. W drugim wypadku chcieliśmy zarezerwować stolik telefonicznie, na ten sam dzień. Niestety, ponownie wszystko zajęte. Aby mieć pewność, że miejsce się znajdzie, zadzwoniłem dzień wcześniej, i za trzecim razem się udało.

Już wchodząc do środka uderzyła w nas niesamowita atmosfera panująca wewnątrz. Miła obsługa szybko zaprowadziła nas na miejsce, otrzymaliśmy menu oraz informację o daniach specjalnych, spoza karty. W karcie znajdują się dania kuchni włoskiej – przystawki, makarony, pizza, a także dania z owocami morza przywożonymi wprost z Włoch.

siesta 1 siesta 2 siesta 3 siesta 4 siesta 5

Ceny przystępne, mocno przystępne. Miałem ochotę na danie spoza karty, którym była ośmiorniczka na tagliatelle, ale akurat w tym przypadku cena 59 zł lekko mnie odstraszyła. Za świeże produkty niestety się płaci. Ok, na początek wybieramy zupę ze świeżych pomidorów (12 zł) oraz bruschettę ze świeżymi pomidorami i mozzarellą za 14,50 zł.

siesta 11

Zupa, a właściwie krem, wyborna. Podana z upieczoną na miejscu focaccią. Zupka delikatna, lekko kwaśna z przebijającą się słodkością, dobrze doprawiona. Naprawdę doskonała, bardzo gęsta.

siesta 10

Bruschetta, a właściwie jej wielkość lekko nas zszokowała. Podana na dużym talerzu, zapieczona z sosem pomidorowym oraz mozzarellą z dodatkiem świeżo pokrojonych pomidorów i bazylii. Niezwykle aromatyczna, chrupiąca i świeża. Porcja ogromna, właściwie wielkości dania głównego. Idealna dla trzech osób, żeby pobudzić apetyt przed prawdziwie włoskim obiadem.

W międzyczasie, pomiędzy stolikami co chwilę przewijała się niezwykle przyjemna, uśmiechnięta pani, będąca – jak wywnioskowaliśmy – właścicielką Siesty. Nienachalnie zagaduje klientów, podpytuje o smaki, stwarzając niezwykle przyjazny, domowy klimat.

Czas mijał nam niezwykle miło, a dania główne trafiły na stół właściwie ekspresowo, pomimo pełnej restauracji klientów.

siesta 7

Risotto con Gamberetti z krewetkami i pomidorkami cherry (22,50 zł). Jak poinformowała nas pani właścicielka już po podaniu, risotto nie jest przygotowywane na bulionie, a jedynie na winie. Danie okazało się świetne, aromatyczne i wyraziste ze świetnie przygotowanym ryżem. Risotto było delikatne, maślane, po prostu świetne, a malutkie krewetki i pomidorki podbijały jeszcze smaki.

siesta 12

Penne all Arrabbiata – 16,50 zł. Penne zrobione al dente, makaron obtoczony sporą ilością sosu ma świetny, wyrazisty czerwony kolor. W smaku dominują pomidory, ale bardzo przyjemnie przebija się delikatna ostrość oraz czosnkowy posmak. Makaron smakował doskonale, może jedynie dodałbym nieco ostrości, o czym zresztą poinformowałem panią właścicielkę, kiedy podeszła kolejny raz. W odpowiedzi usłyszałem, że nie chcą przesadzać z ostrością, ale skoro lubię ostre dania, to może nam zaproponować coś ekstra do pizzy, na którą czekamy. Podejście do klienta godne podziwu.

siesta 13

Spaghetti alla Carbonara – 18,50 zł. Kolejny klasyk, z którego od razu po podaniu bił niezwykły zapach boczku. Może nie zaszkodziłoby tej potrawie, gdyby było więcej sosu, ale i tak byliśmy pod wrażeniem. Świetnie ugotowany makaron i pyszny sos.

Cena za wymienione wyżej makarony w stosunku do ich jakości była doskonała. W ogóle ceny nie są sztucznie zawyżone, uczciwe, a na tle choćby knajpek z włoskiego Pasażu z ulicy Więziennej, wypadają bardzo dobrze.

siesta 8 siesta 9

Na koniec czekała na nas pizza Quattro Formaggi wzmocniona dodatkowo papryczkami szefowej (21,50 zł). Co tu dużo mówić, zamawiając pizzę wygrała w nas dusza łakomczuchów, ponieważ już po daniach głównych spokojnie moglibyśmy zakończyć obiad napełnieni. Chcieliśmy jednak całościowo sprawdzić miejscowe specjały, więc niejako na deser zjedliśmy pizzę, niezwykle smaczna pizzę.

Dodatek pani właścicielki faktycznie był ostry, może nie wypalił nas jak habanero, ale mocno pobudził. Pizza z czterema serami nie była nimi przesadnie wypchana, a ciasto okazało się cienkie, chrupkie od spodu i nie łamało się w drodze do ust. Udało nam się ja pochłonąć ostatkiem sił.

Nawiązują do tytułu, Siesta Trattoria to restauracja idealna. Pewnie w komentarzach kilka osób napisze, że lepsze risotto można zjeść gdzie indziej, a pizza to już w ogóle lepsza jest np. w Piecu na Szewskiej. Na ogólny obraz restauracji wpływa jednak całokształt, a w tym wypadku Siesta Trattoria wypada wzorowo. Świetne jedzenie, fenomenalna atmosfera, doskonała obsługa, a na dodatek przemiła właścicielka. Takiego klimatu nie uświadczyłem jeszcze w żadnej innej wrocławskiej restauracji. Niewątpliwie Siesta wysforowała się na szczyt moich ulubionych miejsc.

Siesta Trattoria

ul. Śliczna 22a/5

siestatrattoria.pl

facebook.com/TrattoriaSiesta

 

Total 2 Votes
1

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments