Najlepsze burgery we Wrocławiu – ranking


Może i moda na burgery powoli przemija, lokale nie otwierają się już jeden po drugim, ale koniec końców niezbyt skomplikowana kanapka z wołowym burgerem cieszy się dużą popularnością. Przez ostatnie dwa lata odwiedziłem większość wrocławskich burgerowni, z czego sporą część kilkukrotnie, dzięki czemu mam całkiem niezły ogląd na panujące w tych miejscach standardy. Jako że rok powoli zbliża się nam ku końcowi, postanowiłem podrzucić wam moją, subiektywną opinię na temat wrocławskich burgerów, a dokładniej mówiąc  – ranking najlepszych wrocławskich burgerów. Najlepszych, tych nieco słabszych, ale wartych zjedzenia. Natomiast na temat tych fatalnych wypowiadać się nie zamierzam, szkoda czasu. Oczywiście, do wszystkich miejsc serwujących burgery nie dotarłem, głównie ze względu na to, że ostatnimi czasy próbują je podawać niemal wszyscy, niezależnie od tego czy idziemy do pizzerii, czy restauracji z kuchnią polską. Na szczęście słabsze miejsca szybko weryfikują sami klienci, a na placu boju pozostają specjaliści. Zaczynamy, od najlepszych, jak dla mnie.

Soczewka

soczewka-4

Jak dla mnie – zdecydowani liderzy. Rozpoczynając od podstawy, czyli mięsa, które jest doskonale doprawione, usmażone według uznania klienta i spore, przez oryginalnie dobrane dodatki, kończąc na możliwości wyboru jednej z czterech różnych bułek. Od A do Z wszystko gra. Ceny do niskich nie należą, ale kucharze za każdym razem potwierdzają, że znają się na rzeczy.

Naszą relację z Soczewki możecie przeczytać tutaj.

Pasibus

Pasibus_3

Jedni z moich ulubieńców, nie tylko ze względu na pyszne jedzenie, ale i za wytwarzanie fajnej atmosfery wokół swojego foodtrucka. W Pasibusie imponuje mi równowaga w jakości, niezachwiana nawet podczas zlotów, kiedy nie wszyscy trzymają równy poziom. Chłopaki z Pasibusa zdecydowanie zasługują na uznanie, zresztą największym docenieniem ich pracy jest fakt, że przy charakterystycznym czarnym Fiacie Ducato właściwie zawsze stoi spory tłumek. Ekipa z Pasibusa nie zamyka się na nowości, chętnie korzysta z sezonowych produktów, a już ich bułka, od samego początku, jest genialna.

Naszą relację z Pasibusa możecie przeczytać tutaj.

The Winners Pub

winners_1

Przez długi czas moje ulubione burgery podawano w Winnersie. Później zostały zdetronizowane przez Soczewkę i Pasibusa, ale pozycję na podium mają zagwarantowaną. Na uwagę zasługuje przede wszystkim bardzo dobre mięso oraz świetna bułka. Dużą rolę odgrywa także ciekawy klimat wyspiarskiego pubu. Odstraszać mogą nieco ceny, ale nie od dziś wiadomo, że jakość się ceni.

Naszą relację z The Winners Pub możecie przeczytać tutaj.

Burger Love

Burger_Love_2

Nasza relacja z Burger Love nie jest wybitnie pozytywna, ale od tego czasu w barze na ul. Więziennej sporo się zmieniło, na lepsze. Niewątpliwie, dużym atutem Burger Love jest jakość mięsa. Wysoka jakość w połączeniu z dobrym przyprawieniem oraz – niespotykanym wszędzie – odpowiednim stopniem wysmażenia, tworzy dobrą kombinację. Małe błędy zdarzają się czasami przy doborze dodatków, których momentami jest za dużo. Ogólnie jednak Burger Love prezentuje dość wysoki poziom w całkiem przystępnej cenie. Do wymiany jedynie frytki, co prawda własnoręcznie krojone, ale nigdy chrupiące. Ok, miało być tylko o burgerach.

Naszą relację z Burger Love możecie przeczytać tutaj.

Powyższe cztery lokale prezentują najwyższy poziom we Wrocławiu, oczywiście jeśli chodzi o przygotowywanie burgerów. Reszta robi to raz lepiej, raz gorzej, więc przedstawiam wam te, które moim zdaniem warto odwiedzić, choć na pewno nie można liczyć na taką jakość burgerów, jak w miejscach wymienionych powyżej.

Mlekiem i Miodem

mlekiem-1

Mlekiem i Miodem w ostatnich miesiącach przeszło sporą transformację, przenosząc się z mało przystępnej lokalizacji do nowego lokalu w Kiełczowie, a wraz ze zmianą miejsca restauracji, zmianie – na plus – uległo sporo spraw. Jeśli chodzi o burgery, to największą zmianę można dostrzec już na samym początku, zerkając na bułkę. Wcześniejszą, wprost z marketowej półki, zmieniła wypiekana na miejscu. Mięso ma wyrazisty smak, do wyboru mamy kilkanaście opcji, a ceny pozytywnie zaskakują. Nie jest to może burger doskonały, ale na pewno taki, po zjedzeniu którego wyjdziecie z Mlekiem i Miodem zadowoleni.

Naszą relację z Mlekiem i Miodem możecie przeczytać tutaj i tutaj.

Byczy Burger

strefa-5

Kolejna foodtruckowa ekipa, która jednak przy pierwszej próbie nieco nas rozczarowała. Drugie podejście było już jednak udane, a burger w Byczym Burgerze dobrze skomponowany, z pyszną bułką i w świetnej cenie. Chłopaki z Byczego w ciągu jednego sezonu poczynili spore postępy, za co wielkie brawa dla nich. W przyszłym roku atak na czołowe pozycje w naszym rankingu?

Naszą relację z Byczego Burgera możecie przeczytać tutaj.

Droga Mleczna

droga-mleczna-1

Spore, ale pozytywne zaskoczenie. Lokal, po którym prędzej można spodziewać się dobrego wegetariańskiego jedzenia, zadziwił smacznym burgerem. Urzekła mnie forma podania. Od burgera aż bił świeży smak każdego produktu, z wypiekaną na miejscu bułką na czele. Plus także za ostrość.

Naszą relację z Drogi Mlecznej możecie przeczytać tutaj.

Whiskey in the Jar

whisky-10

Pozycja w rankingu może nieco na wyrost, zwłaszcza ze względu na cenę oraz fatalną bułkę. Nie zmienia to jednak faktu, że mięso w Whiskey smakuje bardzo dobrze. Wrzucamy do rankingu i liczymy na korekty.

Naszą relację z Whiskey in the Jar możecie przeczytać tutaj.

Grillburger

grill-burger-61

Jedno z tych miejsc, do których lubię zaglądać, kiedy okolice Rynku są zapchane i nijak nie można się tam dostać. W Grillburgerze tłumów raczej nie uświadczymy, zresztą lokal jest spory, a i obsługa działa sprawnie. Burger może bez wielkiego WOW, ale bardzo przyzwoity, z dużą ilością wołowiny i niezłą bułką. Miejsce warte polecenia.

Naszą relację z Grillburger możecie przeczytać tutaj.

Burger Ltd.

burger-ltd2

Kolejne miejsce, które początkowo totalnie się wysypało, aby przy kolejnych wizytach naprawiać błędy. Ciągle zawodzi zbyt sucha bułka, ale już samo mięso jest przyzwoite. Bez szału, ale niezłe. Ekipa Burger Ltd. ma u mnie duży plus za wprowadzenie kilku stopni ostrości burgerów, z których ten najwyższy to faktycznie przyjemność dla chiliheadów.

Ranking stworzyłem sugerując się jedynie własnymi odczuciami, dlatego odrzuciłem choćby Rock Burgera, gdzie mięso jest tak fatalnie doprawione, że traci się ochotę na jedzenie w tym miejscu. Miejsce na powyższej liście znalazły co prawda bary/restauracje z wadami. Czasami dość poważnymi, jak choćby bułki z marketu, czy drobnymi, jak źle wypieczone mięso. Cieszy jednak, że większość właścicieli rozumie konieczność naprawiania błędów i ciągłego doskonalenia się, dzięki czemu spora część burgerowni zrobiła duży krok na przód dochodząc do wniosku, że nie wystarczy robić burgerów bo jest moda, a należy robić je dobrze. Czołowe miejsca okupują bary charakteryzujące się powtarzalnością, podające właściwie za każdym razem burgery na wysokim poziomie.

Moda na burgery przeminie, podobnie jak przeminą słabe lokale. Pozostaną jedynie te na naprawdę wysokim poziomie, ale mam nadzieję, że będą to te wymienione wyżej, ponieważ zawsze chętnie będę je odwiedzał.

 

Total 8 Votes
5

Tell us how can we improve this post?

+ = Verify Human or Spambot ?

Comments

comments